UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Od Króla Lwa do pracy w redakcji

 
Elbląg, Łukasz Budnik, red. naczelny portalu film.org.pl
Łukasz Budnik, red. naczelny portalu film.org.pl (fot. nadesłana)

  - Decydujące były dwa filmy, oba oglądane w dzieciństwie na kasetach VHS - czwarty epizod Gwiezdnych wojen i Król Lew. Szczególnie ten drugi potrafił mnie wówczas na długo przyciągnąć do ekranu i zachwycić natężeniem emocji, historią oraz ścieżką dźwiękową. - mówi Łukasz Budnik, miłośnik kina i redaktor naczelny portalu film.org.pl.

- Na początek bardziej ogólnie: Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie filmem?

- Mam wrażenie, że decydujące były tu dwa filmy, oba oglądane w dzieciństwie na kasetach VHS - czwarty epizod Gwiezdnych wojen i Król lew. Szczególnie ten drugi potrafił mnie wówczas na długo przyciągnąć do ekranu i zachwycić natężeniem emocji, historią oraz ścieżką dźwiękową. Potem jakoś to poszło - rodzice często zabierali mnie do kina, w domu rosła kolekcja ulubionych kaset oraz gadżetów okołofilmowych, a z biegiem lat na własną rękę zacząłem sledzić temat, zagłębiając się w ciekawostki.

 

- Jesteś redaktorem naczelnym portalu film.org.pl. Jaka była Twoja droga do obecnej funkcji w portalu?

- To pytanie wiąże się poniekąd ze wspomnianym ze mną zagłębianiem się w tematykę kina - znakomitym źródłem wiedzy zawsze był dla mnie Klub Miłośników Filmu, czyli stworzony przez Rafała Donicę portal zbierający pasjonatów chcących pisać o filmie. Na stronę trafiało mnóstwo recenzji, analiz i artykułów, które w przystępny sposób pogłębiały wiedzę o kinie. Z czasem KMF przekształcił się właśnie w film.org.pl. Po latach czytania zacząłem podsyłać tam własne teksty, aż w końcu zaproszono mnie do redakcji, gdzie od początku działałem z pasją i zaangażowaniem. W konsekwencji dotarłem z czasem na stanowisko naczelnego, po drodze zahaczając jeszcze o funkcję zastępcy.

 

- Polskojęzycznych stron o filmach i serialach jest wiele, co wyróżnia Waszą?

- Konsekwentnie łączymy różne treści - mamy zarówno newsy o sprawach bieżących, jak i zestawienia tematyczne, analizy i kilka cykli (między innymi o westernach i filmach czarno-białych). Stawiamy na umożliwienie redaktorom wyrażenia własnych, nieraz kontrowersyjnych myśli, angażujemy też czytelników do udziału w głosowaniach i plebiscytach. Poza tym mamy długi staż - w zeszłym roku minęło 20 lat od czasu założenia klubu.

 

- W projekt jest zaangażowanych wielu autorów. Praca z ludźmi to przyjemność, wyzwanie, a może trudna konieczność? Jak wygląda ta współpraca?

- Jako że redaktorzy portalu mieszkają w różnych miejscach Polski, sprawy bieżące załatwiamy za pomocą narzędzi internetowych. Sprawdza się to świetnie, bo mimo odległości nietrudno zaplanować kolejne publikacje i ustalać szczegóły z osobami z redakcji. Z pewnością to wyzwanie, ale nigdy nie nazwałbym go trudną koniecznością - członkowie film.org.pl to świetna ekipa pasjonatów, z którą miło pracować. Od czasu do czasu organizujemy spotkania na żywo, "w realu", co dodatkowo umacnia więzi.

 

- Twoje zainteresowania nie ograniczają się tylko do filmów, to także kultura popularna w ogóle, a pewnie jeszcze wiele innych rzeczy. Rozwiniesz?

