Nocne elblążan zwiedzanie

Pisanie gęsim piórem, przymierzanie strojów z dawnych czasów, wróżby runiczne, pokazy kuglarskie czy wizualizacje na ścianach – elbląska Noc Muzeów obfitowała w wiele atrakcji. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie, zarówno ten młodszy, jak i starszy. Zobacz więcej zdjęć.
– Prawie wszystkie nasze wystawy uzyskały w ciągu zeszłego roku uzyskały nowy anturaż, zmieniła się kolorystyka, ustawienie czy oświetlenie. Elblążanie mają szansę zobaczyć to, czego nie widzieli przed rokiem – wyjaśnia Tomasz Gliniecki z elbląskiego Muzeum Archeologiczno- Historycznego, które dla zwiedzających otwarte było już od godz. 19. – Tradycyjnie nastawiamy się na to, że przychodzą do nas całe rodziny, otwieramy muzeum i pokazujemy jego najlepsze elementy. Widać, że ludzie przychodzą z przyjemnością, a to dla nas ważne. Przez cały rok intensywnie pracujemy z dziećmi, a później często jest tak, że to one przyprowadzają swoich rodziców, dziadków na Noc Muzeów, bo znają już wiele rzeczy, lubią tu przychodzić.
Również i tam każdy mógł sprawdzić jak to jest pisać gęsim piórem czy spróbować zapisać swoje imię na kopiach średniowiecznych tabliczek woskowych, a także zobaczyć alfabet runiczny, bowiem w tym roku hasłem towarzyszącym muzealnej nocy było pytanie „Jak się kiedyś pisało?”. Były historyczne malowanki i konkursy dla najmłodszych, sporym powodzeniem cieszyło się przymierzanie ubrań uszytych tak, jak w dawnych czasach czy wróżenie za pomocą run, były również wykłady, projekcje filmów („Bojana” Grzegorza Stycznia oraz 90-minutowy zapis „Okruchów czasów wojny”, które w odcinkach emituje telewizja elbląska), a także koncert młodych muzyków z Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych.
Taka noc to dla elbląskiego Muzeum okazja do tego, aby pokazać co ciekawego wydarzyło się podczas minionego roku.
– Podczas Nocy Muzeów chcemy pokazać i podsumować to, czym zajmowaliśmy się przez rok w szeroki, atrakcyjny i zrozumiały sposób – dodaje Tomasz Gliniecki.
Czy elblążanom się podobało?
– Na takiej Nocy jestem pierwszy raz i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. Myślałam, że będzie nudno, a nie jest – mówiła pani Edyta. – To dobra okazja do tego, aby zobaczyć coś, czego na co dzień się nie widuje, mi osobiście bardzo podoba się wystawa wag i odważników, próbowałam też pisać gęsim piórem.
– Najbardziej podobały mi się buty z dawnych czasów na jednej z wystaw – opowiadała z uśmiechem pani Agnieszka. – Dobrze, że coś się w Elblągu dzieje, nie zawsze jest okazja do tego, aby gdzieś wyjść i coś zobaczyć, zwłaszcza za darmo.
– Fajnie, że wszystko jest dziś za darmo i termin też mi podoba – wyjaśniał pan Michał. – Przyszedłem razem z synem i widzę, że wiele z tych rzeczy go zainteresowało, na przykład pisanie runami. A jeśli nie będzie padało pójdziemy pod Bramę Targową.
To właśnie tam, pod Bramą, odbył się pokaz ogniowy, było chodzenie na szczudłach i kuglarskie sztuczki, a w jej środku muzealnicy opowiadali o elbląskim Piekarczyku. Natomiast już po 22 w Galerii El ci nieco starsi widzowie mogli obejrzeć występ taneczny formacji Strange Lóóp, były również fotografie Agnieszki Prusak, które zostały „rzucone” na ścianę, a na koniec film Łukasza Prusa- Niewiadomskiego, który zapraszał do interakcji.
Tym, którzy nie dotarli na tegoroczną Noc Muzeów nie pozostaje nic innego jak czekać do następnego roku.