UWAGA!

----

Mierzeja już jest wyspą

Jeśli budowa kanału ma spowodować - jak sugeruje tytuł debaty - że Mierzeja stanie się wyspą, to informuję, że ona już jest wyspą, oddzieloną od lądu znacznie większymi ciekami: Wisłą, Szkarpawą, Wisłą Królewiecką oraz Zalewem Wiślanym - mówił na gdańskiej debacie poświęconej przekopowi Mierzei Jerzy Wcisła.

Jerzy Wcisła jest elbląskim radnym, a od niedawna dyrektorem elbląskiego Biura Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego. Oto obszerny skrót jego wystąpienia:
     „Warto na wstępie ustalić, czy mówiąc o kanale przez Mierzeję, mówimy o tym samym przedsięwzięciu. Odnoszę bowiem wrażenie, że na kanał patrzy się bardziej przez pryzmat połączenia o skali Cieśniny Bałtijskiej albo Przekopu Wisły niż rzeczywistych parametrów projektowanego kanału. Porównajmy krótko te trzy drogi wodne.
     - Przekop Wisły - wykonany dokładnie 112 lat temu (uruchomiony 31 marca 1895 r.) ma 7 km długości i ponad 300 metrów szerokości. Wisła rocznie transportuje ponad 2 mln m3 rumowiska, w dużej mierze zanieczyszczonego
     - Cieśnina Bałtijska - blisko 2 km szerokości i 8 m głębokości
     - Kanał przez Mierzeję - zaledwie 1 400 m długości, 5-6 metrów głębokości, 40 metrów szerokości, zamykany śluzą o szerokości 24 metrów.
     Cała inwestycja zajmie ok. 1 proc. powierzchni Mierzei i - wraz z torami wodnymi - 0,3 proc. powierzchni Zalewu Wiślanego. Powierzchnia styku Morza Bałtyckiego z Zalewem Wiślanym po wybudowaniu kanału wzrośnie zaledwie o ok. 5 proc. i, co ważne, będzie to styk kontrolowany przez człowieka - tzn. w każdej chwili będzie go można zamknąć. Nie ma zatem żadnego niebezpieczeństwa niekontrolowanego mieszania się wód Zalewu z wodami Zatoki.
     Warto te liczby i wskaźniki brać pod uwagę, ferując wyroki, bo tak naprawdę mówimy o maleńkiej rzeczce ze śluzą i stałym mostem, a nie o przedsięwzięciu radykalnie zmieniającym krajobraz czy warunki biologiczne subregionu.
     Czy to znaczy, że nie ma żadnych niebezpieczeństw związanych z tą inwestycją? Oczywiście są - może nie tyle niebezpieczeństwa - co pytania, na które musimy uzyskać odpowiedź - co oczywiście wymaga przeprowadzenia dokładnych analiz. Przede wszystkim należy zbadać wpływ inwestycji na ruchy dna - szczególnie po stronie Zatoki - by nie dopuścić do rozmywania Mierzei i oczywiście dokładnie zbadać ewentualne skutki zmian jakościowych wód Zalewu i Zatoki dla życia biologicznego. Dodam, że te sprawy były już przedmiotem badań naukowych, które nie wykazały istnienia zagrożeń, ale NIKT nie podejmie decyzji o budowie kanału przed wykonaniem studium oddziaływania tej inwestycji na środowisko.
     Dlatego proszę o umiar w ferowaniu wyroków. Poczekajmy na stosowny raport. Na razie mamy do dyspozycji wyniki badań wykonanych kilkanaście lat temu. Nie potwierdzają one większości obaw, ale dzisiejsze wymagania są inne - wymuszają stosowanie precyzyjniejszych i bardziej rozbudowanych metod. Poza tym, muszą uwzględnić nowe uwarunkowania wynikające m.in. z zasad stosowanych w Unii Europejskiej, w tym z programu Natura 2000.
