Duchy na Podzamczu

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie... I było: muzeum z teatrem połączyli siły, przy okazji łącząc strofy „Dziadów” Mickiewicza, z „Romeo i Julią” oraz piosenkami z lat 20. i 30. Ten sceniczny żart przyciągnął na Podzamcze wielu elblążan, a wszystko to dzięki inauguracji Europejskich Dni Dziedzictwa. Zobacz zdjęcia.
Duchów pojawiło się sporo, każdego wywoływał – tak jak w drugiej części „Dziadów” Adama Mickiewicza – Guślarz, w którego wcielił się Lesław Ostaszkiewicz. Dziedziniec Podzamcza nawiedziły więc duchy Romea i Julii, Aliny i Balladyny, Marleny Dietrich czy bohaterów i autorów piosenek z lat 20. i 30. Skąd taka mieszanka? - Nie może być całkiem strasznie, bo wtedy było bardzo poważnie, a chcemy, by było troszkę poważnie i troszkę śmiesznie – tłumaczy Beata Przewłocka, która wcieliła się m.in. w ducha Marleny Dietrich.
- Do drugiej części „Dziadów” podchodzimy z nabożeństwem, ale dzisiaj to dzieło to tylko pretekst do tego, by pokazać szerzej naszą europejską kulturę. Wiadomo, że w takiej impresji wszystkiego nie pokażemy, ale staramy się poprzez ten sceniczny żart zachęcić. Zerknijcie, przypomnijcie sobie te teksty, zobaczcie – mówi Mirosław Siedler, dyrektor Teatru im. A. Sewruka.
To nie koniec współpracy teatru i muzeum. Obie instytucje zawarły kilka dni temu umowę, zgodnie z którą będą organizować wspólnie imprezy kulturalne i pozyskiwać na nie środki.