Elbląg Rock Europa - Epilog

Koncert w Jaszczurze podsumowujący niedawny Elbląg Rocks Europa był pierwszą, samodzielną akcją Grupy Melonik, której celem jest animacja kultury w Elblągu. Zobacz fotoreportaż .
Liczne happeningi czy koncerty muzyki alternatywnej to właśnie to, czego brakuje nam w życiu codziennym, a co zapewniają działacze Grupy Melonik.
Zespoły, które zajęły czołowe miejsca na Festiwalu Elbląg Rocks Europa, zagrały jeszcze raz. Tym razem w pubie Jaszczur. Zaskoczyła przede wszystkim liczba uczestników imprezy. Dawno nie było takiego oblężenia Jaszczura, a już na pewno dawno nie było koncertu, na którym ludzie bawili się bez skrępowania czy kufla z piwem. Warto było zapłacić te 7 złotych za wstęp, aby usłyszeć chociażby wokalne popisy Oskara, wokalisty Uncle Jeyphon, zwycięskiego zespołu festiwalu.
Ale Elbląg Rocks Europa to nie tylko Uncle Jeyphon. Pokaz swoich umiejętności czy to muzycznych, czy satyrycznych, dał Koszerny Wymiar. Zespół budzący wiele kontrowersji, złożony jest z ludzi nieprzypadkowych. Jakże zaskakujący wokal i miękkie riffy czy znęcanie się nad bębnami przez Muzyka - to tylko zalążek Koszernych. Wielu ludzi zastanawia się, po co grają. Odpowiedź jest prosta - dla zabawy. Ich drugi koncert zapowiadał się dosyć obiecująco, a na pewno sporo osób przyszło, aby po prostu pośmiać się i pośpiewać wraz z Kamilą i Arturem (z domieszką Lipy). Pomimo problemów z mikrofonem i dograniem się muzyków osiągnęli swój cel. Ludzie bawili się wyśmienicie, a skandując dosadne słowo pewnej piosenki, wyprosili dwa utwory na bis.
Po Koszernych na scenie pojawił się Uncle Jeyphon. To, co sie działo na scenie, było niesamowite. Widać było emocje na twarzach muzyków, a także to, że oni po prostu kochają swój fach. Zaskoczyła również publika. W życiu nie widziałem tak bawiących sie ludzi. Werwa i zaangażowanie w tańcu zaowocowało licznymi otarciami i siniakami. Jedyne, co nie znikło, to uśmiech z niejednej twarzy, nawet po koncercie. Jak można podsumować ich występ? Zaczęli ostro i równie ostro skończyli. Przed nimi jeszcze długa droga, a możliwość nagrania materiału w studio (Nagroda Festiwalu) powinna ich zmotywować do dalszego działania.
Koncert można zaliczyć do jak najbardziej udanych, a już teraz Grupa Melonik zapowiada następny, również w kanonach muzyki alternatywnej. Szczegóły wkrótce.
Zespoły, które zajęły czołowe miejsca na Festiwalu Elbląg Rocks Europa, zagrały jeszcze raz. Tym razem w pubie Jaszczur. Zaskoczyła przede wszystkim liczba uczestników imprezy. Dawno nie było takiego oblężenia Jaszczura, a już na pewno dawno nie było koncertu, na którym ludzie bawili się bez skrępowania czy kufla z piwem. Warto było zapłacić te 7 złotych za wstęp, aby usłyszeć chociażby wokalne popisy Oskara, wokalisty Uncle Jeyphon, zwycięskiego zespołu festiwalu.
Ale Elbląg Rocks Europa to nie tylko Uncle Jeyphon. Pokaz swoich umiejętności czy to muzycznych, czy satyrycznych, dał Koszerny Wymiar. Zespół budzący wiele kontrowersji, złożony jest z ludzi nieprzypadkowych. Jakże zaskakujący wokal i miękkie riffy czy znęcanie się nad bębnami przez Muzyka - to tylko zalążek Koszernych. Wielu ludzi zastanawia się, po co grają. Odpowiedź jest prosta - dla zabawy. Ich drugi koncert zapowiadał się dosyć obiecująco, a na pewno sporo osób przyszło, aby po prostu pośmiać się i pośpiewać wraz z Kamilą i Arturem (z domieszką Lipy). Pomimo problemów z mikrofonem i dograniem się muzyków osiągnęli swój cel. Ludzie bawili się wyśmienicie, a skandując dosadne słowo pewnej piosenki, wyprosili dwa utwory na bis.
Po Koszernych na scenie pojawił się Uncle Jeyphon. To, co sie działo na scenie, było niesamowite. Widać było emocje na twarzach muzyków, a także to, że oni po prostu kochają swój fach. Zaskoczyła również publika. W życiu nie widziałem tak bawiących sie ludzi. Werwa i zaangażowanie w tańcu zaowocowało licznymi otarciami i siniakami. Jedyne, co nie znikło, to uśmiech z niejednej twarzy, nawet po koncercie. Jak można podsumować ich występ? Zaczęli ostro i równie ostro skończyli. Przed nimi jeszcze długa droga, a możliwość nagrania materiału w studio (Nagroda Festiwalu) powinna ich zmotywować do dalszego działania.
Koncert można zaliczyć do jak najbardziej udanych, a już teraz Grupa Melonik zapowiada następny, również w kanonach muzyki alternatywnej. Szczegóły wkrótce.
Paweł Łobanowski