Elbląg Rocks Europa: Montana

Kolejnym elbląskim zespołem, który zaprezentuje się na Elbląg Rocks Europa, będzie zespół Montana, który już nie raz gościł ze swoim materiałem na elbląskich scenach (między innymi pub Jaszczur, czy tegoroczny WOŚP). Tym razem zasięgnąłem nieco języka wśród elbląskiej publiki i na podstawie tych opinii przeprowadziłem wywiad z muzykami.
Paweł Łobanowski: Jaki styl prezentujecie na scenie?
Montana: Alternatywny punk rock z domieszką grunge. Stawiamy na naturalność. Nie tańczymy macareny (tańca do przeboju hiszpańskiego duetu Los Del Río), nie przebieramy się za strażaków.
Zapytałem parę osób, co o Was sądzą - każda z innej grupy wiekowej, o innych poglądach na muzykę itp. W każdej odpowiedzi słyszałem, że podobno udajecie na scenie, czy lansujecie się na gwiazdy. Wszystkie były radykalne, ale świadczyły o tym, jak Was niektórzy ludzie odbierają. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Denerwują nas takie uwagi pod naszym adresem. Jeżeli ludzie uważają, że gatunek muzyczny, który prezentujemy na scenie obliguje nas do przekładania wszystkiego na życie prywatne, to są w błędzie. Gramy to, co nam się podoba i nie musimy wcale ubierać się "zgodnie z modą", czy rozwalać przystanki tylko dlatego, że gramy punk rock. Nam chodzi o to, żeby dać czadu podczas koncertów.
- Osobiście czuję się w dalszy ciągu skrępowany na scenie i żeby się nazywać się zawodowym wykonawcą, musiałbym pracować wiele lat - Martin.
Uważacie się za zespół, który już coś osiągnął?
Generalnie nic nie osiągnęliśmy. Zagraliśmy parę koncertów większych i mniejszych z różnym skutkiem.
Graliście poza Elblągiem?
Raz, a tak to się nie wypuszczaliśmy. Nie było rewelacji.
Na jednym z koncertów można było podpisać petycję przeciwko bestialskiemu traktowaniu zwierząt. Jeden z członków zespołu zapytany czy podpisze, odpowiedział, że nie, sorry, on tego nie podpisze. W związku z tym chciałbym poznać Wasze zdanie na temat takiego traktowania zwierząt?
Leży to w naturze człowieka i petycje niewiele poprawią. Jesteśmy przeciwni wobec takich zachowań, ale uważamy, że nie powinno się podsuwać ludziom petycji podczas koncertów.
Takie akcje są zbędne?
Takie akcje są bardzo niepotrzebne. Na koncert przychodzimy grać lub posłuchać muzyki, a nie podpisywać petycje.
Co sądzicie o tezie, iż zespół założony przez 16-letnich muzyków jest z góry skazany na klęskę?
Teza jest naszym zdaniem bardzo błędna. Początki są zawsze trudne. Im wcześniej zaczyna się grać, tym lepiej. Złe jest podejście, że osoba młoda, która gra słabo, nie powinna w ogóle grać. Trzeba dawać szansę młodszym muzykom.
Gracie bardziej dla publiki czy dla siebie?
Raczej na równi. Gramy dla siebie, aby czerpać z tego przyjemność, ale także dla ludzi, ponieważ po to jesteśmy zespołem. Gramy dla publiki, a nie pod publikę.
Jak oceniacie swoje szanse na Elbląg Rocks Europa?
Jesteśmy pełni nadziei. Nie oceniamy swoich szans, ponieważ to my będziemy oceniani. Postaramy się po prostu dobrze przygotować.
Czym chcecie się wyróżnić?
Zagramy, to co mamy i to czujemy, że powinniśmy zagrać. traktujemy festiwal, jako po prostu większy koncert. Idziemy tam na pewno z jakąś nadzieją, że możemy wygrać, ale nie uważamy tego za życiowy cel.
Proszę o kilka słów dla innych zespołów.
Bądźcie dobrymi ludźmi i zróbcie co w Waszej mocy. Miłość, pokój i rock'n'roll.
Montana: Alternatywny punk rock z domieszką grunge. Stawiamy na naturalność. Nie tańczymy macareny (tańca do przeboju hiszpańskiego duetu Los Del Río), nie przebieramy się za strażaków.
Zapytałem parę osób, co o Was sądzą - każda z innej grupy wiekowej, o innych poglądach na muzykę itp. W każdej odpowiedzi słyszałem, że podobno udajecie na scenie, czy lansujecie się na gwiazdy. Wszystkie były radykalne, ale świadczyły o tym, jak Was niektórzy ludzie odbierają. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Denerwują nas takie uwagi pod naszym adresem. Jeżeli ludzie uważają, że gatunek muzyczny, który prezentujemy na scenie obliguje nas do przekładania wszystkiego na życie prywatne, to są w błędzie. Gramy to, co nam się podoba i nie musimy wcale ubierać się "zgodnie z modą", czy rozwalać przystanki tylko dlatego, że gramy punk rock. Nam chodzi o to, żeby dać czadu podczas koncertów.
- Osobiście czuję się w dalszy ciągu skrępowany na scenie i żeby się nazywać się zawodowym wykonawcą, musiałbym pracować wiele lat - Martin.
Uważacie się za zespół, który już coś osiągnął?
Generalnie nic nie osiągnęliśmy. Zagraliśmy parę koncertów większych i mniejszych z różnym skutkiem.
Graliście poza Elblągiem?
Raz, a tak to się nie wypuszczaliśmy. Nie było rewelacji.
Na jednym z koncertów można było podpisać petycję przeciwko bestialskiemu traktowaniu zwierząt. Jeden z członków zespołu zapytany czy podpisze, odpowiedział, że nie, sorry, on tego nie podpisze. W związku z tym chciałbym poznać Wasze zdanie na temat takiego traktowania zwierząt?
Leży to w naturze człowieka i petycje niewiele poprawią. Jesteśmy przeciwni wobec takich zachowań, ale uważamy, że nie powinno się podsuwać ludziom petycji podczas koncertów.
Takie akcje są zbędne?
Takie akcje są bardzo niepotrzebne. Na koncert przychodzimy grać lub posłuchać muzyki, a nie podpisywać petycje.
Co sądzicie o tezie, iż zespół założony przez 16-letnich muzyków jest z góry skazany na klęskę?
Teza jest naszym zdaniem bardzo błędna. Początki są zawsze trudne. Im wcześniej zaczyna się grać, tym lepiej. Złe jest podejście, że osoba młoda, która gra słabo, nie powinna w ogóle grać. Trzeba dawać szansę młodszym muzykom.
Gracie bardziej dla publiki czy dla siebie?
Raczej na równi. Gramy dla siebie, aby czerpać z tego przyjemność, ale także dla ludzi, ponieważ po to jesteśmy zespołem. Gramy dla publiki, a nie pod publikę.
Jak oceniacie swoje szanse na Elbląg Rocks Europa?
Jesteśmy pełni nadziei. Nie oceniamy swoich szans, ponieważ to my będziemy oceniani. Postaramy się po prostu dobrze przygotować.
Czym chcecie się wyróżnić?
Zagramy, to co mamy i to czujemy, że powinniśmy zagrać. traktujemy festiwal, jako po prostu większy koncert. Idziemy tam na pewno z jakąś nadzieją, że możemy wygrać, ale nie uważamy tego za życiowy cel.
Proszę o kilka słów dla innych zespołów.
Bądźcie dobrymi ludźmi i zróbcie co w Waszej mocy. Miłość, pokój i rock'n'roll.
Paweł Łobanowski