     Patrząc z perspektywy programu Natura 2000, trzeba zauważyć, że budowa kanału przez Mierzeję skróci ewentualny tor wodny dla statków płynących przez Zalew pięciokrotnie, tym samym zmniejszy się zagrożenie ekologiczne dla Zalewu.
     Istotniejsza wydaje się jednak odpowiedź na pytanie: po co budować ten kanał? I tu też od razu obalę pewien mit. To nie ambicje Elbląga są tu najważniejsze - choć bez wątpienia Port w Elblągu może być ważnym beneficjentem tej inwestycji. Elbląga ma port i leży na szlaku Międzynarodowej Drogi Wodnej E-70, więc - co naturalne - chce te walory wykorzystać. Najważniejszym jednak celem jest wykorzystanie Zalewu Wiślanego - jako akwenu znakomicie nadającego się dla celów turystycznych. Zalew Wiślany - nazywany morskim przedszkolem - jest turystycznie martwy. Nie ma na nim żaglówek, chociaż różne opracowania wskazują, że może tu swobodnie pływać 1 200 - 1 500 żaglówek. A ile pływa obecnie? 10, 20, 50? A ile na jeziorach mazurskich? Przypomnę, że mówimy o akwenie, którego powierzchnia jest porównywalna z Wielkimi Jeziorami Mazurskimi razem wziętymi. To pokazuje, jak marnujemy otrzymany w darze potencjał.
     Na turystykę trzeba patrzeć jak na każdą inną dziedzinę gospodarki i uczyć się odczytywać istniejące trendy oraz kierunki rozwoju. A one pokazują, że:
     - systematycznie rośnie rynek na tzw. turystykę kwalifikowaną, czy aktywną - jaką jest na pewno żeglarstwo,
     - Mazury są zapchane żaglówkami, a więc turyści będą poszukiwali nowych miejsc na uprawianie ulubionej formy turystyki,
     - kwitnie też żeglarstwo morskie - na razie, niestety, tylko na Zalewie Szczecińskim, bo nasz dla Zalew jest - póki co - dla tego typu jachtów zbyt trudno niedostępny.
     Te formy turystyki są szczególną szansą dla miejscowości położonych na południowym brzegu Zalewu: Kadyn, Suchacza, Tolkmicka czy Fromborka. W porównaniu np. z Mierzeją Wiślaną są to środowiska dość biedne, dla których rozwój turystyki jest jak wygrana w totolotka - a przecież oni też mają prawo do skorzystania z tego, że jesteśmy w Unii Europejskiej i że w najbliższym czasie będziemy z tego powodu mieli do wykorzystania niemałe pieniądze.
     Ale budowa kanału to także szansa dla tej formy turystyki, jaka jest powszechna dziś na Mierzei. Budowa Kanału pozwoli na uzyskanie ok. 2 mln m3 piasku, z którego będzie można zbudować ok. 2 km szerokich plaż od strony Zalewu Wiślanego. Miniaturka takiej plaży powstała niedawno w Kadynach i cieszy się dużą popularnością - nie ma zatem obaw, że ludzie nie będą chcieli w ten sposób wypoczywać nad Zalewem.
     Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego bardzo poważnie traktuje szanse, jakie wiążą się z aktywizacją turystyczną Zalewu Wiślanego. W naszym województwie jest wiele miejscowości - Giżycko, Mikołajki, Iława - które dobrze żyją z turystyki. Chcemy, by dołączyły do nich miejscowości położone wokół Zalewu Wiślanego, jeziora Druzno, Kanału Elbląskiego. Chcemy stworzyć dla tego całego subregionu strategię rozwoju turystycznego, zakładającą m.in. otwarcie Zalewu Wiślanego na morze.”
     