- Właściwie zawsze interesowały mnie rzeczy związane ze sztuką - poza pisaniem wielką przyjemność sprawia mi fotografia i tworzenie rysunków. Poza tym kolekcjonowanie, głównie - szok! - filmów, ale również komiksów, które bardzo lubię czytać. Przy okazji liznąłem też nieco historii największych wydawnictw. Godzinami mogę też przekopywać się przez archiwalne zdjęcia Elbląga - teraz, w czasach social mediów, często można trafić na perełki z domowych albumów, udostępniane przez użytkowników. Fascynuje mnie takie zagłębianie się w przeszłość.

 

- Niedawne założenie rodziny to znaczna zmiana życiowa. Dajesz jeszcze radę poświęcać czas swojej pracy i pasjom?

- Jak najbardziej. Mam wielkie wsparcie od żony, która jest też moją towarzyszką przy oglądaniu filmów i seriali, zatem zawsze jest okazja, by na gorąco coś przedyskutować. Poza tym ona doskonale zna moje zainteresowania i wie, w jaki sposób chciałbym się rozwijać. Synek ma jeszcze trochę czasu, zanim zacznie oglądać filmy, ale już teraz jest na bieżąco przynajmniej z muzyką filmową - poza tym daje mi swoją obecnością mnóśtwo energii i motywacji.

 

- Dwa słowa o Elblągu, bo przecież jesteś z nim od zawsze związany. Jak dorastanie i życie właśnie tutaj wpłynęło na Ciebie? Może są osoby, które najbardziej wpłynęły na to, kim jesteś i co robisz dziś?

- Faktycznie od zawsze jestem związany z Elblągiem - poznałem tu sporo osób, które w różny sposób ukształtowały mój charakter, najwięcej chyba na studiach. Jeśli chodzi o rozwijanie pasji, to miło kojarzy mi się kino Światowid, gdzie od dzieciństwa chodziłem z rodzicami na kolejne seanse (pamiętam, że zaczęło się od Pocahontas Disneya). Rodzice zresztą zawsze podsycali moje rozwijające się hobby, za pomocą wspomnianych wcześniej gadżetów czy książek. To właśnie w Elblągu poznałem też moją żonę, co okazało się dla mnie niemałym przełomem i wielkim szczęściem.

 

- W ostatnim czasie na portEl.pl można było znaleźć Twoje recenzje filmowe do cyklu zostańmy w domu. Polecisz coś także dzisiaj?

- Obejrzyjcie koniecznie Euforię na HBO GO! To znakomity, zachwycający od strony technicznej serial o młodzieży, poważnie podchodzący do tematu, poruszający trudne kwestie i po brzegi wypełniony świetnymi, znakomicie zagranymi postaciami. Moim zdaniem to jedna z najlepszych serialowych premier zeszłego roku. Nic tylko siąść i oglądać!

rozmawiał Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • polecam też "Kalifat"bodaj na netlfixie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    (2020-04-13)
  • Panie Łukaszu uwielbiam Pana czytac :-). Polecam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 2
    Muranka(2020-04-13)
  • życzę samych sukcesów, ,ta głowa pełna światła, ,i nie podcinajcie młodemu skrzydeł stare wapniaki, ,lub co gorsza zazdrośnicy, ,, ,Łukaszku, jesteś bardzo sympatycznym człowiekiem, ,powodzenia, ,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 2
    grace(2020-04-13)
  • Super Łukasz, powodzenia! Fajnie patrzeć jak się rozwijasz
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    ziomek z gimbazy i licbazy(2020-04-13)
  • Ciućmalinka, prawie dziewczynka. :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2020-04-14)
  • ✦                            .                   .        ˚                .       .                .            .              *.                    .            ✦         ˚  . ✦ ✦                   ゚     .                .    ,                                       .                ✦.            ✦           ˚                                  .    ☄            .           ✦                               ,    .              .    ゚    .              ✦       ,        .                              . ☀️                                
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2020-04-14)
Reklama