Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 11-12-2017, imieniny Damazego, Daniela
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Multicamerata w Elblągu

Elbląg, Multicamerata w Elblągu Fot. Mariusz Malinowski.

Po piętnastu latach przerwy mieliśmy okazję wysłuchać wspaniałego koncertu w wykonaniu toruńskiej Multicameraty. Kwintet smyczkowy, powstały w 1991 roku, tym razem przedstawił nam słynne miniatury kompozytorów różnych epok. Zobacz fotoreportaż .

Pierwszy raz odwiedzili nas w 1993 roku, gdzie upamiętnili 520 rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika podczas trasy Hommage a Kopernik. Jako jedyni mogą chlubić się tworem kwintetu smyczkowego, ponieważ oprócz pierwszych i drugich skrzypiec, altówki i wiolonczeli jest jeszcze kontrabas, na którym gra sam Henryk Giza, założyciel Multicameraty. Podczas drugiego koncertu w Moskwie Pan Henryk powiedział, że to, co oni wykonują w składzie pięcioosobowym, moskiewska orkiestra wykonuje w dziewięćdziesiąt osób. Jest to ewenement na skalę światową.

 


     Długo trzeba było czekać na drugi, o nieco innym charakterze, występ kwintetu. Najsłynniejsze Miniatury, bo taką nazwę nosił wczorajszy koncert, przedstawiły mam pokrótce m.in. Dvoraka, Bartoka, czy Gershwina, co może świadczyć o wszechstronności muzyków, a także o wielkim zaangażowaniu w swoją pracę, gdzie potrzebna jest umiejętność przystosowania się do reguł panujących w różnych epokach. Śmiało można wyróżnić niezwykle czystą grę pierwszych skrzypiec, Wojciecha Kołaczyka. Inni również nie odstawali dalece poziomem, lecz Pan Wojciech wzbudził największe zainteresowanie wśród zgromadzonych.
     W przerwach pomiędzy kolejnymi miniaturami Pan Henryk okraszał koncert swoimi opowieściami o zabarwieniu humorystycznym. Na zakończenie koncertu wylosowanych zostało pięć osób, które otrzymały piątą płytę Multicameraty.

Paweł Łobanowski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama