Elbląscy studenci to oksymoron. Jeśli ktoś z tych uczących się w Elblągu rozumie co to oznacza... Śmię wątpić.... Co zrobić gdy dziecko nieudacznik nie jest w stanie dostać się na żadną uczelnię, a tatuś ma kasę? Otworzyć swoją uczelnię. Broń nas losie przed absolwentami takich tworów...