Ogrody i Janerka

Po stonowanym i refleksyjnym – chociaż nie pozbawionym muzycznej ekspresji – koncercie Marka Dyjaka podczas weekendowej dogrywki VII Letnich Ogrodów Polityki wystąpił Lech Janerka: muzyk rockowy, kompozytor, autor tekstów, a przede wszystkim – człowiek, który swoim graniem jest w stanie obudzić umarłego i poderwać z miejsca elbląską publiczność.
Podczas pełnego energii koncertu można było zupełnie zapomnieć o dobiegających gdzieś z prawej strony, drażniących jak jeszcze nigdy w życiu dźwięków „Labamby”. Założyciel legendarnego zespołu Klaus Mitffoch, współtwórca albumu trzydziestolecia i zdobywca kilku Fryderyków w kategoriach „płyta alternatywna” i „autor roku” po raz kolejny zagrał dla elblążan.
Chociaż w czasie pierwszych utworów pod sceną niepodzielnie królowali fotografowie, po dłuższej chwili każdy młody i w miarę sprawny ruchowo ruszył pod scenę, by poskakać, zatańczyć i zaśpiewać razem z zespołem fragmenty piosenki „Konstytucje”, pochodzącej z albumu „Historia podwodna”. Nawet ci, którzy zostali w ławkach, wykazywali się niezłą znajomością tekstu „Paragwaju” i kołysali się do rytmu.
Nie obyło się bez gorących oklasków i oczywiście – bisów. Pod koniec występu Lech Janerka podkreślił, że od lat darzy elbląską publikę szczególnym sentymentem i pożegnał się słowami piosenki „Wyobraź sobie”. Żywa i spontaniczna reakcja ludzi zgromadzonych na dziedzińcu Muzeum Archeologiczno-Historycznego pozwala stwierdzić, że jest to sympatia obopólna. Jeszcze długo po koncercie na starówce rozlegało się niemal skandowane: „ja-bez-kolacji-nie-chcę-spać”…
Chociaż w czasie pierwszych utworów pod sceną niepodzielnie królowali fotografowie, po dłuższej chwili każdy młody i w miarę sprawny ruchowo ruszył pod scenę, by poskakać, zatańczyć i zaśpiewać razem z zespołem fragmenty piosenki „Konstytucje”, pochodzącej z albumu „Historia podwodna”. Nawet ci, którzy zostali w ławkach, wykazywali się niezłą znajomością tekstu „Paragwaju” i kołysali się do rytmu.
Nie obyło się bez gorących oklasków i oczywiście – bisów. Pod koniec występu Lech Janerka podkreślił, że od lat darzy elbląską publikę szczególnym sentymentem i pożegnał się słowami piosenki „Wyobraź sobie”. Żywa i spontaniczna reakcja ludzi zgromadzonych na dziedzińcu Muzeum Archeologiczno-Historycznego pozwala stwierdzić, że jest to sympatia obopólna. Jeszcze długo po koncercie na starówce rozlegało się niemal skandowane: „ja-bez-kolacji-nie-chcę-spać”…
MG