UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Najpierw uprzedzą, potem skontrolują

Mamy dobrą wiadomość dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Kontrolerzy z Urzędu Skarbowego będą zapowiadać swoje wizyty, ale na taki prezent mogą liczyć tylko niektórzy przedsiębiorcy.

Nikt nie lubi niespodziewanych wizyt, tym bardziej kontroli. Dlatego urzędnicy skarbowi nie są zbyt lubiani przez przedsiębiorców. Nowe przepisy mogą to zmienić, bo kontrolerzy będą o swoich wizytach uprzedzać.
     - Przedsiębiorcy będą mogli się lepiej przygotować do kontroli, na przykład zgromadzić całą dokumentację w siedzibie firmy, zaplanować swój czas tak, żeby brać czynny udział w kontroli - mówi Magdalena Schwill, kierownik Działu Kontroli Podatkowej Urzędu Skarbowego w Elblągu. - Będą też mogli dokonać ewentualnej autokorekty rozliczeń podatkowych jeszcze przed kontrolą.
     Nie wszyscy będą mogli liczyć na taki prezent od „skarbówki”.
     - Informacji takiej na pewno nie otrzymają podatnicy, którzy mają zaległości w płaceniu podatków. To samo dotyczy tych, którzy prowadzą firmę krócej niż dwa lata, nie mają stałej siedziby lub stałego miejsca działalności gospodarczej - wyjaśnia Magdalena Schwill.
     Niezależnie od tego, czy kontrola jest zapowiedziana czy też nie, może trwać w firmie nie więcej niż cztery tygodnie.
Joanna Kostańczuk, Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Teoretycznie kontrola ma trwać do 4 tygodni. To są bajki. US jak i inne urzędy które pobierają podatki przedłuża sobie czas o następne miesiące w związku nie możnością skończenia kontroli w czasie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kaczorg(2007-02-10)
  • Rzeczy dziwne i ciekawe, ale to norma jeśli chodzi o fiskusa. Czy to zgodne z prawem, żeby podmioty gospodarcze traktować nierówno? A za przedłużanie konktroli powinno się karać Skarbówkę. Oni karzą za każdą godzinę spóźnienia albo, że papierki leżą nierówno. Ale im wolno wszystko. Wiem, że państwo musi mieć sprawnych poborców, ale nie cierpię represyjnych insytucji i strutkur, ot co!
  • Miałam niestety okazję niedawno mieć do czynienia z jednym z poborców naszej sakarbówki.Byłam w szoku zważywszy na jego chamstwo,nieżyczliwość i grubiaństwo.Chodziło o przegapioną przeze mnie niewielką niedopłatę .Pan ten zachowywał się tak jakbyśmy nadal tkwili w państwie komunistycznym z uwzględnieniem zsyłki na sybeirię.Może niski wzrost tego poborcy powoduje jego kompleksy ale czy musi on je równoważyć chamstwem,prostactwem ect.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    podatnik(2007-02-12)
  • dziwne rzeczty ta pnai z us mowi bo nie mozna dokonywac autikorekt zadnych juz orzed sama kontrola albo postepowanienm ze strony us, taki jest zapis w ordynacji podatkowej
  • uwaga bo tu jest haczyk.koles z gory ma racje.sama przyznala ze ten co ma zaleglosci nie moze zlozyc korekty wiec esli ktos nie ma a chce zlozyc nagle ze ma to sam im ulatio sprawe
  • "insytucji i strutkur" nagroda miesiąca za literówki dla Szeby!! Insytucje i strutekury-miodzio, zwłaszcza w kontekście systemu podatkowego
  • Uśmiałam się jak pszczoła, literówki czasem nieźle wychodzą :)))
Reklama