UWAGA!

----

Dyskusyjny Klub Książki – miejsce dla maniaków czytania

 Elbląg, Kolaż (Biblioteka Elbląska).
Kolaż (Biblioteka Elbląska).

Trzydzieści cztery spotkania, czterdzieści książek, kilka spotkań autorskich, kilkunastu uczestników. Przede wszystkim jednak – udowodnienie, że książka to nie synonim samotności, lecz świetna okazja do spotkań w szerszym gronie. W elbląskim Dyskusyjnym Klubie Książki, który niedawno świętował trzecie urodziny, uczestniczą czytelnicy, których łączy nie tylko pasja czytania, ale i rozmowy.

Celem Dyskusyjnych Klubów Książki, zainicjowanych przez Instytut Książki, było skupienie czytelników wokół książki czy też szerzej – biblioteki. Zamierzeniem było uczynienie z wypożyczalni miejsca spotkań wszystkich bibliofilów. Sposobem na wypełnienie tego planu była właśnie literatura. Dodajmy – najnowsza literatura, wypożyczana klubowiczom bezpłatnie, następnie zaś omawiana podczas comiesięcznych dyskusji. Dzięki temu prostemu pomysłowi w bibliotekach całego kraju (w samym województwie warmińsko-mazurskim jest już 29 klubów, w tym jeden w areszcie śledczym) spotykają się czytelnicy, którzy chcą podzielić się wrażeniami po zadanej lekturze oraz wsłuchać się w głos innych klubowiczów.
      
       Książka – pomost od człowieka do człowieka
      
Nie inaczej jest w naszym mieście. Dyskusyjny Klub Książki działający przy Bibliotece Elbląskiej powstał trzy lata temu. Jak przyznała Aleksandra Buła, koordynatorka DKK, sam pomysł wspólnego omawiania wybranych tytułów bardzo przypadł jej do gustu, miała jednak pewne obawy.
       – Idea DKK mnie zaciekawiła, ale bałam się, że nie znajdą się chętni do uczestnictwa w Klubie – zdradziła. Na szczęście znaleźli się. Trzeba przyznać, że w ponad stutysięcznym mieście można byłoby spodziewać się nieco więcej czytelników zainteresowanych rozmową o literaturze. Na szczęście honor elblążan ratuje garstka pasjonatów, którzy w miarę regularnie odwiedzają poddasze Biblioteki Elbląskiej, by w interesującym gronie porozmawiać o literackich wrażeniach.
       Klubowe spotkania to doskonała sposobność zapoznania się z najnowszymi propozycjami rynku wydawniczego. Nie jest to jednak jedyna korzyść z członkowstwa w tym prestiżowym Klubie. Uczestnicy DKK mają okazję skonfrontować swoje opinie z innymi klubowiczami, rozwijają umiejętność perswazji czy też ćwiczą się w sztuce słuchania. Przede wszystkim jednak dzięki książkom poznają innych miłośników słowa pisanego z naszego miasta.
       – Na pozór banalny pomysł, aby spotykać się w bibliotece i rozmawiać o przeczytanych książkach, okazał się być strzałem w dziesiątkę. W ten oto sposób połączyła nas wspólna pasja, a raczej „mania” ...czytania. Jak się okazuje, czytanie nie musi oznaczać, że alienujemy się od świata, zamykamy się w czterech ścianach. Książka może stać się pretekstem do wyjścia z domu, rozmowy, poznania się, spotkania z drugim człowiekiem. Może być pomostem od człowieka do człowieka – zauważyła Aleksandra Buła.
      
       Mania czytania (dla nielicznych)
      
Dane statystyczne gromadzone przez Instytut Książki i Czytelnictwa Biblioteki Narodowej, która co dwa lata publikuje zebrane badania w raporcie czytelnictwa, wskazują, że w 2008 roku kontakt z przynajmniej jedną książką w roku miało 38 proc. z nas. Elbląscy miłośnicy literatury skupieni przy bibliotecznym Klubie zdecydowanie wychodzą poza ramy statystycznego Polaka. Przez trzy lata klubowicze przeczytali czterdzieści tytułów. Wśród nich nie brakowało zarówno książek, które zachwyciły, które do tej pory są wspominane i polecane innym. W czołówce tych „naj” znalazła się dość pokaźnych rozmiarów książka Michela Fabera „Szkarłatny płatek i biały”. Sporo pozytywnych głosów ujęło się również za „Gargulcem” Andrew Davidsona czy „Złodziejką książek” Markusa Zusaka. W zbiorze klubowych lektur nie brakowało także polskich pisarzy. Jacek Dehnel, Wojciech Kuczok, Sylwia Chutnik czy Jerzy Pilch to m.in. przedstawiciele polskiej prozy, którzy stali się przyczyną dyskusji. Zresztą, ten ostatni autor ze swoim dziełem „Marsz Polonia” rozczarował klubowiczów, którzy boleśnie wypunktowali wady i obnażyli słabość tej lektury. Zawód tym większy, że autor to szacowny, znany z lekkiego i finezyjnego pióra.
       Przez trzy lata specjalnie na zaproszenie Klubu do Elbląga zawitali: Antoni Libera, Wojciech Tochman, Wojciech Kuczok oraz Jacek Dehnel. Spotkania z wirtuozami słowa były na tyle interesujące, że klubowicze co i rusz zgłaszają się do Aleksandry Buły z propozycjami kolejnych ciekawych literatów, których miło byłoby przywitać w klubowych progach. Co wyjdzie z tych sugestii, czas pokaże. Zanim jednak dojdzie do kolejnych wieczorów autorskich, klubowiczów czeka powakacyjne spotkanie.
      

 


       21 września, tradycyjnie o godzinie 18, DKK zainauguruje kolejny rok rozmów o książkach. Tematem wrześniowego spotkania będą dwie książki (ale niekoniecznie trzeba przeczytać obie). Pierwsza z propozycji to mało wakacyjne, nieporęczne tomiszcze, które już przed ukazaniem się w księgarniach wywołało niemałą burzę. A mimo to uczestnicy DKK wpisali tę pozycję na listę pożądanych lektur do jak najszybszego przeczytania w ramach Klubu. Mowa o „Kapuściński non-fiction” Artura Domosławskiego. Drugą lekturą jest „Za głosem sangomy” Agnieszki Podoleckiej, która gościła zresztą w tym roku na spotkaniu w Bibliotece Elbląskiej.
       Wszelkich informacji o Dyskusyjnym Klubie Książki udziela koordynatorka Aleksandra Buła. Kontakt e-mailowy: literacka@bibliotekaelblaska.pl lub telefoniczny: 55 611 31 87.
      
      


Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama