UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Na początek: Uncle Jeyphon

 
Elbląg, Na początek: Uncle Jeyphon
fot. AD

W środę w klubie Mjazzga fani rockowych dźwięków znowu mogli znaleźć coś dla siebie. Na deskach klubu wystąpił elbląski zespół Uncle Jeyphon. Koncert otworzył nowy cykl prezentujący elbląskie grupy.

Choć środek tygodnia nie jest najbardziej sprzyjającym terminem do organizowania koncertów i w nich uczestniczenia, tym razem wszystko poszło jak należy. Amatorów gitarowych dźwięków nie zbrakło. Młoda, bo istniejąca od 2007 roku, ekipa Uncle Jeyphon albo ma już wierne grono odbiorców albo wydała się być czymś intrygującym dla tych, którzy wcześniej styczności z nią nie mieli.
       Wydawało mi się, że po jakimś tam lokalnym sukcesie - jakim było zwycięstwo na festiwalu Elbląg Rocks Europa w 2008 roku - Uncle Jeyphon zapadł się gdzieś pod ziemię. W tym czasie wokalista Oskar współtworzył Spotless Mind. Być może rozłam z ekipą Muzyka był dobrym asumptem do powrotu Uncle Jeyphon. Jak dla mnie to bardzo dobrze, że tak się stało, dzięki temu mamy dwa interesujące zespoły, które – co w Elblągu jest rzadkością – nie dzielą się muzykami.
       Podczas pierwszego kawałka atmosfera była jeszcze leniwa, jednak wraz z drugim i trzecim ludziska powstawali z miejsc i z nieco większym zaangażowaniem poczęli uczestniczyć w koncercie. Od początku spodobały mi się rozwiązania melodyczne jakie stosują gitarzyści. Zamiast banalnych, prostych riffów pokazali trochę przyjemnego kombinowania rodem z lat 70. czy też późniejszych grup pokroju Soundgarden. Podobne nawiązania pojawiają się w sposobie śpiewania wokalisty, który stara się dużo kombinować głosem, barwami i emocjami. I tu powiem, że jak dla mnie jest to zdecydowanie bardziej sprzyjające Oskarowi granie niż w Spotless Mind. Słychać, że chłopak o wiele lepiej odnajduje i czuje się w takiej muzie. Nadal jednak czasem ma tendencje do przeginania i nieoczekiwanego atakowania niezbyt przyjemnymi dźwiękami. Eksperymenty wokalne są jak najbardziej dobre ale trochę trzeba nad nimi panować – tego niekiedy brakuje. To kwestia do dopracowania, bo potencjał w głosie ma nie mały. Jako całość muzyka Uncle Jeyphon jest naprawdę intrygująca. Poza wspomnianymi wyżej patentami jest w niej i trochę psychodelii i nieco ostrzejszego grania, jak również całkiem przyjemne klimaty balladowe. Fajnie gra sekcja. Nagłośnienie jednak było takie, że gitary były za bardzo schowane z tyłu. Nie umniejszyło to jednak zadowolenia zebranej gawiedzi, która to nawet doprosiła się krótkiego przedłużenia występu.
      

 


       Koncert ten według szefa Mjazzgi był wstępem do całego cyklu występów mających na celu prezentację elbląskich oraz okolicznych ekip. Wstępem bardzo dobrym. Zobaczymy jak się ten cykl rozwinie.
      

Tomasz Sulich
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Sukces w 2008 roku zespół odniósł miedzy innymi dzięki grającej w zespole utalentowanej, grającej bardzo energetycznie aczkolwiek z dużą wrażliwością perkusistce Michasi. Co aktualnie robi Michasia ?
  • Muszę w końcu odwiedzić Mjazzgę, jak będę w Eg. Fajnie się dzieje!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Svenoff69%(2011-09-09)
  • Cycki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Ciemna(2011-09-09)
  • Organizowanie koncertów w środku tygodnia to nie jest dobry pomysł. Większość z publiczności to młodzież ucząca się, która o godz. 8.00 czy nawet 7.10 rozpoczyna lekcje. Głośna muzyka, piwo, krzykliwa atmosfera i stres, związany z powrotem do domu na pewno nie służy młodemu człowiekowi w jego rozwoju. Najgorszy w tym wszystkim jest "element" stojący przy lokalu, stanowiący zagrożenie dla nas mieszkańców i przechodniów. Po tym właśnie koncercie rzucano butelkami z piwem na ulicę i chodnik. Taki był hałas i przekleństwa, że uszy "puchły"!Nawet zamknięte okna nic nie dały. Dlaczego policja nie zainteresuje się tym i nie zrobi nalotu po 22.oo, żeby rozpędzić małolatów do domu? Lokal rozpija młodych ludzi pod pretekstem słuchania muzyki różnych zespołów. Szkoda ze tak dają się wciągać przez właściciela. Żal. Mieszkanka Starówki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mieszkanka Starówki(2011-09-09)
  • oho, konkurencja się odzywa, albo zapyziała mieszkanka starówki, co się chciała przyszpanować tym gdzie mieszka a nie kuma, że miasto powinno żyć ze starego miasta i imprez. jak Ci za głośno kobieto to się przeprowadź poza centrum a nie dziećmi się zasłaniasz; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    szatan zło i pasztety(2011-09-09)
  • o tym, czy termin jest dobry czy nie, świadczy frekwencja na imprezie, a ta była dobra, więc zarzut bezsensowny. Piszesz o tym, że właściciel organizacją takich koncertów rozpija młodzież szkolną uważając jednocześnie, że dni robocze nie sprzyjają frekwencji tejże grupy społecznej, gdzie tu jest logika? Na pewno lokal nie służy rozpijaniu młodzieży, chyba, że temu niewielkiemu odsetkowi z "dzianymi" rodzicami, który stać na regularne picie piwa za 7zł. A za ten wielce agresywny "element" odpowiedzialni są rodzice, którzy stawiają karierę zawodową nad wychowanie swoich bachorów, a nie właściciel klubu, który chce sobie uczciwie zarobić. Zamiast szukać winnych do okoła to sie weźcie za wychowywanie swoich pociech, a nie szukacie winnych we wszystkich do okoła. Żal ciebie śmieszna kobieto.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mieszkaniec nie-starowki(2011-09-09)
  • Dziękuję za radę przedmówcy ( fatalnie o sobie mówisz- szkoda mi Ciebie). Ale masz rację- dla człowieka ceniącego spokój i dobrą muzykę Starówka to niezbyt dobre miejsce. Lepiej będzie wyprowadzić się stąd np poza Elbląg. Naprawdę super pomysł dla ludzi takich jak ja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mieszkanka Starówki(2011-09-09)
  • Szanowna mieszkanko Starówki: jeżeli ktoś zakłóca Twój spokój w godzinach nocnych, jest pijany, nieletni i zachowuje się w sposób wulgarny- masz prawo wykręcić 112 lub 997 i domagać się zaprowadzenia porządku przez odpowiednie służby. Nie uczyniłaś tego, więc pretensje możesz mieć tylko do siebie. :) Ja na tym koncercie byłem absolutnie trzeźwy, a bawiłem się świetnie. Poza tym nie powinnaś na podstawie zachowania części publiczności wartościować i oceniać innych słuchaczy, a tym bardziej muzyki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Gnievku(2011-09-10)
  • wokal byl okrutny
  • Można klub w prosty sposob uciszyc - Policja. Oni maja problem z palacymi bo wylaza z lokalu na fajkie i z piwem pod pachą i dra ryje - a to juz kłopot i podlega paragrafowi. Jeden zakaz spowodował inne problemy i Mieszkańcy koło klubu mają prawo wykrecic 997 i rzadać swoich praw i szef musi sciszyc muzykę! Inaczej będzie płacić heheheLudzie nie dajta się i dzwoncie 997
  • Michasia była cienka jak barszcz, do Portnoya jej daleko było. .. Pewnie siedzi gdzieś na zmywaku.
  • tak tak. .zabijcie tą starówkę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    dzikiewęże(2011-09-11)
Reklama