Wiele cennych nabytków pozyskało ostatnio Muzeum Stutthof w Sztutowie. Są to m.in. unikatowe portrety więźniów wykonane nielegalnie w obozie oraz zdjęcia i listy obozowe.
- W ramach programu „Ostatni świadkowie” pracownicy Muzeum, przeprowadzając rozmowy z byłymi więźniami, pozyskali szereg nowych nabytków - poinformował nas Marek Rogowski, pełnomocnik dyrektora Muzeum Stutthof ds. Rozwoju. - Są nimi unikatowe portrety więźniów [fot. niżej] inne przedmioty wykonane nielegalnie w obozie, zdjęcia i listy obozowe oraz pamiątki związane z działalnością więźniów na terenie KL Stutthof oraz ich losami po wojnie. Udało nam sie także nabyć kupon nadania paczki [fot. wyżej] dla więźnia Andrzeja Pikuli przez rodzinę zamieszkałą w Lublinie - to dar pana Mieczysława Abramowicza z Gdańska. Kupon ten jest pierwszym tego typu oryginalnym dokumentem znajdującym się w archiwum Muzeum, które liczy sobie w sumie ponad 300 tysięcy dokumentów. Niezwykła jest też kolekcja 18 listów pisanych do żony i dzieci przez więźnia Leona Natzke, zakupionych od jego zięcia pana Adama Drobnego z Wejherowa. Leon Natzke został osadzony w KL Stutthof 5 maja 1943 r. przez gestapo za przynależność do jednej z polskich organizacji ruchu oporu.
Ja trzy lata temu oddałem muzeum negatywy szklane z krematorium najprawdopodobniej z Dachau.
Poprosiłem tylko o zrobienie zdjęć negatywom i przesłanie mi płytki z fotkami.
Pani [...], pracownik muzeum od spraw takich "fantów", zapewniała, że napewno zdjęcia wyśle i list z podziękowaniem za dar. Trzy latka mijają za miesiąc, a tu guzik z pętelką.
Nie zależy mi na dyplomie, ale słowo to słowo.
Nieładnie :(