Bel Canto nagrodzone w Warszawie

W miniony weekend elbląski chór Bel Canto zaprezentował swoje umiejętności w warszawskiej akademii muzycznej podczas Międzynarodowego Festiwalu Chóralnego, gdzie otrzymał wyróżnienie w swojej kategorii.
Występ można zaliczyć do najlepszych w ich dosyć krótkiej historii. Pierwszy wyjazd Bel Canto zakończył się zwycięstwem w Olsztynie, co zmotywowało chór do dalszego działania. Podjęli się uczestnictwa w warszawskim festiwalu. Przygotowania do występu trwały niecałe dwa miesiące, co jak na taki prestiżowy koncert mogło nie wystarczyć. Wśród śpiewaków było widać wielkie zaangażowanie, co może potwierdzić próba o 7 rano w drodze do stolicy.
Pierwszy etap konkursu polegał na przesłuchaniach wszystkich chórów. Każdy miał za zadanie zaprezentować jeden utwór sakralny, jeden ludowy, jeden z twórczości kompozytora XX wieku i jeden według własnej inwencji twórczej. Elblążanie zaprezentowali miedzy innymi utwór „Nothing gonna change my love for You", czym zaskarbili sobie serca publiczności. Chór zdobył wyróżnienie i nagrodę w wysokości 750 złotych. Jak oceniają swój występ? To pytanie zadałem prowadzącej Bel Canto.
- Nasz występ oceniam bardzo dobrze. Był to wyższy poziom, czym tak naprawdę zaskoczyli mnie. Wszystko było dobrze zrobione. Zrealizowali to, o co ich prosiłam przed występem. Dla nas jest to ogromny sukces, że na takim prestiżowym festiwalu wyróżniono nasz chór. Po występie podszedł do mnie jeden z jurorów i pogratulował poziomu. Ogólnie była wielka dyskusja na temat Bel Canto. Za tym, że nie stanęliśmy na podium, przeważyły bardzo drobne rzeczy np. za krótko trzymany akord - podsumowuje Marta Drózda.
Pierwszy etap konkursu polegał na przesłuchaniach wszystkich chórów. Każdy miał za zadanie zaprezentować jeden utwór sakralny, jeden ludowy, jeden z twórczości kompozytora XX wieku i jeden według własnej inwencji twórczej. Elblążanie zaprezentowali miedzy innymi utwór „Nothing gonna change my love for You", czym zaskarbili sobie serca publiczności. Chór zdobył wyróżnienie i nagrodę w wysokości 750 złotych. Jak oceniają swój występ? To pytanie zadałem prowadzącej Bel Canto.
- Nasz występ oceniam bardzo dobrze. Był to wyższy poziom, czym tak naprawdę zaskoczyli mnie. Wszystko było dobrze zrobione. Zrealizowali to, o co ich prosiłam przed występem. Dla nas jest to ogromny sukces, że na takim prestiżowym festiwalu wyróżniono nasz chór. Po występie podszedł do mnie jeden z jurorów i pogratulował poziomu. Ogólnie była wielka dyskusja na temat Bel Canto. Za tym, że nie stanęliśmy na podium, przeważyły bardzo drobne rzeczy np. za krótko trzymany akord - podsumowuje Marta Drózda.
Paweł Łobanowski