Jak się nudzę to biegnę tam, gdzie jest bal

Czesław Mozil – Polak z Danii, Duńczyk z Polski (?). Sam przyznaje, że kraju swojego dzieciństwa nigdy nie opuścił. Odwiedzał, ale zawsze marzył o tym, by tu wrócić. I tak się stało. Początkowo osiadł w Krakowie (choć w sercu ma też warszawską Pragę), tworzy ciekawą muzykę, zdobywa coraz większą popularność. 19 sierpnia wystąpi na elbląskiej Deprecjacji Depresji. Z nami rozmawia o powrotach, akordeonie, sercu warszawiaka i sposobie na nudę.
Agata Janik: Polska, Dania, Polska. Gdzie jest miejsce Czesława Mozila?
Czesław Mozil: Mam szczęście, że się świetnie aklimatyzuję, więc tam gdzie przebywam tam jest mój dom.
Dlaczego wrócił Pan do kraju nad Wisłą? Było po co wracać?
Nie wiem czy wróciłem, zawsze w Polsce bywałem, czasami 6-8 razy w ciągu roku. To się stało naturalnie, że zamieszkałem w Polsce. Marzyłem o tym przez długi czas.
Osiadł Pan w Krakowie. Czym urzekło to miasto Czesława Mozila?
W Krakowie mieszkali przyjaciele z dzieciństwa, to do Krakowa zawsze przyjeżdżałem. Dlatego mam miłość i sentyment do tego miejsca. Teraz mam też w sercu Starą Pragę w Warszawie.
Czytałam, że o swojej muzyce mówi Pan, „alternatywny pop z podtekstem punkowym”. Czy takie ma Pan inspiracje? Jakich artystów Pan ceni? Właśnie z nurtu alternatywnego, punkowego?
Słucham różnej muzyki, od niszy do mainstreamu. Moi ulubieni to Nick Cave, Kate Bush, Nine inch Nails, Tom Waits.
Dlaczego wybrał Pan akordeon, z którego zresztą płyną ciekawe dźwięki nadające klimat Pana piosenkom?
Przez przypadek w szkole muzycznej usłyszałem akordeon, nie wiem dlaczego, ale pozostał ze mną :-)
Wziął Pan udział w projekcie Wawa 2010 i z Karoliną Cichą śpiewa Pan piosenkę o Warszawie. Dlaczego? Czuje Pan stolicę nie będąc warszawiakiem?
Warszawa jest Stolicą nas wszystkich i rosnącą metropolią. Warszawę tworzą ludzie, którzy w niej mieszkali i ci, którzy do niej przyjechali. Czuję to miasto, dlatego zamieszkałem na Starej Pradze.
Był Pan już w Elblągu w ubiegłym roku. Czy chce się wracać do tego miasta? Lubi Pan koncerty pod chmurką tak jak u nas, organizowane wśród starych murów? A może woli Pan kameralne spotkania z publicznością?
Uwielbiam małe intymne koncerty. Z tego co pamiętam na ostatnim koncercie w Elblągu mimo licznej publiczności, panowała intymna, cudowna atmosfera.
Impreza elbląska, podczas której wystąpi Czesław Mozil nosi tytuł Deprecjacja Depresji. Ma Pan jakieś swoje sposoby na walkę z
przygnębieniem, smutkiem, zniechęceniem, a może i nudą?
Jak najbardziej, ja jestem nocnym Markiem i kocham życie towarzyskie. Jak się nudzę, a rzadko to się zdarza - to biegnę tam gdzie jest bal :-)
Zobacz Program
Czesław Mozil: Mam szczęście, że się świetnie aklimatyzuję, więc tam gdzie przebywam tam jest mój dom.
Dlaczego wrócił Pan do kraju nad Wisłą? Było po co wracać?
Nie wiem czy wróciłem, zawsze w Polsce bywałem, czasami 6-8 razy w ciągu roku. To się stało naturalnie, że zamieszkałem w Polsce. Marzyłem o tym przez długi czas.
Osiadł Pan w Krakowie. Czym urzekło to miasto Czesława Mozila?
W Krakowie mieszkali przyjaciele z dzieciństwa, to do Krakowa zawsze przyjeżdżałem. Dlatego mam miłość i sentyment do tego miejsca. Teraz mam też w sercu Starą Pragę w Warszawie.
Czytałam, że o swojej muzyce mówi Pan, „alternatywny pop z podtekstem punkowym”. Czy takie ma Pan inspiracje? Jakich artystów Pan ceni? Właśnie z nurtu alternatywnego, punkowego?
Słucham różnej muzyki, od niszy do mainstreamu. Moi ulubieni to Nick Cave, Kate Bush, Nine inch Nails, Tom Waits.
Dlaczego wybrał Pan akordeon, z którego zresztą płyną ciekawe dźwięki nadające klimat Pana piosenkom?
Przez przypadek w szkole muzycznej usłyszałem akordeon, nie wiem dlaczego, ale pozostał ze mną :-)
Wziął Pan udział w projekcie Wawa 2010 i z Karoliną Cichą śpiewa Pan piosenkę o Warszawie. Dlaczego? Czuje Pan stolicę nie będąc warszawiakiem?
Warszawa jest Stolicą nas wszystkich i rosnącą metropolią. Warszawę tworzą ludzie, którzy w niej mieszkali i ci, którzy do niej przyjechali. Czuję to miasto, dlatego zamieszkałem na Starej Pradze.
Był Pan już w Elblągu w ubiegłym roku. Czy chce się wracać do tego miasta? Lubi Pan koncerty pod chmurką tak jak u nas, organizowane wśród starych murów? A może woli Pan kameralne spotkania z publicznością?
Uwielbiam małe intymne koncerty. Z tego co pamiętam na ostatnim koncercie w Elblągu mimo licznej publiczności, panowała intymna, cudowna atmosfera.
Impreza elbląska, podczas której wystąpi Czesław Mozil nosi tytuł Deprecjacja Depresji. Ma Pan jakieś swoje sposoby na walkę z
przygnębieniem, smutkiem, zniechęceniem, a może i nudą?
Jak najbardziej, ja jestem nocnym Markiem i kocham życie towarzyskie. Jak się nudzę, a rzadko to się zdarza - to biegnę tam gdzie jest bal :-)
Zobacz Program
A