UWAGA!

Eldorado emigranta

Elbląg, Eldorado emigranta

Jak emigracja wpływa na relacje międzyludzkie? Czy pod wpływem środowiska można odmienić swoje życie? Czy pospolity złodziejaszek i oszust może stać się „idealnym” synem? Czy dobroduszny człowieczek może sprzedać swoją dziewczynę na „numerek”?

Czy wreszcie staruszek-sknera może oddać oszczędności swojego życia chłopakowi, podszywającemu się pod jego syna? Te wszystkie dylematy można znaleźć w filmie „Ojcze nasz. Krew z krwi”, którego projekcja odbyła się na ostatnim DKF-ie.
      
       Czarno-białe, czyli dobrzy i źli
      
Na pytanie, o czym jest ten film, padło dużo skrajnych odpowiedzi. Jedna z nich jest warta przytoczenia: „Ojcze nasz. Krew z krwi” opowiada o tym, jak warunki kształtują człowieka. Na początku jest podział. Jest dobry chłopak (syn staruszka) i ten zły. Ten dobry pod wpływem warunków, w jakich się znalazł, sprzedaje swoją dziewczynę za 50 dolarów, kradnie i napada na sprzedawcę w sklepie. Zły chłopak na początku chce wykorzystać staruszka, a kiedy ten oddaje mu oszczędności swojego życia, przyznaje się, że nie jest jego synem.”
       Paradoksalnie, kradzież tożsamości wszystkim wyszła na dobre. Poza rzecz jasna prawdziwym synem. Można przypuszczać, że zagubionego chłopaka ojciec wyrzuciłby i więcej by się nie spotkali. Natomiast ten drugi potrafił walczyć i z czasem doprowadził do tego, że wywiązała się między nimi więź.
      
       Co zabierzesz ze sobą do trumny?
      
W „Ojcze nasz” wątek sknerstwa został znakomicie przerysowany, co sprawiło, że widzowie zaczęli się zastanawiać, czy tacy ludzie w ogóle istnieją? O dziwo, większość osób zgromadzonych w kinie przyznało, że rzeczywiście można spotkać ludzi tego pokroju.
       W filmie chorobliwie oszczędny staruszek żyje w skrajnej nędzy, mimo że ma dwie prace. Skąd bierze się potrzeba „ciułania”? Dlaczego ludzie żyją w takich warunkach? Jeden z DKF-owiczów pokusił się o odpowiedź: „Tacy ludzie nie mają większych potrzeb poza słońcem i trawą w Pakistanie czy Nowym Jorku”.
      
       O filmie.
       Weź udział w sondażu.
      
      
Agnieszka Jasionowska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Bydlaki zawsze usiłują solidnego człowieka sku. .. .ć - wiem z doświadczenia nie muszę filmu oglądać, nie wszyscy mają siłę wytrzymać. bydlaki w naturze się rozpoznają - nie wiem jak, może to feromony; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    niezologowany(2009-08-25)
Reklama