Hear The Hope na ERE

Tym razem ekipa Elbląg Rocks Europa przeprowadziła wywiad z przedstawicielem gdańskiego zespołu Hear The Hope, Rafałem Ewertowskim. Występ kapeli można zobaczyć i usłyszeć już w najbliższy piątek (31 sierpnia) pod Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu.
Każdy z Was ma na koncie osobny dorobek artystyczny. Kiedy skrzyżowały się Wasze ścieżki, w jaki sposób doszło do powstania Hear The Hope?
Mój obecny perkusista zamieścił Internecie ogłoszenie. Nie pamiętam dokładnie brzmienia, aczkolwiek dotyczyło dołączenia do już zorganizowanego zespołu, posiadającego własny materiał, osiągnięcia. Na końcu ogłoszenia wyraźnie zaznaczył, że w żadnym wypadku nie interesują go pojedyncze osoby składające propozycje założenia nowego bandu. Oczywiście odezwałem się do niego i zaproponowałem mu założenie czegoś nowego. Pomyślał wtedy: „albo idiota, albo naprawdę ma coś do zaoferowania”. Osobiście skłaniam się ku drugiej opcji. Z basistą i gitarzystą było równie ciekawie. Przesłuchiwaliśmy wielu basistów wielu gitarzystów, żeby w końcu znaleźć basistę na przystanku autobusowym, a wśród kilkunastu gitarzystów wyłonić tego właściwego.
Waszym celem było stworzenie czegoś nowego, co na to Wasi odbiorcy, jak przyjmują Wasz zespół?
Nie jesteśmy jeszcze na tyle prężnie działającym tworem, by natykać się na ogrom kontrowersyjnych opinii, ale na nie też przyjdzie pora. Nie gramy niestety muzyki środka, stąd też oczywiste jest, że nie przypadniemy wszystkim do gustu. Jak na razie, spotykamy się z ciepłym przyjęciem, zapewne dlatego, że jest to coś nowego na Trójmiejskiej scenie muzycznej.
Macie w planie wydanie kolejnego singla?
Jasne! Na chwilę obecną to już trzeci kawałek. Zdradzę, że nosi tytuł Touch Me Djently i czeka tylko na dogranie wokali.
W jakim kierunku zamierzacie poprowadzić Waszą dalszą działalność muzyczną?
Przede wszystkim chcemy jak najwięcej grać i nagrywać. Wygrana na ERE zapewne przyczyniła by się do szybszego wypuszczenia EP.
Patronem medialnym festiwalu Elbląg Rocks Europa jest elbląska gazeta internetowa portEl.
Więcej informacji o festiwalu na stronie www.ere.elblageuropa.pl
Mój obecny perkusista zamieścił Internecie ogłoszenie. Nie pamiętam dokładnie brzmienia, aczkolwiek dotyczyło dołączenia do już zorganizowanego zespołu, posiadającego własny materiał, osiągnięcia. Na końcu ogłoszenia wyraźnie zaznaczył, że w żadnym wypadku nie interesują go pojedyncze osoby składające propozycje założenia nowego bandu. Oczywiście odezwałem się do niego i zaproponowałem mu założenie czegoś nowego. Pomyślał wtedy: „albo idiota, albo naprawdę ma coś do zaoferowania”. Osobiście skłaniam się ku drugiej opcji. Z basistą i gitarzystą było równie ciekawie. Przesłuchiwaliśmy wielu basistów wielu gitarzystów, żeby w końcu znaleźć basistę na przystanku autobusowym, a wśród kilkunastu gitarzystów wyłonić tego właściwego.
Waszym celem było stworzenie czegoś nowego, co na to Wasi odbiorcy, jak przyjmują Wasz zespół?
Nie jesteśmy jeszcze na tyle prężnie działającym tworem, by natykać się na ogrom kontrowersyjnych opinii, ale na nie też przyjdzie pora. Nie gramy niestety muzyki środka, stąd też oczywiste jest, że nie przypadniemy wszystkim do gustu. Jak na razie, spotykamy się z ciepłym przyjęciem, zapewne dlatego, że jest to coś nowego na Trójmiejskiej scenie muzycznej.
Macie w planie wydanie kolejnego singla?
Jasne! Na chwilę obecną to już trzeci kawałek. Zdradzę, że nosi tytuł Touch Me Djently i czeka tylko na dogranie wokali.
W jakim kierunku zamierzacie poprowadzić Waszą dalszą działalność muzyczną?
Przede wszystkim chcemy jak najwięcej grać i nagrywać. Wygrana na ERE zapewne przyczyniła by się do szybszego wypuszczenia EP.
Patronem medialnym festiwalu Elbląg Rocks Europa jest elbląska gazeta internetowa portEl.
Więcej informacji o festiwalu na stronie www.ere.elblageuropa.pl
Biuro prasowe Elbląg Rocks Europa