O Ogrodach – teatralnie

Już za niespełna dwa tygodnie rozpoczynają się 8. Letnie Ogrody „Polityki” – wspólna impreza Biblioteki Elbląskiej i tygodnika „Polityka”. Nowym elementem tegorocznej edycji Ogrodów będą spektakle teatralne – każdego dnia o godz. 19, między panelem, a koncertem. Będą to propozycje z repertuaru warszawskiego Teatru Polonia. – To obecnie w Warszawie teatr kultowy i pewnie nieprędko nadarzy się kolejna okazja, by zobaczyć je u nas, w Elblągu – zachęca dyrektor Biblioteki Elbląskiej Jacek Nowiński.
Oto, co będziemy mogli zobaczyć:
środa, 1 czerwca, godz. 19 – „Ojciec Polski”, scenariusz i reżyseria Michał Walczak, występuje Rafał Rutkowski z Teatru Polonia.
czwartek, 2 czerwca, godz. 19 – „Kobieta z widokiem na taras”, scenariusz i reżyseria Stanisław Tym, występują: Stanisław Tym, Monika Dryl, Joanna Kołaczkowska, Agnieszka Litwin-Sobańska, Anna Sroka, Rafał Królikowski i zespół muzyczny Jerzego Derfla.
piątek, 3 czerwca, godz. 19 – „Dobry wieczór państwu”, scenariusz i reżyseria Krzysztof Materna, występują Krzysztof Materna i Olga Bołądź z Teatru Polonia.
sobota, 4 czerwca, godz. 19 – „Ojciec Bóg”, scenariusz Katarzyna i Jacek Wasilewscy, reżyseria Waldemar Śmigasiewicz, muzyka Wojciech Waglewski, występuje Marcin Perchuć z Teatru Montownia.
Bilety w cenie 35 zł na spektakl do kupienia w Bibliotece Elbląskiej przy ul. św. Ducha.
O tej propozycji Letnich Ogrodów „Polityki” rozmawiamy z Jackiem Nowińskim.
Piotr Derlukiewicz: – Skąd wziął się pomysł, żeby wzbogacić Letnie Ogrody „Polityki” o teatr?
Jacek Nowiński: – Myślę, że formułę każdej imprezy cyklicznej należy co jakiś czas odświeżać, by była wciąż atrakcyjna, niosła jakieś niespodzianki...
– Co na to elblążanie? Kupują bilety na spektakle 8. Letnich Ogrodów „Polityki”?
– Najszybciej sprzedały się bilety na spektakl Stanisława Tyma.
– Mamy sentyment do Tyma – cieszy się popularnością i uznaniem od dziesięcioleci, poza tym to najbardziej znany w Polsce dyrektor elbląskiego teatru, który w dodatku chętnie wspomina ten epizod na swojej drodze artystycznej. A tak w ogóle, elblążanie mają sentyment do kabaretów, a spektakl Tyma jest najbardziej kabaretowym w tegorocznym zestawie.
– Ja też mam sentyment do Stanisława Tyma... Tylko przeraża mnie, że powszechna może być niewiedza, kim jest Rafał Rutkowski.
– Część elblążan będzie mogła się dowiedzieć, ale niezbyt wielka. To będą kameralne spektakle, jakieś sto osób na widowni...
– Około 150 osób. Scena będzie ustawiona frontem to wejścia, tak jak to było podczas ogrodowych paneli. No i zrobimy wszystko, by największa sala w Bibliotece zmieniła się w salę teatralną.
– Stanisław Tym i trzy spektakle warszawskiego Teatru Polonia. Elblążanie, przynajmniej ich część, bywają w Warszawie na spektaklach Teatru Polonia, bo jest to modny ostatnio teatr.
– Polonia w tej chwili jest, można powiedzieć, kultowym teatrem. W Warszawie bilety trzeba rezerwować pół roku wcześniej.
– Bilety w Elblągu będą tańsze niż w Warszawie. Zwykle wyjazdowe spektakle są droższe niż w macierzystej siedzibie teatru.
