UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Każdy instrument jest żywy

Elbląg, Każdy instrument jest żywy
(fot. Bogusława Olszewska)

Zagadki muzyczne, gra na unikalnych i zapomnianych już instrumentach, rytmika oraz wspólne muzykowanie, a wszystko z domieszką historii – tak wyglądają spotkania z muzyką dawną w Młodzieżowym Domu Kultury. W miniony czwartek (10 grudnia) odbyły się kolejne warsztaty, tym razem z klasą V c ze Szkoły Podstawowej nr 19, które tradycyjnie poprowadził Ryszard Skotnicki.

Spotkania inspirują
      
Podczas czwartkowych spotkań występują stałe elementy typu zagadki muzyczne z akordeonem, fletem czy klawesynem, ale większość czasu jest improwizowana. Brak schematu warsztatów sprawia, że każde spotkanie jest zupełnie inne. Poza tym stwarza to możliwości przystosowania nietypowej lekcji do zainteresowań uczestników.
       – Za każdym razem jest to improwizowanie. Te spotkania są dla mnie inspirujące, gdyż dzieci zadają zaskakujące pytania, a czasami wykazują się wiedzą specjalistyczną, którą znajdują w internecie. Dzięki czemu od każdego można się czegoś nauczyć – podkreśla Ryszard Skotnicki, kierownik i założyciel Pracowni Muzyki Dawnej.
       Spotkania są również niepowtarzalną okazją dla młodych ludzi do zagrania na dawnych instrumentach: akordeonie, klawesynie, fletni Pana, fleciku sopranowym, altowym, tenorowym, basowym i sopranino, a nawet... na butelce.
       – Warsztaty są profesjonalnie przygotowane. Na pewno dzieciom dają dużo radości, a przy tym zdobywają one wiedzę w przystępny sposób i to jest duży plus tych zajęć. Uczniowie z chęcią przychodzą i dopytują się, czy będą jeszcze inne tego typu zajęcia – podsumowuje nietypową lekcję muzyki Bogusława Olszewska, nauczycielka języka polskiego w SP 19.
      
       Czy Marcin Wyrostek „odczarował” akordeon?
      
Korzystając z okazji, zapytałam Ryszarda Skotnickiego czy Marcin Wyrostek, zwycięzca programu „Mam Talent”, odczarował ten mało popularny instrument i czy w związku z tym widać wzrost zainteresowania akordeonem.
      

 


       – Ten instrument istnieje ok. 100 lat na naszej planecie. Wiadomo, że w Polsce początkowo był kojarzony raczej z muzyką taneczną i ludową. Były czasy, gdy akordeonu nie było na uczelniach wyższych, akademiach. Instrument funkcjonował jako biesiadny, w związku z czym tych przydomków miał sporo, np. na czym grasz? Na kaście, kaloryferze, na paskach, na wstydzie. Różne miał określenia (śmiech). Okazuje się, że przy poważnym zajęciu się tym instrumentem jest naprawdę uniwersalny, bo można na nim zagrać dosłownie wszystko. Fakt, że pojawił się w tak popularnym programie i mało tego, wygrał – to oczywiście jest promocja tego instrumentu. Nie da się tego ukryć. Co prawda jestem specjalistą od instrumentów dawnych, ale w młodości nie ominęła mnie również gra na akordeonie. Aktualnie mam trójkę akordeonistów, którzy się uczą w Pracowni Muzyki Dawnej. Myślę, że sam wyraz „akordeon” czy „akordeonista” zyskał na znaczeniu i dociera do większej ilości ludzi przez to zjawisko medialne.
      
       Muzyka łagodzi obyczaje
      
Dowodem są wpisy na kartach kroniki, gdzie uczniowie i nauczyciele dzielą się wrażeniami po spotkaniu. Wśród wpisów można znaleźć rymowanki typu: „Zebrał nasz Pan Rysio wesołą kapelę, jakich w świecie znajdziecie niewiele. Są tam instrumenty, których nie znacie... Dzięki Panu Rysiowi z pewnością poznacie”, czy „Idź tam, gdzie śpiew słyszysz, tam dobre serce mają! Ludzie źli nigdy nie śpiewają”. Jak widać, muzyczne warsztaty pobudzają kreatywność uczniów. Szkoda tylko, że na klasę ta nietypowa lekcja przypada średnio raz do roku.
      
      

Agnieszka Jasionowska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama