Elbląg Rocks Europa: Five Of Green

Po odejściu jednego z muzyków Montany pozostali utworzyli zespół Five Of Green o nieco innym charakterze. Na kilka pytań odnośnie zespołu odpowiedział Martin - w imieniu całego składu.
Paweł Łobanowski: Zmieniła się nazwa Waszego zespołu? Czy coś jeszcze się zmieniło?
Martin: Zmiana nazwy wynikała między innymi ze zmiany składu, a konkretnie z odejściem gitarzysty i jednego z założycieli Montany. Uważaliśmy, że w takiej sytuacji będzie to najlepsze rozwiązanie.
Wasza muzyka nabrała nowego znaczenia?
Nasza muzyka również przeszła pewne metamorfozy, myślę, że teraz więcej eksperymentujemy, ale też wszystko idzie dynamiczniej i sprawniej.
Jak wypadły pierwsze koncerty w nowym składzie?
Tak naprawdę jedyna „inność” obecnego składu opiera się na tym, że jest nas mniej i wszyscy musimy włożyć wiele więcej pracy w naszą muzykę, żeby wypełnić tę pustkę, która mogłaby się pojawić. Wszyscy chyba spisaliśmy się dobrze i mimo niezbyt licznej publiczności oba koncerty zaliczamy do udanych.
Gracie ze sobą już jakiś czas. Jakie są wasze kontakty, jakimi jesteście ludźmi po takim czasie?
Właśnie teraz, kiedy zostało nas tylko trzech, nasze relacje zaczęły się chyba w jakiś sposób intensyfikować. Ja osobiście czuję, że mam w chłopakach z zespołu oparcie i naprawdę dogadujemy się coraz lepiej. Tworzymy nie tylko zespół, ale zgraną paczkę przyjaciół, z własnym, niepowtarzalnym, trzyosobowym światem.
Jak u Was wygląda nagrywanie kawałków? Na Waszej stronie można już przecież kilku posłuchać.
W salce, gdzie mamy próby, udało nam się zebrać trochę sprzętu, który pozwala nam rejestrować to, co tworzymy. Jest to raczej sprzęt niższej klasy, jednak spędzamy ostatnimi czasy mnóstwo dni (a w większości nocy) na wymyślaniu coraz to lepszych ustawień, przez co nabieramy doświadczenia i każde nagranie, wydaje mi się, brzmi coraz klarowniej i fajniej. Z większym kopem i polotem. A tak na marginesie, te nocki z nagrywaniem, piwkiem czy wódeczką są świetnym spoiwem naszej grupy. Ja osobiście je uwielbiam, chociaż rano człowiek jest „padnięty:. Zapraszamy na naszą stronę www.fiveofgreen.com, gdzie faktycznie co tydzień można usłyszeć nowy kawałek.
Nastawienie do przeglądu? Na przyszłość?
Cóż, przegląd traktujemy jako fajnie przygotowany koncert, jesteśmy pozytywnie nastawieni, szczególnie, że pogramy na dworze. Na takiej scenie człowiek czuje, że gra. Co do przyszłości: wolimy sobie za dużo nie obiecywać, lepiej zawsze pozytywnie dać się zaskoczyć. Jednak jesteśmy teraz w większości w kiepskiej sytuacji i fajnie by było, gdyby coś się wreszcie zmieniło na lepsze w szarej codzienności.
Wierzycie, że publika elbląska przestanie ciągle narzekać na brak profesjonalizmu naszych muzyków i postawi na dobrą zabawę?
Elbląska publiczność to dla mnie trochę zagadka, nigdy nie wiadomo, co, ani dlaczego im się nie spodoba. Wydaje mi się, że inna postawa przyjdzie wraz z młodym pokoleniem, które, nawiasem mówiąc, też jest obecnie krytykowane ze wszystkich stron, a chyba niesłusznie.
Przegląd Muzyki Alternatywnej po raz drugi odbędzie się w Elblągu, a wszystko za sprawą inicjatywy Stowarzyszenia Elbląg Europa oraz wsparcia finansowego Urzędu Miasta. Już 9 maja o godzinie 17 rozpocznie się koncert aż dziewięciu kapel. Na pewno warto zobaczyć takie widowisko. Bilety na przegląd dostępne są w siedzibie Stowarzyszenia Elbląg Europa oraz w Galerii EL w cenie 5 złotych.