– Tak, u nas bilety są tańsze. Dzięki sponsorom każdego elblążanina stać na kupno biletu na spektakl Ogrodów. Bo już za bilet do Teatru Polonia trzeba zapłacić 70 czy nawet 90 zł.
– Czy sztuki, które zobaczymy w Elblągu, są w bieżącym repertuarze Teatru Polonia?
– To są „świeżynki”. Jeśli chodzi o Maternę, premiera była w marcu, „Ojciec Bóg” – premiera także w marcu. Spektakl Stanisława Tyma miał premierę 30 grudnia. Troszeczkę starszy, bo z ubiegłego roku, jest „Ojciec polski”. Wszystko są to propozycje z bieżącego repertuaru Teatru Polonia. I są to spektakle, których na innych elbląskich scenach raczej nie obejrzymy.
– Wszystkie zaproponowane podczas Ogrodów spektakle są spektaklami komediowymi?
– Właśnie tutaj jest taka pewna przewrotność. To nie są farsy, gdzie mamy slapstickowe gagi, tu wszystko oparte jest na tekście. W spektaklach Rutkowskiego i Perchucia szukałbym pewnych odniesień montypythonowskich, natomiast Materna, powiedziałbym, że jest to pogłębiony felieton. No i Stanisław Tym, lubiany i kochany, zawsze sarkastyczny, zawsze z dystansem
– Wychodzi na to, że propozycja teatralna Ogrodów to coś pomiędzy Monty Pythonem, a Woody Allenem.
– Myślę, że taki kierunek można by znaleźć. Na pewno można się z tego pośmiać, ale to nie są takie przerysowane żarty, jak we współczesnym polskim kabarecie.
– To trudna rola – występować z propozycją, o której z góry wiadomo, że przez wielu może być przyjęta bez entuzjazmu. Łatwiej byłoby zaprosić cztery kabarety – choć za nimi nie przepadasz, sprzedałyby się na pniu.
– Oczywiście. I miałbym w kasie kasę, i przychylność szerokiej publiczności. Tylko... jesteśmy instytucją kultury. Popularnej, dlatego staramy się trzymać ceny na najniższym z możliwych poziomie – bo jest ewenementem, że bilety na spektakl wyjazdowy teatru są znacznie tańsze niż w jego stałej siedzibie. A z drugiej strony, proponując taki repertuar, wyrywam kij, którym by mnie ktoś okładał za komercję.
środa, 1 czerwca, godz. 19 – „Ojciec Polski”, scenariusz i reżyseria Michał Walczak, występuje Rafał Rutkowski z Teatru Polonia.
czwartek, 2 czerwca, godz. 19 – „Kobieta z widokiem na taras”, scenariusz i reżyseria Stanisław Tym, występują: Stanisław Tym, Monika Dryl, Joanna Kołaczkowska, Agnieszka Litwin-Sobańska, Anna Sroka, Rafał Królikowski i zespół muzyczny Jerzego Derfla.
piątek, 3 czerwca, godz. 19 – „Dobry wieczór państwu”, scenariusz i reżyseria Krzysztof Materna, występują Krzysztof Materna i Olga Bołądź z Teatru Polonia.
sobota, 4 czerwca, godz. 19 – „Ojciec Bóg”, scenariusz Katarzyna i Jacek Wasilewscy, reżyseria Waldemar Śmigasiewicz, muzyka Wojciech Waglewski, występuje Marcin Perchuć z Teatru Montownia.
Bilety w cenie 35 zł na spektakl do kupienia w Bibliotece Elbląskiej przy ul. św. Ducha.
O tej propozycji Letnich Ogrodów „Polityki” rozmawiamy z Jackiem Nowińskim.
Piotr Derlukiewicz: – Skąd wziął się pomysł, żeby wzbogacić Letnie Ogrody „Polityki” o teatr?
Jacek Nowiński: – Myślę, że formułę każdej imprezy cyklicznej należy co jakiś czas odświeżać, by była wciąż atrakcyjna, niosła jakieś niespodzianki...
– Co na to elblążanie? Kupują bilety na spektakle 8. Letnich Ogrodów „Polityki”?
– Najszybciej sprzedały się bilety na spektakl Stanisława Tyma.
– Mamy sentyment do Tyma – cieszy się popularnością i uznaniem od dziesięcioleci, poza tym to najbardziej znany w Polsce dyrektor elbląskiego teatru, który w dodatku chętnie wspomina ten epizod na swojej drodze artystycznej. A tak w ogóle, elblążanie mają sentyment do kabaretów, a spektakl Tyma jest najbardziej kabaretowym w tegorocznym zestawie.
– Ja też mam sentyment do Stanisława Tyma... Tylko przeraża mnie, że powszechna może być niewiedza, kim jest Rafał Rutkowski.
– Część elblążan będzie mogła się dowiedzieć, ale niezbyt wielka. To będą kameralne spektakle, jakieś sto osób na widowni...
– Około 150 osób. Scena będzie ustawiona frontem to wejścia, tak jak to było podczas ogrodowych paneli. No i zrobimy wszystko, by największa sala w Bibliotece zmieniła się w salę teatralną.
– Stanisław Tym i trzy spektakle warszawskiego Teatru Polonia. Elblążanie, przynajmniej ich część, bywają w Warszawie na spektaklach Teatru Polonia, bo jest to modny ostatnio teatr.
– Polonia w tej chwili jest, można powiedzieć, kultowym teatrem. W Warszawie bilety trzeba rezerwować pół roku wcześniej.
– Bilety w Elblągu będą tańsze niż w Warszawie. Zwykle wyjazdowe spektakle są droższe niż w macierzystej siedzibie teatru.
– Tak, u nas bilety są tańsze. Dzięki sponsorom każdego elblążanina stać na kupno biletu na spektakl Ogrodów. Bo już za bilet do Teatru Polonia trzeba zapłacić 70 czy nawet 90 zł.
– Czy sztuki, które zobaczymy w Elblągu, są w bieżącym repertuarze Teatru Polonia?
– To są „świeżynki”. Jeśli chodzi o Maternę, premiera była w marcu, „Ojciec Bóg” – premiera także w marcu. Spektakl Stanisława Tyma miał premierę 30 grudnia. Troszeczkę starszy, bo z ubiegłego roku, jest „Ojciec polski”. Wszystko są to propozycje z bieżącego repertuaru Teatru Polonia. I są to spektakle, których na innych elbląskich scenach raczej nie obejrzymy.
– Wszystkie zaproponowane podczas Ogrodów spektakle są spektaklami komediowymi?
– Właśnie tutaj jest taka pewna przewrotność. To nie są farsy, gdzie mamy slapstickowe gagi, tu wszystko oparte jest na tekście. W spektaklach Rutkowskiego i Perchucia szukałbym pewnych odniesień montypythonowskich, natomiast Materna, powiedziałbym, że jest to pogłębiony felieton. No i Stanisław Tym, lubiany i kochany, zawsze sarkastyczny, zawsze z dystansem
– Wychodzi na to, że propozycja teatralna Ogrodów to coś pomiędzy Monty Pythonem, a Woody Allenem.
– Myślę, że taki kierunek można by znaleźć. Na pewno można się z tego pośmiać, ale to nie są takie przerysowane żarty, jak we współczesnym polskim kabarecie.
– To trudna rola – występować z propozycją, o której z góry wiadomo, że przez wielu może być przyjęta bez entuzjazmu. Łatwiej byłoby zaprosić cztery kabarety – choć za nimi nie przepadasz, sprzedałyby się na pniu.
– Oczywiście. I miałbym w kasie kasę, i przychylność szerokiej publiczności. Tylko... jesteśmy instytucją kultury. Popularnej, dlatego staramy się trzymać ceny na najniższym z możliwych poziomie – bo jest ewenementem, że bilety na spektakl wyjazdowy teatru są znacznie tańsze niż w jego stałej siedzibie. A z drugiej strony, proponując taki repertuar, wyrywam kij, którym by mnie ktoś okładał za komercję.
Piotr Derlukiewicz