UWAGA!

Tanio, taniej, najtaniej...

Moje ostatnie zdobycze - ciemnofioletowy top z Reserved, różowa bluzeczka z Orsay, koszulka z CroppTown. Za wszystko zapłaciłam niewielką sumkę, a to dlatego, że na zakupy wybrałam się do sklepu z tanią odzieżą. Różnie są nazywane - ciuchlandy, second handy, szmateksy.

Kupuje w nich coraz więcej osób, także gwiazdy, a to dlatego, że taniej można kupić oryginalne ciuszki. W Elblągu sklepów z odzieżą z drugiej ręki jest cała masa i jest w czym wybierać. Pod Centrum Taniej Odzieży od rana ustawiają się kolejki, a w soboty, kiedy w większości takich punktów są znaczne zniżki, tłumy są porównywalne z kłębowiskiem ludzi w hipermarketach tuż przed świętami.
     Oczywiście zdanie na temat „fajności” sklepów z odzieżą używaną są różne, bo w zależności od punktu siedzenia, zmienia się punkt widzenia.
     Zwolennicy tańszych zakupów wychwalają przede wszystkim cenę, za jaką można nabyć ciuszki. I wcale nie muszą to być byle jakie ubrania. W lumpeksach można trafić na ubrania markowe, które w sklepach kosztują kilka a nawet kilkanaście razy więcej. Jednak większość z klientów takich sklepów nie poluje na marki, a na oryginalność. A można znaleźć tam ubrania, których nie znajdzie się nigdzie, jednorazowe egzemplarze, w których nie wygląda się jak kolejny klon wyprodukowany przez kulturę masową.
     Z drugiej strony, przeciwnicy taniego kupowania zarzucają towarowi z drugiego obiegu właśnie jego pochodzenie. Uważają, że noszenie ubrań po kimś jest nieestetyczne i niehigieniczne. Poza tym ubrania ze sklepów są ładniejsze - nie mają wyblakłych kolorów, plamek, które nie zawsze się spierają, dziurek i przetarć. No i nie każdy lubi nosić rzeczy po kimś, kogo nawet się nie zna.
     Jednak przybywająca ilość second handów wskazuje, że polowania na tanie ubrania są coraz popularniejsze. Choć z pozoru wydaje się to łatwe i przyjemne, trzeba jednak mieć pewien mały talent i trochę cierpliwości, żeby przejrzeć tony ubrań i znaleźć prawdziwą perełkę. Wiele pań, w różnym wieku, sztukę tę opanowało do perfekcji. Gdy wchodzimy do sklepu z tańszą odzieżą, przy koszach i wieszakach widać pojedyncze osoby, które z prędkością światła przerzucają kolejne rzeczy. Przy okazji promocji liczba takich osób zwiększa się wielokrotnie. Zdarza się też, że tak zdolna łowczyni ciekawych okazów potrafi też być wybitnie nieprzyjemna, szczególnie, kiedy zgarnie się jej z przed nosa wypatrzony ciuch, albo, co gorsza, stanie na drodze przeglądanych rzeczy. Nie ma co liczyć na uprzejme „przepraszam” czy sprytne wyminięcie albo choćby chwilę na ucieczkę. Będzie pędziła dalej, nie zważając na nikogo, taranując przy okazji maksymalną ilość osób.
     Jest jeszcze jeden rodzaj osób nieprzyjemnych, jaki można spotkać w tych specyficznych sklepach. „Sroczki” wybranych okazów - szczególnie w czasie promocji to prawdziwa plaga. To, co się podoba nam, może też spodobać się komuś jeszcze. I jak spuścimy z oczu nasz skarb - koszyk z unikatowymi ciuszkami, śliczna bluzeczka czy oryginalny top mogą w niewyjaśnionych okolicznościach zniknąć z niego, dosłownie rozpłynąć się w powietrzu.
     Mimo to nie warto rezygnować z takich zakupów. Na tourne można wybrać się z przyjaciółkami i przy tym świetnie się bawić. Potem jeszcze zasłużona kawa i ploteczki.
ED
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Nie ma ciekawszych tematów. .. ???
  • Nie musisz czytać jak coś Ci sie nie podoba :) Mało tematów masz na portElu?
  • W najbliższą środę Olimpia rozegra w Olsztynie półfinałowe spotkanie Wojewódzkiego Pucharu Polski. Mecz odbędzie się o godzinie 16.30 Na to spotkanie elbląscy kibice udają się pociągiem pospiesznym wyjeżdzającym z Elblaga o godz. 12.25.
  • No to już ciekawsze to info o lumpexach niz o tych zapiłkoganiaczach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    do zks(2008-05-06)
  • W Ciucholandach coraz częściej można znaleść całkiem nowe ubrania. Ja ostatnio wyszukałam bluzeczkę z H&M z nową metką (tyle, że Niemiecką).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Fanka Ciucholandów(2008-05-06)
  • jestem młodą osobą, ale uwielbiam secon handy !praktycznie chodzę tam co sobotę. .. nie wiem czemu, ale w "zwyklych"sklepach nigdy nie moge znalezc tego, czego akurat szukam. .a w lumpeksach i owszem i w dodatku sa o niebo lepsze i tansze. .. dzieki ciuchom wyrazam osobowosc. .draznia mnie tylko te dluuugie kolejki; (
  • sa sa ciekawe rzeczy. .. .kilka razy juz zdazylo mi sie sytuacja, ze znajomi wypytywali skad mam fajny ciuch. .. :) ze takiego czegos to ani w elb. .ani w gd nie ma:D:D:D serio. .. .jak za glupia kamizelke w sklepie macie zaplacic 230zl; /; to w szmateksie. .. .za hmmm 30zl:D. .(mowie o fajnej)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    klusekkkkk(2008-05-06)
  • kibole ! tak jedzcie teraz do olsztyna, moze znowu jakis murzyn do skopania sie trafi ! banda cymbalow z was i nic wiecej !!!!!
Reklama