Alter Ego jedzie na festiwal
Od 27 do 30 czerwca trwać będzie XX Płośnickie Lato Teatralne - Ogólnopolski Festiwal Teatrów Amatorskich. Weźmie w nim udział elbląski Studio Młodych Alter Ego. Aktorzy pracujący pod okiem Tomasza Walczaka zaprezentują dwa spektakle: „Pamięć nie ginie” i „Brama w ogniu”.
Podczas festiwalu zaprezentowanych zostanie 18 spektakli z całej Polski. Przedstawienia oceniać będzie jury, w którym zasiądą: Andrzej Fabisiak - reżyser, dyrektor Teatru Jaracza w Olsztynie, Elżbieta Lenkiewicz - kierownik literacki Teatru Jaracza w Olsztynie oraz Tadeusz Bystram - reżyser. Jurorzy poprowadzą także zajęcia warsztatowe dla uczestników. Znajdą się wśród nich także elblążanie. Do wyjazdu szykuje się bowiem Tomasz Walczak i jego Alter Ego.
- Płośnica jako miejsce festiwalowe jest szczególna, ma swój niepowtarzalny urok i atmosferę - mówi Tomasz Walczak, opiekun artystyczny grupy i reżyser spektakli. - Podczas tegorocznej edycji festiwalu zaprezentujemy dwa spektakle: „Pamięć nie ginie” i „Brama w ogniu”. Pierwszy jest bardzo „świeży”, bo miał swoją premierę kilka dni temu - 21 czerwca. Tym razem koncentrowaliśmy swoją uwagę na wojennych losach Żydów. Przed II wojną światową oba narody [polski i żydowski - red.] żyły w symbiozie, ubogacając swoje kultury o tradycje i zwyczaje drugich. Holokaust niemal całkowicie wyeliminował polskich Żydów z wielu miast i miasteczek. Chcieliśmy opowiedzieć historię niewielkiej miejscowości, gdzie wszyscy doskonale się znają, szanują; historię takiego sennego miasteczka gdzieś w przedwojennej Galicji. W naszym zamyśle nie miało być epatowania wojną i dosłownością. Tak więc obozowe pasiaki zastąpiliśmy drelichami. Wstrząsające sceny - zaprezentowane poprzez świadomość i plastykę ciała, to ta ze strzyżeniem młodego chłopaka, scena kąpieli kobiet w łaźni i obraz komory gazowej. Nie zostawiamy jednak widza z traumą tamtych wydarzeń, z bólem w sercu. Finał jest kompilacją pantomimy i słowa, jest naszym odniesieniem się do tamtych historycznych wydarzeń, którymi przekonujemy, że nie wolno nam zapomnieć... Natomiast „Brama w ogniu” to spektakl teatru ulicznego realizowany w konwencji teatru ognia i papieru, a także ruchu i wizji - opowiada Tomasz Walczak. - Plastyczna opowieść o czterech podstawowych żywiołach, które od zarania dziejów wpisane są w życie ludzkie, które towarzyszą człowiekowi, często wpływając na losy wielu z nas. Wszystko dzieje się w scenerii historycznej Bramy Targowej lub jej kartonowej atrapy. Jak zwykle przy realizacjach Alter Ego, interesujące kostiumy z worków na śmieci, folia malarska, ale pojawią się także prześcieradła z szarego papieru, papierowe kule i konstrukcje, pochodnie, plucie ogniem i animacja przedmiotów.
- Płośnica jako miejsce festiwalowe jest szczególna, ma swój niepowtarzalny urok i atmosferę - mówi Tomasz Walczak, opiekun artystyczny grupy i reżyser spektakli. - Podczas tegorocznej edycji festiwalu zaprezentujemy dwa spektakle: „Pamięć nie ginie” i „Brama w ogniu”. Pierwszy jest bardzo „świeży”, bo miał swoją premierę kilka dni temu - 21 czerwca. Tym razem koncentrowaliśmy swoją uwagę na wojennych losach Żydów. Przed II wojną światową oba narody [polski i żydowski - red.] żyły w symbiozie, ubogacając swoje kultury o tradycje i zwyczaje drugich. Holokaust niemal całkowicie wyeliminował polskich Żydów z wielu miast i miasteczek. Chcieliśmy opowiedzieć historię niewielkiej miejscowości, gdzie wszyscy doskonale się znają, szanują; historię takiego sennego miasteczka gdzieś w przedwojennej Galicji. W naszym zamyśle nie miało być epatowania wojną i dosłownością. Tak więc obozowe pasiaki zastąpiliśmy drelichami. Wstrząsające sceny - zaprezentowane poprzez świadomość i plastykę ciała, to ta ze strzyżeniem młodego chłopaka, scena kąpieli kobiet w łaźni i obraz komory gazowej. Nie zostawiamy jednak widza z traumą tamtych wydarzeń, z bólem w sercu. Finał jest kompilacją pantomimy i słowa, jest naszym odniesieniem się do tamtych historycznych wydarzeń, którymi przekonujemy, że nie wolno nam zapomnieć... Natomiast „Brama w ogniu” to spektakl teatru ulicznego realizowany w konwencji teatru ognia i papieru, a także ruchu i wizji - opowiada Tomasz Walczak. - Plastyczna opowieść o czterech podstawowych żywiołach, które od zarania dziejów wpisane są w życie ludzkie, które towarzyszą człowiekowi, często wpływając na losy wielu z nas. Wszystko dzieje się w scenerii historycznej Bramy Targowej lub jej kartonowej atrapy. Jak zwykle przy realizacjach Alter Ego, interesujące kostiumy z worków na śmieci, folia malarska, ale pojawią się także prześcieradła z szarego papieru, papierowe kule i konstrukcje, pochodnie, plucie ogniem i animacja przedmiotów.
A