Niedaleko pada jabłko od jabłoni

- Inspiracją moich obrazów są głównie podróże, ale także Malbork, miejsce, w którym mieszkam – powiedział Andrzej Jan Krzemiński podczas wernisażu wystawy, który odbył się wczoraj (11 lutego) w Galerii Spatium Novum w Bibliotece Elbląskiej. – Natomiast inspiracją moich pierwszych obrazów była moja córka, gdy była małą dziewczynką – kontynuował artysta. Również i jej obrazy można było podziwiać podczas uroczystego otwarcia tej rodzinnej wystawy. Zobacz zdjęcia.
Andrzej Jan Krzemiński to malborski artysta, który niejednokrotnie prezentował swoje obrazy w naszym mieście. Artysta oprócz malarstwa zajmuje się także grafiką użytkową, kolażami, projektami czy realizacjami w zakresie architektury wnętrz.
Anna Mosingiewicz tak pisze o jego malarstwie: „Malarstwo Andrzeja Krzemińskiego nie jest łatwe w odbiorze. W pierwszej chwili uderza nas swoją różnorodnością, agresywnym kolorem, trudnym przesłaniem. Potrzeba więc wysiłku, aby wejść w te obrazy, wczytać się w formy, zrozumieć ich dekoracyjną ekspresję i wczuć się w swoistą poetycko-baśniową atmosferę”.
Malarstwem zajmuje się również córka artysty, Magdalena Krzemińska, absolwentka ASP w Poznaniu. Artystka na co dzień jest nauczycielem historii sztuki w Liceum Plastycznym w Malborku.
- Można powiedzieć, że pasję malarską odziedziczyłam po tacie – powiedziała artystka. - W swojej twórczości fruwam między abstrakcją a przekształcaniem rzeczywistości. Dla mnie nieważny jest przedmiot czy wygląd tego przedmiotu, ale jego przedłożenie. Inspiracje są bardzo różne, może być nią np. krzyż na rozwalonym cmentarzu w Dzierzgoniu. Na pewno podróże są jedną z inspiracji moich prac. Czasami obrazy powstają przypadkowo, czasami musi coś po prostu zaiskrzyć, żeby taki obraz powstał. Generalnie nie lubię opowiadać o swoich pracach – śmieje się artystka - Niech sztuka broni się sama.
- Technika, w której tworzę to przede wszystkim akryl – powiedział Andrzej Jan Krzemiński. - Przygoda z malarstwem zaczęła się bardzo wcześnie. Jako mały chłopiec sprzedawałem w sklepie tekstylnym mojej cioci pocztówki. To były moje początki i to zachęciło mnie do malowania, do pójścia w tym kierunku. Moją największą przygodą związaną z malarstwem była dwuletnia praca w pracowni prof. Ostrowskiego. Profesor był postacią, która wpłynęła w znacznym stopniu na mój dalszy rozwój – podkreślił artysta. - Zaprezentowane na dzisiejszej wystawie obrazy są to takie wyrywki z różnych okresów mojej twórczości. Dotykają one różnych tematów. Jedne inspirowały mnie przez dłuższy okres czasu, inne krócej. We wczesnych latach mojej działalności inspiracją była pewna mała dziewczynka, moja córka, która również prezentuje swoje prace na dzisiejszej wystawie. Wcześniej byłem wielokrotnie zapraszany do Elbląga, brałem udział w różnych plenerach i prezentowałem swoje obrazy np. podczas Salonów Elbląskich organizowanych w Galerii El.
Anna Mosingiewicz tak pisze o jego malarstwie: „Malarstwo Andrzeja Krzemińskiego nie jest łatwe w odbiorze. W pierwszej chwili uderza nas swoją różnorodnością, agresywnym kolorem, trudnym przesłaniem. Potrzeba więc wysiłku, aby wejść w te obrazy, wczytać się w formy, zrozumieć ich dekoracyjną ekspresję i wczuć się w swoistą poetycko-baśniową atmosferę”.
Malarstwem zajmuje się również córka artysty, Magdalena Krzemińska, absolwentka ASP w Poznaniu. Artystka na co dzień jest nauczycielem historii sztuki w Liceum Plastycznym w Malborku.
- Można powiedzieć, że pasję malarską odziedziczyłam po tacie – powiedziała artystka. - W swojej twórczości fruwam między abstrakcją a przekształcaniem rzeczywistości. Dla mnie nieważny jest przedmiot czy wygląd tego przedmiotu, ale jego przedłożenie. Inspiracje są bardzo różne, może być nią np. krzyż na rozwalonym cmentarzu w Dzierzgoniu. Na pewno podróże są jedną z inspiracji moich prac. Czasami obrazy powstają przypadkowo, czasami musi coś po prostu zaiskrzyć, żeby taki obraz powstał. Generalnie nie lubię opowiadać o swoich pracach – śmieje się artystka - Niech sztuka broni się sama.
- Technika, w której tworzę to przede wszystkim akryl – powiedział Andrzej Jan Krzemiński. - Przygoda z malarstwem zaczęła się bardzo wcześnie. Jako mały chłopiec sprzedawałem w sklepie tekstylnym mojej cioci pocztówki. To były moje początki i to zachęciło mnie do malowania, do pójścia w tym kierunku. Moją największą przygodą związaną z malarstwem była dwuletnia praca w pracowni prof. Ostrowskiego. Profesor był postacią, która wpłynęła w znacznym stopniu na mój dalszy rozwój – podkreślił artysta. - Zaprezentowane na dzisiejszej wystawie obrazy są to takie wyrywki z różnych okresów mojej twórczości. Dotykają one różnych tematów. Jedne inspirowały mnie przez dłuższy okres czasu, inne krócej. We wczesnych latach mojej działalności inspiracją była pewna mała dziewczynka, moja córka, która również prezentuje swoje prace na dzisiejszej wystawie. Wcześniej byłem wielokrotnie zapraszany do Elbląga, brałem udział w różnych plenerach i prezentowałem swoje obrazy np. podczas Salonów Elbląskich organizowanych w Galerii El.
dk