UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • superktosiu - czy autorka zakładała, że tyle wyda za taką jakość usług???? Przecież wiadomo, że chciała czegoś więcej (lepszej jakości) za taką kasę... A zatem Twe życzenia rozumu są jak najbardziej na miejscu...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Achilles(2007-07-26)
  • Autorka podjęła naprawdę ważny temat i bardzo dziwią mnie niektóre prymitywne komentarze. Może dzięki takim właśnie tematom wykrystalizuje się w naszym Elblągu sieć naprawdę dobrych, czystych i miłych lokali , gdzie będzie można miło i bezpiecznie dla zdrowia spędzić czas. Pozdrawiam serdecznie AUTORKĘ
  • Drogi Panie Tom S. chodzi mi oto, że łatwo jest wyrządzić krzywdę pisząc na forum, że knajpa X to syf bo coś tam i to na łamach Portelu. Krytykuję samą formę, która jest moim zdaniem krzywdząca. Od tego nie jest Portel lecz powtarzam - instytucję do tefo przeznaczone. Jestem smakoszem i cenię sobie dobrą kuchnie (np. francuską). Z ubolewaniem twierdzę, że takowej w Biedlągu nie ma z powodu właśnie zainteresowania ze strony klientów gdyż biedlążanie nie mają pieniędzy a przede wszystkim nie są obyci z restauracjami - po prostu boją się wejść do środka obawiając się cen (koło się zamyka) A niestety dobra kuchnia to świeża kuchnia a świeża kuchnia to droga kuchnia a droga kuchnia to nie w Biedlągu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    fan pani grażynki(2007-07-26)
  • Dzięki działalności tych, że powołanych instytucji żyjemy w świecie urojonym budowanym przez ludzi przypadkowych. Prowadzenie interesów zobowiązuje do rzetelności i uczciwości i rzeczą właściwą jest nazywanie rzeczy po imieniu a nie stosowanie gierek i wybiegów z repertuaru tabloidalnych periodyków. Dopóki presja społeczna nie dosięgnie bandytyzmu, złodziejstwa i bylejakości będziemy żyli w świecie pobożnych życzeń zaklinanych w urzędach i kościołach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-07-26)
  • A gdzie treść Aborygenie?? Myślisz, że jak uzyjesz zlepku kilku dziwnych słów to jesteś mądry?? Jestem przeciwnikiem biurokracji lecz zdania nie zmienię.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    fan pani grażynki(2007-07-26)
  • takie sprawy wyjaśnia się z właścicielem, od razu, a przy okazji to każdy może sobie napisać zażalenie na każdy temat i ono zostanie zamieszczone na stronie?! Też mam kilka spraw do opisania, ale nie załatwiam ich na forum, bo to nie jest sprawa wagi państwowej, a potrfię to zrobić osobiście. Jeśli nie podoba mi się co jem, gdzie i za ile to tam poprostu nie chodzę. Nawiązując do restauracji Admirał to jestem bardzo częsym gościem, zawsze miło obsługiwanym. Poza tym firma jest konurencyjna jeśli chodzi o cenę usług cateringowych. Jedzenie jest bardzo dobre i na dzisiejsze realia nie jest drogie. Nikt z gości restauracji nie bywa na zapleczu i do końca nie wiemy jak to jest również w innych lokalach. Może Pani Autorka jest z konkurencji???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Delores(2007-07-26)
  • Dolores ujełaś samo sedno. Dziękuje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    fan pani grażynki(2007-07-26)
  • Zgadzam sie rowniez, ze take sprawy zalatwia sie osobiscie, a nie rozglasza na forum kazdy jest inny i ma swoje upodobania, jesli sie nie podobalo to trzeba bylo kulturalnie wyjsc na samym poczatku,podziekowac, a nie siedziec dalej, pic wodke i pozniej narzekac i zmyslac niewiadomo co....bo uwazam ze to jest troche wyolbrzymione z Pani strony... Jesli chodzi o restauracje "Admiral" to mam pozytywne zdanie, jedzenie jest wysmienite ,a obsluga jest bardzo mila, uprzejma i widac,ze stara sie i dba o swoich klientow.....dziekuje i pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    oburzony(2007-07-26)
  • No cóż, Delores, masz nieco racji. Ale zgodzić się z Tobą do końca - niepodobna. Czy fora to miejsce przeznaczone na sprawy tylko "wagi państwowej" (rozumiem zamierzone wyolbrzymienie, ale przecież właśnie lokalne medium, jakim jest portEl - w moim, przynajmniej, mniemaniu - służy do dyskusji)? Poza tym Twój głos jest również w całej sprawie ważny - wyraziłaś się pozytywnie o "Admirale" i jest to cenne - teraz każdy może rozważyć czy tam zjeść czy nie. Sądzę, że nasza dyskusja jest celowa. Nie do przyjęcia są natomiast opinie i niecelne pytania typu - może autorka jest z konkurencji? Od lat rozpowszechniona jest metoda oceny lokali (i nie tylko, ale o nich tu mowa) przez klientów, a że internet jest w tym momencie medium działającym najszybciej - wykorzystuje się go do tego. Fanie Pani Grażynki - masz rację, że Elbląg nie jest bogatym miastem, ale - że zapytam zadziornie - co z tego? Tzn.że tak ma już być na wieki wieków? Czy nic nie możemy zmienić? Znow wracam do tematu mentalności... I ostatnie zdanie: często rozmowa z właścicielem lokalu na temat usług kończy się nieciekawie i nic nie daje. Czasem jedyną deską ratunku pozostają właśnie media. Chciałbym zauważyć i podkreślić ton, w jakim Autorka opisała całą sytuację. Nie ma tam złośliwości, jest obiektywizm, a nawet życzliwość. Czego natomiast trudno się doszukać w wielu odpowiedziach na jej list...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Tom S.(2007-07-26)
  • Teraz Tom to się chyba trochę zagalopowałeś "nie ma złośliwości, jest obiektywizm i życzliwość....", proszę, to jest złośliwy list skierowany bezpośrednio negatywnie na restaurację Admirał, a nie artykuł służący dyskusji ocenie lokali przez klientówi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Delores(2007-07-26)
  • Zalecam trochę spokoju w tej sprawie, jesli niezadowolona nie konfabuluje (a zakładam, że nie) to na "Admirale" nastąpiła wpadka haniebna, ale miejmy nadzieje incydentalna, spowodowana brakiem doświadczenia załogi (zapewne dopiero co zatrudnionej), wyglada na to że musimy się do tego przyzwyczjać, a kulturalną i fachową obsługe to będą mieli ludzie na Wyspach Bryt. i tyle w tej sprawie. Ale jeśli wywołujemy temat gastronomii, to proponuję rozmowe o jej najbardziej ciemnej stronie - TOALETACH (zwłaszcza w gastronomi niemurowanej). To dopiero jest zgroza i Trzeci Świat. W naszym kraju niebieski toj toj na Starym Mieście to może jest progres kulturowo-higieniczny, ale jak mam do tego wejść, albo widzę to w panoramie nadrzecznego widoku z gotyckim kościołem w tle to czuję, że żyję w miejscu, gdzie skarpetki zmienia się raz na miesiąc :( A może jestem zbyt pedantyczny?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Bob B.(2007-07-26)
  • Miałam niedawno do czynienia z ludżmi z naszego miasta,którzy trudnią się tym,że korzystając z usług gastronomicznych realizują zamówienie do końca by potem żadać zwrotu kasy bo im nie smakowało.Straszą internetem,Urzędem Skarbowym i Sanepidem.Może to ci sami.Wiek ok.28 lat,towarzystwo mieszane.Nie znam bliżej Admirała ale modus operandi jest podobne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    nikita(2007-07-26)
Reklama