[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tutaj statki będą się obracać

 
Elbląg, W tym miejscu na rzece Elbląg ma powstać obrotnica dla statków
W tym miejscu na rzece Elbląg ma powstać obrotnica dla statków (fot. Michał Skroboszewski, archiwum portEl.pl)

Nawet 20 milionów złotych może kosztować budowa obrotnicy dla statków na rzece Elbląg. Inwestycja jest niezbędna, by do portu po przekopaniu Mierzei Wiślanej mogły wpływać jednostki o długości stu metrów i większej.

Obrotnica dla statków to fragment akwenu, przeznaczony do bezpiecznego wykonywania manewrów statków, wchodzących do portu. Elbląg takiej obrotnicy nie ma, a będzie ona konieczna po wykonaniu przekopu Mierzei i pogłębieniu toru wodnego, by mogły do portu zawijać dłuższe jednostki. Obrotnica ma powstać na rzece Elbląg, na wysokości wejścia do Kanału Jagiellońskiego. Zarząd Portu Morskiego ma już przygotowaną koncepcję budowy obrotnicy w trzech wariantach – o szerokości 120 metrów (koszt 8 mln zł), o szerokości 144 m (koszt w zależności od zabezpieczenia brzegów od 11 do 12 mln zł) i o szerokości 180 m (koszt 15,5 mln złotych).

- Trzeci wariant jest naszym zdaniem i zdaniem praktyków z Urzędu Morskiego w Gdyni najlepszy i najbardziej przyszłościowy. Stwarza dodatkowe możliwości, gdyby pojawiły się na rzece dłuższe jednostki – informuje Arkadiusz Zgliński, dyrektor Zarządu Portu Morskiego w Elblągu. - Koncepcja powstawała we wrześniu 2019 roku i nie był w niej brany pod uwagę wzrost cen materiałów i robocizny. Szacujemy, że według obecnych cen koszt budowy obrotnicy o średnicy 180 metrów to około 20 mln złotych.

Skąd wziąć na ten cel pieniądze? Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej deklarował, że samorząd będzie mógł się ubiegać o środki na ten cel z Funduszu Morskiego dla małych portów, który ma być wkrótce wyodrębniony z budżetu państwa. - Ze wstępnych informacji wynika, że koncepcja utworzenia takiego funduszu jest na etapie uzgodnień międzyresortowych. Minister deklarował, że z tego źródła moglibyśmy zabezpieczyć środki na projekt i budowę obrotnicy. Z naszych środków sfinansowaliśmy koncepcję tej  inwestycji– dodaje Arkadiusz Zgliński.

Budowa obrotnicy ma potrwać od dwóch do trzech lat. 

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama