UWAGA!

Dyrektor Sanepidu: Zagrożenie koronawirusem ciągle jest aktualne

 
Elbląg, Dyrektor Sanepidu: Zagrożenie koronawirusem ciągle jest aktualne
Fot. Anna Dembińska

6 zakażeń koronawirusem w Elblągu odnotowało dzisiaj (8 września) Ministerstwo Zdrowia. Nie jest to cyfra wysoka, jeśli przypomnimy sobie okres, gdy dzienny przyrost chorych na COVID-19 w mieście sięgał dziesiątek czy setek. Jednak 6 zakażeń to największa liczba zachorowań od tygodni. - 6 zakażeń to pierwszy sygnał świadczący o łagodnym, ale już trwającym wzroście - przestrzega Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu.

"Przyczyn, by się szczepić, jest cała masa"

Jeśli przypomnimy sobie sytuację dotyczącą koronawirusa sprzed roku, to jednak tym razem znaczna część społeczeństwa jest zaszczepiona.

- Niekoniecznie możemy być w związku z tym spokojniejsi. Słowo „znaczna”, w tym przypadku 19 mln szczepień, może robić wrażenie. Musimy mieć jednak świadomość, że w skali populacji kraju jest liczbą dalece niewystarczającą, żebyśmy mogli uznać, że spowoduje to zjawisko odporności populacyjnej - mówi dyrektor elbląskiego Sanepidu.

Punkt Szczepień Masowych w Elblągu wciąż działa. Dla przykładu – dziś Ministerstwo Zdrowia informuje o kolejnych 104 szczepieniach w mieście, 31 osób zostało w pełni zaszczepionych.

- To może wyglądać tak, że to Sanepidowi albo rządowi miałoby zależeć, żeby szczepienia szły jak najlepiej. Jednak na tym powinno zależeć nam wszystkim, bo w ten sposób chronimy się przed chorobą i związanymi z nią powikłaniami. Z czasem zbieramy coraz więcej doświadczeń dotyczących skutków zakażenia koronawirusem... Nawet przy infekcji, gdzie objawy nie są nasilone, mogą rodzić się skutki groźniejsze dla zdrowia niż w samym momencie chorowania na COVID-19. Powinno nam zależeć na zdrowiu naszym, naszych najbliższych czy osób z naszego otoczenia towarzyskiego i zawodowego – podkreśla Marek Jarosz. - Koronawirus ma przecież wpływ na nasze życie zawodowe, społeczne czy gospodarkę. Podkreślam też, a nie zawsze się o tym pamięta, że skrócenie okresu pandemii to skrócenie okresu, w którym wirus „przebudowuje się” i może wytworzyć formę, która będzie łamała naszą obronę wypracowaną przez szczepienia bądź przechorowanie koronawirusa. Przyczyn, by się szczepić, jest cała masa. Niestety obserwujemy zjawiska zaprzeczające logice, zdrowemu rozsądkowi i instynktowi samozachowawczemu. Każda istota żywa wyczuwa zbliżające się niebezpieczeństwo, a mam wrażenie, że niektórym z nas wydaje się, że niebezpieczeństwa nie ma, co więcej, te osoby lansują swój pogląd. Niebezpieczeństwo jednak nadal jest i dotyka kolejne osoby, mamy kolejne nowe zachorowania, niestety również kolejne zgony...

 

Dystans, dezynfekcja, maseczki

  Elbląg, Marek Jarosz
Marek Jarosz (fot. Truso TV)

Marek Jarosz apeluje, by nie tracić czujności związanej z ryzykiem zachorowania w codziennym życiu. Choćby korzystając ze sklepów czy punktów usługowych, dotykając powierzchni, których dotykają w miejscach publicznych także inne osoby etc.

- Powszechną rzeczą jest zapominanie o maskach – mówi dyrektor elbląskiego Sanepidu. - Jeśli np. obsługa sklepu nie zakłada masek, widzą to także klienci i nabierają przekonania, że nikt tu nie będzie od nas tego wymagał. Nie chodzi przecież o to, by udowodnić komuś, że jestem sprytny, bo udało mi się ominąć jakieś zakazy. Chodzi o to, żeby ruszyć głową i zastanowić się nad tym, że mogę mieć kontakt z osobą, która może zarazić mnie koronawirusem – komentuje dyrektor. Zaznacza, że w wielu krajach dyscyplina społeczna wobec obostrzeń ciągle jest utrzymywana na wysokim poziomie.

Marek Jarosz wśród zasad dobrej profilaktyki przed zachorowaniem wymienia wspomniane już maski, częste mycie i dezynfekcję rąk, na ile to możliwe - unikanie zgromadzeń i zachowywanie dystansu.

- Zdaję sobie sprawę, że na to ostatnie trudno się zdecydować. W tej chwili nasze życie społeczne i towarzyskie nam eksplodowało, po zakończeniu wiosennej fali zachorowań i usunięciu części ustawowych obostrzeń. Głodni kontaktów rzuciliśmy się w wir życia towarzyskiego, ale zapomnieliśmy, że zagrożenie koronawirusem ciągle jest aktualne. Trochę uspokoiły nas statystyki, które przez długi czas były bardzo optymistyczne, często liczby nie przekraczały stu nowych zakażeń w kraju. Teraz widzimy już liczby sięgające ponad 400 zakażeń. W stosunkowo krótkim czasie nastąpił czterokrotny przyrost. Jesteśmy więc na fali wznoszącej, pytanie tylko, jak szybko ona będzie rosła, z jaką dynamiką i jaki pułap osiągnie w szczytowym momencie?

 

Sytuacja jest inna niż rok temu

Pandemia trwa od wielu miesięcy. Jak po dotychczasowych doświadczeniach wygląda przygotowanie Sanepidu przed ewentualnymi przyrostami zakażeń?

- Sytuacja wygląda oczywiście zupełnie inaczej niż rok temu, kiedy również po powrocie uczniów do szkół obserwowaliśmy wzrost zachorowań, szczególnie na przełomie października i listopada. Przypomnę, że mieliśmy wtedy w Elblągu i powiecie elbląskim kilka dni, gdy notowaliśmy ponad 200 nowych zachorowań dziennie – podkreśla dyrektor Jarosz. - Sami byliśmy wtedy dotknięci zachorowaniami wśród naszych pracowników. Nie było takich metod, procedur czy narzędzi elektronicznych, jakimi dysponujemy obecnie. Można powiedzieć, że „doskonaliliśmy się w boju”, teraz jesteśmy więc spokojniej nastawieni do spodziewanych wzrostów zakażeń. Przede wszystkim mamy nadzieję, że nie będą tak gwałtowne. Nie powinny być z uwagi na relatywnie dużą liczbę osób uodpornionych. Jesteśmy też lepiej zorganizowani, więc ta praca będzie szła na pewno lepiej i sprawniej.

Marek Jarosz w naszej rozmowie jeszcze raz powraca do kwestii szczepień.

- Warto przypomnieć, że fakt zaszczepienia nie stanowi stuprocentowej gwarancji, że nie zachorujemy, a takie opinie krążą – zaznacza. - Ze statystyk hospitalizacji i wskaźnika śmiertelności z powodu COVID-19 wynika jednak jednoznacznie, że szczepienie chroni nas przed ciężkim przebiegiem choroby i przed tym, co najgorsze, czyli śmiercią. To wartość, której nie można lekceważyć. Przeżycie stosunkowo łagodnej infekcji to nie to samo, co pobyt w szpitalu, ciężkie doświadczenia i powikłania po chorobie. Już teraz wiadomo, że późne skutki COVID-19 mogą mieć różny charakter, wpływają na różne części organizmu. Ciągle jesteśmy zaskakiwani różnymi reakcjami pochorobowymi.

Przypomnijmy, że dziś w Polsce odnotowano 533 zakażenia COVID-19, zmarło 11 osób, 8 spośród nich cierpiało na choroby współistniejące.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Pranie mózgu ciąg dalszy. .. .. ile jeszcze można o tym biadolić. Gdybyście zacny PORTELU nie pisali takich artykułów, to nikt by nie wiedział, że coś takiego istnieje. Życie toczy się dalej, czy z korona, czy bez niej. A tak wogóle, to przestańcie wmawiać tym ogłupionym Polakom, że trzeba się szczepić.
  • Media siejące strach i panikę w społeczeństwie są groźniejsze niż wirus.
  • @BANG - Takich Bangów i innych Padnij Powstań, oszołomów konfederacyjnych, niby cała masa was szkodniki wydaje. Na prawdę jednak Jesteście tylko garstką chorych sekciarskich szkodników z internetem, niestety, internetem, który daje wam popularność i pozwala szkodzić. Żeby nie internet, świat by o was prawie nie słyszał, rozsyłali byście listowe łańcuszki, jak Wasi rodzice.
  • Izrael ktory zaslynąl z tego ze ma wyszczepionych drugą dawką 99% spoleczenstwa boryka sie teraz z olbrzymią liczbą zakazen i hospitalizacji. 80% pacjentow w szpitalach to wlasnie zaszczepieni drugą dawką. I z tej grupy az 90% hospitalizowanych jest w stanie ciezkim. To wypowiedz dyrektora jednego ze szpitali w Jerozolimie. Szczepionka miala chronic przed zarazeniem. Okazalo sie ze nie chroni. Potem zmieniono narracje i szczepionka miala powodowac lzejszy przebieg choroby u zaszczepionych jesli dojdzie u nich do zarazenia. Okazuje sie to nieprawdą czego dowodzą dane medyczne naplyeające z calego swiata. Teraz mowi sie ze bedzie prawdopodobnie potrzebna dawka przypominająca przynajmniej dwa razy w roku. A Pfizer pochwalil sie calkiem niedawno ze szacują swoje zyski za ten rok w wysokosci ok 55 miliardow $. Wynika z tego ze nie chodzi o ochrone zdrowia i zycia tylko o kasę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    62
    15
    Odwagi w myśleniu i działani(2021-09-08)
  • Ciekawe dla ilu komentujących to będzie ostatnia jesień ?
  • Trochę gotuje się czytając te wypociny. Że co proszę ? Zaszczepiłem się i co mam unikać zgromadzeń i zachowywać dystans. To w domu mogę siedzieć, pieniędzy nie wydawać na głupoty w wolnym czasie i wtedy rząd zaboli. Takie hocki klocki to były na czasie w 2020 przed magicznym szczepieniem. Zdecydujcie się do jasnej cholery bo asekuracyjnie sami nie wiecie co gadać.
  • Tresury dalszy ciąg.
  • Tresura ludzi.
  • @Taka sytuacja - Dla 8-9 mln mądralińskich potencjalnie czekających z otwartymi rękoma na covid zamiast iść się szczepić nadal będzie to ruletka. Ale rządzącym pasuje ta narracja będą mieli na kogo zwalić. A te 100 szczepień dziennie to jakiś żart na powierzchni boiska CSB. Wypalacie czas pijąc kawkę drodzy medycy.
  • Policyjna interwencja, pijany kierowca, brak karetek, zamknięte szpitale, smog. .. Śmierć czai się w tym kraju na każdym kroku. Jesteśmy otoczeni
  • Dzięki mądrym działaniom naszego rządu udało się wreszcie prawię zwyciężyć pandemię a nasz kraj jest liderem w Europie jeśli chodzi o szczepienia przeciwko covidovi. Brawo rząd a wkrótce całkowicie się z zarazą rozprawimy.
  • pitu pitu, poprostu usa jest w stanie utajnionej wojny z chinami, pod granica ruskie plus fale uchodzcow, taka sytuacja a nie zadna pandemia
Reklama