UWAGA!

Rodzicu, nie pal!

Elbląg, Rodzicu, nie pal!
Fot. P. Serocki

Tyle mówi się ostatnio o piciu alkoholu przez młode matki, a mało kto wspomina o innym, równie niebezpiecznym nałogu - paleniu. Tymczasem papierosy w ciąży grożą niezwykle niebezpiecznymi powikłaniami u dziecka.

Niedawno byłam świadkiem sceny, która na długo utknie mi w pamięci. Przechodząc obok szpitala na Żeromskiego, zauważyłam młodą dziewczynę wychodzącą najwyraźniej z oddziału patologii ciąży z papierosem w ustach. Kobieta była w bardzo zaawansowanej ciąży, brzucha nie można było nie zauważyć. W pierwszej chwili miałam ochotę podejść do niej i powiedzieć, co o tym myślę. Potem jednak pomyślałam, że to chyba nie moja sprawa. Moje sumienie uspokoiło się zupełnie, gdy zauważyłam przechodzącego obok lekarza w białym kitlu. Będąc pewną, że da on przyszłej matce „popalić”, odeszłam. Jak wielkie było moje zdziwienie i zawód, gdy odwróciłam się, by zobaczyć, w jaki sposób lekarz postąpi i zobaczyłam, że nie zrobił absolutnie nic. Przeszedł, nie zwracając uwagi na palaczkę w ciąży. Więc jak to jest? Moja sprawa, czy nie?
     Młoda dziewczyna, która nie chce, bym podawała jej imię, nazwijmy ją więc Kasią, ma półroczną córkę, która urodziła się o 2 miesiące za wcześnie. Lekarze walczyli o życie dziecka, a Kasia z nerwów wypalała jednego papierosa za drugim. W ciąży też nie odmawiała sobie ulubionych „Elemów”, podobnie jak jej mąż. Twierdzi, że paliła rzadziej, ale nie potrafiła rzucić. I chociaż dziś córka ma astmę i poważne problemy ze zdrowiem, do dziewczyny nie dociera, że winić za to można ją samą i najbliższe otoczenie.
     Palenie jest nałogiem niezwykle niebezpiecznym. Tak bardzo, że nawet producenci papierosów zostali zmuszeni przez państwo do drukowania ostrzeżeń na opakowaniach. „Fajki” zabijają - powodują raka, przyczyniają się do wielu poważnych chorób układu krążenia, oddechowego, nerwowego... Sprawiają również, że cera staje się brzydka, ziemista i szara. Skoro tak destrukcyjny wpływ mają na dorosłego człowieka, strach pomyśleć, co dzieje się z maleńkim dzieckiem w łonie matki, które musi połykać ten trujący dym!
     Dzieci, których matki palą, narażone są, jeśli w ogóle przeżyją i nie dojdzie do poronienia, na wiele poważnych chorób. Wzrasta ryzyko niskiej masy urodzeniowej u noworodka, również wcześniactwa, a także niebezpiecznych krwawień w czasie ciąży. Palenie w wyjątkowym stanie grozi również astmą, głuchotą, alergiami, a także między innymi nerwicą u dziecka. To jednak tylko niektóre z licznych chorób, na które narażają swoje dzieci palące matki. Zarówno te, które palą w ciąży, jak i te, które karmią piersią, nie odmawiając sobie jednocześnie papierosów, popełniają karygodny błąd.
     Czy paląca matka lub jej partner wypalający jednego za drugim przy ciężarnej to problem dotyczący tylko jej, czy całego społeczeństwa? Czy to, że ktoś na naszych oczach niszczy swoje własne dziecko oraz jego przyszłe życie, powinno być dla nas obojętne? Pamiętajmy, że, pomijając kwestie moralne i etyczne, to za nasze pieniądze będą leczone te dzieci i z naszych podatków będą opłacane inkubatory dla dzieci palących matek. Tymczasem można tego tak łatwo uniknąć! Tak wiele dzieci, których matki dbają o siebie i o swoje maleństwa, potrzebuje pomocy, dlaczego więc jeszcze dokładać nieszczęścia i pozwalać innym na bezmyślne narażanie maluchów na poważne komplikacje zdrowotne?
     Rzucić palenie, to nie jest takie proste. Jednak gdy rzuca się dla kogoś, kogo się kocha, wtedy wydaje się to o wiele łatwiejsze! Przecież tu chodzi o życie kogoś, kto zupełnie nie zasłużył na skazanie go z góry na gorsze życie. Warto też pamiętać, że nie tylko paląca matka naraża swoje dziecko. Tak samo ojciec czy każda osoba, która pali w towarzystwie ciężarnej lub noworodka. Dlatego, ze względu na dobro tych najmniejszych, warto odstawić papieroska i cieszyć się życiem bez dymka. Wyjdzie to na dobre wszystkim!
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Artykuł dobry i ma sens, ale matka nie zaczęła palić jak zaszła w ciąże tylko pewnie jak była dzieckiem albo dorastającą dziewczyną. Tu dla mnie tkwi większy problem. Uświadamiajmy i reagujmy na dzieci palące na przystankach, chodnikach, pod szkołami. .. To chyba bardziej szokuje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Isaura(2008-05-08)
  • artykuł dobry, ale czy dotrze do ciemnej masy, która ma już wyżarty mózg przez papierosy?? to jest po prostu ludzka głupota, znam jedną co w ciąży nie paliła, jak tylko odstawiła karmienie piersią to znowu zaczęła, jak by wcale nie szkodziła dziecku, które przebywa z nią w jednym pokoju, a ma dopiero 5 miesięcy. .. totalna glupota i brak odpowiedzialności. inna która znam, nie wróciła do nałogu i jakoś 3 lata już nie pali, bo jak sama stwierdziła - głupota, czuje sie lepiej, więc szkoda zdrowia marnować, truć innych i marnować pieniądze, których i tak mało. .. ale do tłumoków się nie dotrze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    człowiek(2008-05-09)
  • tez jestem zdania ze artykul jest dobry!!tylko ze ja tez mam problem. .u mnie w domu nie pali nikt poza ojcem, ktory mozna powiedziec ze pali za wszystkich!!!mam 21-miesiecznego synka i za wszelka cene staram sie uchronic go od dymu ale niestety w takiej sytuacji nie da sie:( ilekroc prosze ojca zeby nie palil mi przy dziecku to on robi na przekor, jakby wcale mnie nie slyszal!!!ale jak jest u kogos kto nie zyczy sobie palenia w domu to oczywiscie wychodzi na zewnatrz!!!i to mnie najbardziej wkurza. .. ze za przeproszeniem "s. r. a" sie za moim dzieckiem ale jak prosze zeby go nie trul to nie rozumie!!!to jest typ czlowieka do ktorego nic nie dociera!!!najchetniej wyniosllabym sie z domu ale niestety nie mam gdzie i za co:((a tescie mieszkaja za daleko zebysmy mogli sie do nich przeniesc:((
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    dnigga(2008-05-09)
  • Popieram artykuł w 100%, ale co dalej. To jest tylko pokazanie tego co wiemy i tolerujemy, bo pali mama, brat, żona, dziecko. Obywatelska inicjatywa do Parlamentu o zakaz palenia w każdym miejscu, nawet w domu. Restrykcja wycelowana w palaczy ale dla ich dobra i dobra innych żyjących w ich otoczeniu. Dla ich kieszeni, dla ich zdrowia, dla naszych podatków, dla lekarzy, którzy będą mieli więcej czasu dla nas a nie dla palaczy. Każdy wię że palacz to dochód dla budżetu ale i pieniądze z budżetu, więc gra nie warta świeczki, TOTALNY ZAKAZ PALENIA PAPIEROSÓW DLA WSZUSTKICH I WE WSZYSTKICH MIEJSCACH. Nie wiem co znaczy nietolerancja dla palaczy. Właśnie w ten sposób wywlaczymy dla nich zdrowie i zdrowie dla wszystkich obywateli. Rzucajcie palenie i zobaczcie palacze jak wygląda świat bez dymu i kaszlu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mirko58(2008-05-09)
  • Muszę zapalić i pomyśleć. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Nałóg(2008-05-10)
  • A ja w domu mam palacza, który namietnie pali. Nie mamy na to wplywu! Cała rodzina poza ojcem nie pali. Ale on pali za nasza piatkę!!Perswazja, prośby, awantury nie mają wpływu. Kilka miesiecy nie palił a teraz wrócił do nałogu z podwójnym zapałem!!Między niepalacymi synami i ojcem rozgrywają się awantury. Nic nie pomaga!!Pomocy!!!
  • Młode kobiety nie tylko palą, piją ale namięnie sie głodzą!One nie nadają się na matki. To niestety brak świadomości. Ograniczonemu człowiekowi nie można pomóc. Bo jeżeli matka nie umie zatroszczyć się o to co dla niej najdroższe, to czy nie jest ograniczona!?Ale dość inwektyw. To na nic. Margines się powiększa. Chroń mnie Panie przed nedzą i ciemnotą!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    chello(2008-05-11)
Reklama