Najnowsze artykuły w dziale Gospodarka

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Polacy...jestesmy mistrzami w wyszukiwaniu sobie problemow i debatowaniu a tak naprawde traca wszyscy na glupocie.Komu moze zaszkodzic przeprowadzeni tak racjonalnej i dawno potrzebnej inwestycji chyba tylko pseudo biologom i sfrustrowanym pseudo politykom. My mieszkancy z pewnoscia na tym tracimy i to od wielu lat. Na calym swieci rozwoj gospodarczy bierze gore nad deliberowaniem. W Stanach takie wyspy istnieja dla dobra mieszkanco i turystow no i nie ma co tu wiecej mowic dlatego Stany sa potega a my....oj wstyd. Mamy mozliwosci tylko czasem rozum gdzies spi.Zycze powodzenia w realizacji przedsiewziecia i gwarantuje spore korzysci materialne z tego tytulu dla regionu.Trzymam kciuki aby udalo sie to zrealizowac
  • Nikomu ten przekop nie wyjdzie na dobre. Jest zbędny, nie przyniesie żadnych zysków, a bedzie generował za to koszty utrzymania. Lepiej ta kase zainwestować w rozwój przedsiębiorczości, stworzyc jakies miejsca pracy. Port w Elblągu nawet w przypadku gdy przekop dojdzie do skutku umrze smiercia naturalna!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Ziober(2007-03-27)
  • Obserwując przez wiele lat zachowania i ruchy samorządowe w dziedzinie turystyki, rekreacji i zagospodarowania ogromnej sfery przyrodniczo-krajobrazowej można odnieść wrażenie kompletnej niemocy twórczej, która czasami wzlata w okolicach wyborów, owocując solennymi zapewnieniami już rychłych poważnych kroków. Umierają kolejne perełki naszego otoczenia jak Kolej Nadzalewowa, jak Zalew Wiślany, jak Kanał Elbląski i jak wiele pomniejszych miejsc niepowtarzalnych swym urokiem. I chyba mi przyjdzie zejść z tego świata w tym dziwnym stanie ustawicznego gadactwa na ten temat, nie popartego żadnym działaniem. Nie jest to przytyk dla Autora anonsu prasowego, który jasno wywodzi swoje racje, oczekując mocy sprawczej od decydentów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-03-27)
  • Mam nadzieję, że jeszcze moje pokolenie zobaczy nasz region prosperujący, a młodzież nie będzie masowo emigrować. .
  • Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję? Tym autor tekstu uwarunkował jego przekazanie, czy to pomysł 'opracującego'? Owszem, moc prymitywnych ataków personalnych na dyrektoraNieJednegoBiura (nawet urządMarszala przezywa go 'Wcisło' www.wm.24.pl ), ale niegdyś do cenzury na portElu wystarczał program wyłapujący 'Słoni..' POzmieniało się^_^ Osobiście podoba mi się tekst panaWcisły, bo choć trochę równoważy histeryczne wypowiedzi przeciwników przekopu (jakby to Kronospan miał budować!) ..na tej konferencji miała być paniPełnomocnik prezydEla ds. Strategii i Rozwoju Miasta ..nie było?
  • Zgadzam się z pane W. w całej rozciągłości zagadnienia!:) Zaprawde powiadam wam z tym przekopem będzie tak samo jak z marudzeniem przed budowa kazdego hipermarketu w Elblągu!:) Tylko w jednym wypadku gadają "a kto tam będzie pływał" a w drugim "a kto tam będzie kupował"!!!!:) Zapamiętajcie moje słowa tak jak jest teraz spory ruch klientów w elblaskich hipermarketach tak będzie i spory statków przepływających przez ten kanał!!!:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    pan X.(2007-03-27)
  • spoko szeba nie będzie emigracji - bo niby kto będzie to robił? no chyba, że emeryci też zaczną, bo na nowa generacja się nie pojawi (to będzie promil populacji). Aborygen jak zwykle - głos wołającego na pustyni - same słuszne konkluzje, fakt dla naszych (ogólnie nie tylko elbląskich) samorządowców działanie w ramach wykorzystania walorów krajobrazowo-turystycznych to była sprzedaż działek nad wszelkimi akwenami w lesie (nie rzadko w lub opodal rozmaitych obszarów chronionych) różnym osobą z Mazowsza. Tylko takie działania są naprawdę opłacalne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Bob B.(2007-03-27)
  • Szaniowny Panie Jerzy, dziękuję za mądrą wypowiedż. Tak trzymać!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Krystyna W.(2007-03-27)
  • Zgadzam się na przekop, ale po wybudowaniu sraczy we wszystkich przystaniach i potencjalnych miejscach biwakowania, sprzedania przystani firmom i osobom prywatnym, aby turyści przestali się naprzykrzać gospodarzom, tylko byli pożądanymi gośćmi. To umożliwi też inwestycje prywatne. Po likwidacji plag owadów i glonów. Po pogłębieniu Zalewu do 3 metrów. Po odcięciu przenawożenia od rolnictwa. Po wprowadzeniu systematycznego czyszczenia reprezentacyjnych miejsc Zalewu z brudów i śmieci. Tak aby nie było wstyd zaprowadzić do przystani przyzwoitszego tyrysty. Wtedy popieram. Nawet dam własne pieniądze. Ale nie zgadzam się na marnowanie mioch podatków. Co najwyżej na most. Takie wysoko dochodowe przedsięwzięcie musi być sfinansowane przez genialnych inwestorów. A nie z pieniędzy niczyjo-bolszewickich.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    sceptyk(2007-03-27)
  • spakojna nie nerwujsia www.kgfiks.bgio.univ.gda.pl
  • Przekop ma byc finanasowany w wiekszości z pieniedzy UE,więc w czym problem?
  • Pan Wcisła podaje pełna gamę uzasadnienia gospodarczego dla tego przedsięwzięcia. Oczywiście, jest ono jak najbardziej istotne w tym przedmiocie. Bez wizji korzyści wypływających z realizacji zamierzonego celu nie ma mowy o jakimkolwiek inwestowaniu. Rachunek ekonomiczny i... wskaźnik ryzyka inwestycyjnego decydują, przede wszystkim, o zaangażowaniu kapitału w realizację postawionego sobie zamiaru. Wizje rozkwitu gospodarczego, będące pochodną z przekopu mierzei, można snuć w nieskończoność i co szczególne, trudno jest z nimi polemizować. Każda następna jest jaśniejsza, wspanialsza, przejrzystsza, a wszystkie one roztaczają całe obszary dobrobytu dla nad zalewowych gmin natomiast dla ludności tam zamieszkującej jarzą się plażami Malibu, Copa Cabany, czy chociażby plażami wymęczonej wojna Chorwacji. Uważam, że nie na tym rzecz polega, ile w przyszłości zyska gospodarka z uwolnienia tego akwenu z pod kontroli Rosji. Ważne jest to, że takie uwolnienie musi, wreszcie, nastąpić. Najwyższy czas, abyśmy sami decydowali o tym kto i po co odwiedza Zalew Wiślany. Reszta jest już tylko.... korzyścią. p.s. sceptyk ma rację, keje we wszystkich portach są zas...ne. Nie ma racji odnośnie przenawożenia pól uprawnych nad Zalewem. To było w dekadzie Gierka.
Reklama