Niezwykłe, bo z Elbląga
W środę w Muzeum w Elblągu spore wydarzenie - promocja albumu poświęconego dawnym meblom elbląskim.
Autorką publikacji pt. "Meble elbląskie XVII i XVIII wieku" jest Czesława Betlejewska z Muzeum Narodowego w Gdańsku.
- W pamięci i społecznym odbiorze to meble gdańskie są dziś symbolem luksusu i tradycji, jakoś znakomicie udało nam się natomiast zapomnieć o meblach elbląskich, które choć zupełnie inne, były niesłychanie piękne - mówi dyrektorka Muzeum w Elblągu, dr Maria Kasprzycka. - Zdobione inkrustacją czy intarsją, nie tak bogato rzeźbione jak gdańskie były od nich lżejsze i jaśniejsze. Wielu historyków i koneserów uważa, że właśnie meble elbląskie swoją finezją i urodą przewyższały te, tworzone przez gdańskich mistrzów.
Promocja albumu rozpocznie się o godz. 17.00. Wcześniej, już od godz. 16.00 będzie można oglądać około 20 mebli, które znajdują się w zasobach Muzeum w Elblągu.
***
Elbląg przez wieki należał do najważniejszych ośrodków, w których powstawały meble. Drewno na szafy, skrzynie, lady czy kredensy pochodziło głównie z okolicznych lasów i sadów. Dzieła z warsztatów elblążan zasłynęły w wieku XVIII z powodu stosowanej przez rzemieślników pracochłonnej, ale efektownej techniki intarsji.
Jak przypomina kustosz Maria Kwiatkowska, mebel był najpierw okleinowany cienką, ręcznie wykonywaną warstwą drewna o grubości około milimetra. Najczęściej używano do tego celu złotawego drewna jesionowego. W okleinie wycinano otwory, które następnie wypełniano innymi gatunkami drewna; kawałki te często przypalano i barwiono. Elbląskie intarsje przedstawiają często pełne wdzięku motywy roślinne. Od mebli gdańskich elbląskie różniły się płaskorzeźbioną, wykonywaną przez snycerzy dekoracją.
- W wyrobach gdańskich rzeźbienia są bogate, wypukłe, prawie trójwymiarowe, w elbląskich - płaskie, a płyciny są jakby cofnięte do wnętrza mebla - wyjaśnia Maria Kwiatkowska.
- W pamięci i społecznym odbiorze to meble gdańskie są dziś symbolem luksusu i tradycji, jakoś znakomicie udało nam się natomiast zapomnieć o meblach elbląskich, które choć zupełnie inne, były niesłychanie piękne - mówi dyrektorka Muzeum w Elblągu, dr Maria Kasprzycka. - Zdobione inkrustacją czy intarsją, nie tak bogato rzeźbione jak gdańskie były od nich lżejsze i jaśniejsze. Wielu historyków i koneserów uważa, że właśnie meble elbląskie swoją finezją i urodą przewyższały te, tworzone przez gdańskich mistrzów.
Promocja albumu rozpocznie się o godz. 17.00. Wcześniej, już od godz. 16.00 będzie można oglądać około 20 mebli, które znajdują się w zasobach Muzeum w Elblągu.
***
Elbląg przez wieki należał do najważniejszych ośrodków, w których powstawały meble. Drewno na szafy, skrzynie, lady czy kredensy pochodziło głównie z okolicznych lasów i sadów. Dzieła z warsztatów elblążan zasłynęły w wieku XVIII z powodu stosowanej przez rzemieślników pracochłonnej, ale efektownej techniki intarsji.
Jak przypomina kustosz Maria Kwiatkowska, mebel był najpierw okleinowany cienką, ręcznie wykonywaną warstwą drewna o grubości około milimetra. Najczęściej używano do tego celu złotawego drewna jesionowego. W okleinie wycinano otwory, które następnie wypełniano innymi gatunkami drewna; kawałki te często przypalano i barwiono. Elbląskie intarsje przedstawiają często pełne wdzięku motywy roślinne. Od mebli gdańskich elbląskie różniły się płaskorzeźbioną, wykonywaną przez snycerzy dekoracją.
- W wyrobach gdańskich rzeźbienia są bogate, wypukłe, prawie trójwymiarowe, w elbląskich - płaskie, a płyciny są jakby cofnięte do wnętrza mebla - wyjaśnia Maria Kwiatkowska.
Joanna Torsh