Martin: Zmiana nazwy wynikała między innymi ze zmiany składu, a konkretnie z odejściem gitarzysty i jednego z założycieli Montany. Uważaliśmy, że w takiej sytuacji będzie to najlepsze rozwiązanie.
Wasza muzyka nabrała nowego znaczenia?
Nasza muzyka również przeszła pewne metamorfozy, myślę, że teraz więcej eksperymentujemy, ale też wszystko idzie dynamiczniej i sprawniej.
Jak wypadły pierwsze koncerty w nowym składzie?
Tak naprawdę jedyna „inność” obecnego składu opiera się na tym, że jest nas mniej i wszyscy musimy włożyć wiele więcej pracy w naszą muzykę, żeby wypełnić tę pustkę, która mogłaby się pojawić. Wszyscy chyba spisaliśmy się dobrze i mimo niezbyt licznej publiczności oba koncerty zaliczamy do udanych.
Gracie ze sobą już jakiś czas. Jakie są wasze kontakty, jakimi jesteście ludźmi po takim czasie?
Właśnie teraz, kiedy zostało nas tylko trzech, nasze relacje zaczęły się chyba w jakiś sposób intensyfikować. Ja osobiście czuję, że mam w chłopakach z zespołu oparcie i naprawdę dogadujemy się coraz lepiej. Tworzymy nie tylko zespół, ale zgraną paczkę przyjaciół, z własnym, niepowtarzalnym, trzyosobowym światem.
Jak u Was wygląda nagrywanie kawałków? Na Waszej stronie można już przecież kilku posłuchać.
W salce, gdzie mamy próby, udało nam się zebrać trochę sprzętu, który pozwala nam rejestrować to, co tworzymy. Jest to raczej sprzęt niższej klasy, jednak spędzamy ostatnimi czasy mnóstwo dni (a w większości nocy) na wymyślaniu coraz to lepszych ustawień, przez co nabieramy doświadczenia i każde nagranie, wydaje mi się, brzmi coraz klarowniej i fajniej. Z większym kopem i polotem. A tak na marginesie, te nocki z nagrywaniem, piwkiem czy wódeczką są świetnym spoiwem naszej grupy. Ja osobiście je uwielbiam, chociaż rano człowiek jest „padnięty:. Zapraszamy na naszą stronę www.fiveofgreen.com, gdzie faktycznie co tydzień można usłyszeć nowy kawałek.
Nastawienie do przeglądu? Na przyszłość?
Cóż, przegląd traktujemy jako fajnie przygotowany koncert, jesteśmy pozytywnie nastawieni, szczególnie, że pogramy na dworze. Na takiej scenie człowiek czuje, że gra. Co do przyszłości: wolimy sobie za dużo nie obiecywać, lepiej zawsze pozytywnie dać się zaskoczyć. Jednak jesteśmy teraz w większości w kiepskiej sytuacji i fajnie by było, gdyby coś się wreszcie zmieniło na lepsze w szarej codzienności.
Wierzycie, że publika elbląska przestanie ciągle narzekać na brak profesjonalizmu naszych muzyków i postawi na dobrą zabawę?
Elbląska publiczność to dla mnie trochę zagadka, nigdy nie wiadomo, co, ani dlaczego im się nie spodoba. Wydaje mi się, że inna postawa przyjdzie wraz z młodym pokoleniem, które, nawiasem mówiąc, też jest obecnie krytykowane ze wszystkich stron, a chyba niesłusznie.
Przegląd Muzyki Alternatywnej po raz drugi odbędzie się w Elblągu, a wszystko za sprawą inicjatywy Stowarzyszenia Elbląg Europa oraz wsparcia finansowego Urzędu Miasta. Już 9 maja o godzinie 17 rozpocznie się koncert aż dziewięciu kapel. Na pewno warto zobaczyć takie widowisko. Bilety na przegląd dostępne są w siedzibie Stowarzyszenia Elbląg Europa oraz w Galerii EL w cenie 5 złotych.
Paweł Łobanowski