UWAGA!

Ścieżka czy tor przeszkód

Elbląg, Ścieżka czy tor przeszkód
89
Głosuj na hit
64
Głosuj na kit

Od kilku tygodni jest ciepło i wielu elblążan chętnie przesiada się na rowery. Mimo że w mieście jest kilka dłuższych odcinków ścieżek rowerowych, podróż – z własnego doświadczenia wiemy – często nie należy do przyjemnych. Po wyraźnie wydzielonych trasach uparcie spacerują piesi, straszą wystające krawężniki, zdarza się, że kierowcy na czerwonym pasie parkują samochody. Przy ul. Dąbka od kilku dni zmotoryzowany funkcjonariusz policji drogowej wybrał sobie ścieżkę rowerową na miejsce postoju służbowego motocykla. Podróż dobrze wytyczoną trasą przypomina czasami jazdę po torze przeszkód.
Elbląskie ścieżki rowerowe to hit czy kit?

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • oczywiscie ze hit.....ale mysle, ze za chodzenie po tych sciezkach a nie jezdzenie na rowerze powinno byc karane madatem...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    abenteuer(2002-05-17)
  • Najgorzej z pieszymi jest obok marketu Elzam i McDonalda. Uparcie muszą iść drogą rowerową.
  • I jeszcze te krawężniki.
  • Największy krawężnik jest do pokonania przy przejeździe przez ulicę Nowowiejską.
  • W tamtym roku remontowano ulicę Robotniczą (tylko dwa pasy, ale również z chodnikiem, od Browarnej po ulicę Stoczniową). Dlaczego nie zrobiono drogi rowerowej na tym odcinku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ELBLĄŻANIN(2002-05-17)
  • powinny być barierki
  • co do ścieżki przy Elzamie to widać brak pomyślunku tego kto projektował - jeżeli ścieżka jest tuż przy drzwiach to nie dość, że wychodzący z budynku wchodzi wprost na ścieżkę rowerową, to jet to też lepszy szlak dla pieszych - wystarczyłoby zrobić ścieżkę przy ulicy - powinni podać nazwisko projektanta tej ścieżki ! - niech się wstydzi. Co do parkowania na ścieżkach to jest to faktycznie nagminne - wystarczy spojrzeć na parking koło baru mlecznego na Hetmańskiej - samochody bardzo często wjeżdżają na pół szerokości ścieżki a nawet na całą szerokość - mimo, że z tyłu mają dość miejsca. Wielokrotnie widziałem, jak obok tak zaparkowanych samochodów obojętnie przechodziła straż miejska oraz policjanci. Ale sumując- dobrze,że te ścieżki są.
  • O to znak, że się ociepliło - pojawił się temat tras rowerowych. Co roku o tej porze nasi dziennikarze i włodarze przypominają sobie o tym nagle, zapominając jednakże już w okolicach końca czerwca i wieńcząc dzieło innym stałym punktem programu corocznych przebudzeń. Z trasami rowerowymi jest tak jak z seksuologiem teoretykiem - wszystko w porządku jak obracamy się w sferze bogatej teorii, Gdy wchodzimy w dzieło praktyczne zaczynają się schody i problemy nie do rozwiązania - wiec znowuż wracamy w sferę teorii i tak do znudzenia. Powiem Wam jedno na rowerze jeżdżę prawie od urodzenia. Przejechałem na nim (a właściwie na nich -bo było ich wiele) wiele tysięcy kilometrów po drogach Europy i naszej Pięknej Polski. Tym właśnie teoretykom, którzy tworzą pokraczne i nie wydarzone dzieło proponowałbym wizytę w jakimkolwiek z krajów skandynawskich (z wskazaniem na Danię, w szczególności Bornholm) lub u koneserów tego typu działań - Austrii i Holandii. Tam widać doskonałość warsztatu urbanistycznego i finezję pomysłów w wielu przypadkach bardzo spektakularnych i miłych dla przybyszów odwiedzających. Nasza Polska, jeśli chodzi o potencjał do wykorzystania bije te kraje na łeb, no, ale cóż, - okazuje się, że pianę można bić nieustająco, tak jak czynić sprawę z króliczkiem - gonić należy, ale czy złapać?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2002-05-17)
  • Ja, w praktyce nie mam problemow, i nie widze powodow zeby generalizowac czyjes osobiste doswiadczenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    usatysfakcjonowany(2002-05-18)
  • Ty + - ciekawe kto ciebie zaprojektował ?
  • Pamietam jak jechalam sciezka przy McDonaldzie i jak zaczela na mnie krzyczec jakas starsza pani, ze juz nawet na chodnikach nie mozna czuc sie bezpicznie... Ze gdzie ja jezdze etc. Nie wytrzymalam i zatrzymalam sie, zeby wyjasnic jej, ze to ona idzie złą drogą. Pani przeprosila, ale ja jakos do dzis wspominam to, nie mogąc opanować śmiechu... :)))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mirabel(2002-05-19)
  • Myślę, że wejścia pieszych na ścieżki dla rowerów są nie do uniknięcia. Wynika to z kilku powodów: ścieżki takie to stosunkowo nowa rzecz i musi upłynąć więcej czasu zanim społeczeństwo zacznie się wystrzegać wchodzenia w ich obręb w sposób bardziej zdyscyplinowany, czasem konieczne jest wkroczenie na ścieżkę rowerową by dojść do przejścia dla pieszych (zebra), brak wydzielenia ścieżek z chodnika sprawia, że czasem wchodzi się na nią zupełnie nieświadomie (sam się na tym łapię, a jeżdżę dużo na rowerze zarówno w mieście jak i poza nim). Generalnie rowerzyści powinni pamiętać, że zawsze należy się spodziewać nagłego wtargnięcia pieszego (zwłaszcza dziecka) na ścieżkę dlatego nie powinni się rozpędzać do dużych prędkości.
Reklama