UWAGA!

Pospolite ruszenie na targowisku

 Elbląg, W spotkaniu handlowców z targowiska wzięło udział około 30 osób
W spotkaniu handlowców z targowiska wzięło udział około 30 osób (fot. Anna Dembińska)

Handlowcy z targowiska miejskiego przy ul. Dąbka łączą siły, by wygrać obecną edycję budżetu obywatelskiego. Walczą o to, by pozyskać 350 tysięcy złotych na modernizację nawierzchni targowiska. - Mamy niepowtarzalną okazję, by pokazać, jaką stanowimy siłę – mówili dzisiaj podczas spotkania, jakie odbyło się w siedzibie MOSiR.

Warunki do handlowania na targowisku od lat są ciężkie. Kilka lat temu powstał co prawda mały parking dla klientów, ale to kropla w morzu potrzeb. Mimo to nadal działalność prowadzi tutaj około 300 małych rodzinnych firm z Elbląga i okolic, a rynek – jak nazywają go mieszkańcy – nadal cieszy się sporą popularnością wśród klientów, szczególnie w dni targowe. Obiektem zarządza od lat w imieniu samorządu Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, od lat też nie ma pieniędzy na gruntowny remont. Koszt samej tylko wymiany nawierzchni jest szacowany na 350 tysięcy złotych, zadaszenie i wprowadzenie wielu innych udogodnień kosztowałoby w sumie kilka milionów złotych.
       Handlowcy uznali, że wiele zależy też od nich. A konkretnie od zwycięstwa w budżecie obywatelskim na 2016 rok, w którym można głosować także na modernizację targowiska. - Mamy niepowtarzalną okazję, by pokazać, jaka tkwi w nas siła. Pamiętacie, jak w latach 90. chcieli na miejscu targowiska zbudować gildię? Dzięki temu, że działaliśmy razem, do tego nie dopuściliśmy. Teraz też musimy się zmobilizować, by wygrać głosowanie – przekonywał handlowców Bogdan Zaborowski, prezes Stowarzyszenia Kupców Elbląskich „Rynek”.
       Na zebranie przyszło około 30 osób, każda otrzymała ankiety do głosowania w budżecie obywatelskim. Każda też ma za zadanie wręczać je do wypełnienia klientom, jacy odwiedzą w najbliższych dniach ich stoiska na targowisku.
       - To sprawa, która dotyczy elblążan. Nie ma tu polityki, to jest biznes, chodzi przecież o wasze życie – przekonywał zebranych Robert Grabowski ze Stowarzyszenia Elblążanie Razem, który w ostatnich wyborach kandydował na prezydenta miasta. Dzisiaj jako szef stowarzyszenia pomaga handlowcom rozpropagować akcję wśród klientów.
       - Dla przyszłości targowiska są dwa rozwiązania. Po pierwsze pozyskanie pieniędzy z budżetu obywatelskiego, po drugie – stworzenie z miastem partnerstwa publiczno-prywatnego, bo to najlepsza droga do rozwoju targowiska. Oni się tego boją, ale ten pomysł jest w waszym interesie, by nikt nie myślał o tym, by targowisko gdzieś przenosić czy je likwidować.
       - Mimo wielu trudności cały czas się na targowisku trzymamy. Wielu prezydentów już nam obiecywało pieniądze na modernizację, ale niewiele w tej sprawie zrobili. Jak wygramy, to mamy nadzieję, że miasto też coś jeszcze do remontu dołoży, by targowisko było wizytówką Elbląga. Przecież robimy to dla klientów, a nie dla siebie – przekonuje Bogdan Zaborowski. - Latem mamy bardzo dużo klientów, bo ludzie chcą kupować świeży towar pochodzący z regionu. Kierowcy czekają w kolejkach, by wjechać na parking. Mimo hipermarketów i supermarketów nasi klienci nas nie opuszczają, są nam wierni.
       Głosowanie na inwestycje w budżecie obywatelskim trwa do 16 października.
      
RG

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Gospodarka

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • I prawidłowo, bo z jakiej racji z budżetu obywatelskiego korzystają Spółdzielnie mieszkaniowe. Już dawno w pierwszej kolejności powinno być zrobione targowisko, popieram.
  • Przecież jest kasa na targowiska-remonty co olsztyn nie chce dać kasy dla Elbląga -SKANDAL
  • Powinny być ładne stragany i powinny zniknąć te obskurne budy to nie PRL.
  • W kazdym miescie rynek jest pieknie wyremontowany, pawilony, stragany, nawierzchnia. Ilosc handlujacych i roznorodnosc towaru jest imponujaca, a u nas jaki rynek taki towar. Zmiencie to koniecznie, tylko nie likwidujcie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23
    0
    kalni(2015-10-07)
  • W kazdym miescie rynek jest pieknie wyremontowany, pawilony, stragany, nawierzchnia. Ilosc handlujacych i roznorodnosc towaru jest imponujaca, a u nas jaki rynek taki towar. Zmiencie to koniecznie, tylko nie likwidujcie.
  • Jestem za. modernizacja tego bazaru. Ale skoro ma to się odbyć za publiczne czyli nasze pieniadze to przy jednoczesnym uporządkowaniu opłat za wynajem stanowiska i całkowitą sprawną sprawną fiskalizację obrotu na tym terenie. Dziś jest to kompletny chaos którego nie ogarnia żadna powołana do tego instytucja.
  • Popieram,
  • Zlikwidować ZBK
  • Pogonić z targowiska te stare baby co handlują ruskimi fajkami. Są tak nachalne, że niedługo same będą co niektórym wpychać fajki do kieszeń i żądać za nie pieniędzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14
    15
    niepalący(2015-10-07)
  • w cywilizowanym świecie taki rynek to ewenement. Nie doceniacie Elblążanie co macie. Na "zachodzie" takie miejsca albo są "wymuskane" i poza obrotem handlowym są integralną tkanką miasta a nawet atrakcją turystyczną, albo - już dawno rozjechały takie rynki korporacyjne hipermarkety (które i tak nie płacą TU podatków) - ludzie często tam tęsknią nawet za "brudnymi" i "szemranymi" miejscami, jak nawet najbardziej hardkorowe zakątki naszego rynku - bo zorientowali się po latach, co stracili.
  • do idi0ty, który wypowiadał się o "sfiskalizowaniu" takiego miejsca jak rynek. Gdybyś używał neuronów w swoim mózgu, to pewnie byś znalazł informacje publiczne, ile podatków odprowadzają w Polsce korpomarkety - więc pomylił ci się kompletnie adresat. Spraw najpierw, by "sfiskalizowano" markety, a potem "przejmuj się" zwykłymi ludźmi, którzy za pomocą m. in. takich miejsc próbują wiązać koniec z końcem. Wolę po stokroć kupić przysłowiową marchewkę od "babci" na rynku, bo -poza tym, że mam większe szanse iż będzie w niej mniej chemii niż w jakiejś "Biedronce" - to wiem, że moja kasa zostanie TUTAJ, bo babcia wyda ją tu na życie - tzn. da m. in. takim ignorantom jak ty pracę. Przypomnę tylko, że sam koncern Geronimo Martins (w Polsce - Biedronka) wyprowadził z Polski przez ostatnie 10 lat 62 miliardy (!) dolarów = >200 mld zł. Gdyby "sfiskalizować" samą Biedronkę, nie mówiąc o innych korpo - żyłbyś w tym kraju jak w raju (no, trzeba by jeszcze tzw. rząd powstrzymaćprzed kradzieżą tej kasy).
  • Kupując w markecie, popierasz własne bezrobocie w tym mieście, bo twoja kasa leci przez jakąś Warszawkę (gdzie zostaje jej tam może 0,01%) na Kajmany i inne raje podatkowe, a potem ląduje jako tzw. "quality" kilku % mieszkańców kolonialnych imperiów tej planety;), także - kupujmy w biedniejącej Polsce jak najwięcej w Biedronkach, Lidlach, Carefurach - pan Geronimo, Jurgen, Jean i Joshue potrzebują waszej kasy stąd, by móc sfinansować kolejny luksusowy statek, wydobyć diamenty z płonącego Konga. .. albo zrobić jakiś kolejny przewrót na Bliskim Wschodzie, żeby was w nagrodę postraszyć uchodźcami. Zatem do dzieła Elblążanie - "taniej znaczy lepiej"!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22
    3
    MinisterstwoPropagandy(2015-10-07)
Reklama