UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Reprodukcja światła w Parku Dolinka

 
Elbląg, W Parku Dolinka stanął Reproduktor Światła Słonecznego
W Parku Dolinka stanął Reproduktor Światła Słonecznego (fot. nadesłana)

Dziś (9 sierpnia) do grona licznych rozsianych po Elblągu form przestrzennych dołączyła kolejna realizacja – w Parku Dolinka stanął Reproduktor Światła Słonecznego autorstwa Jana Chwałczyka.

Rzeźba, która znalazła swoje miejsce w sąsiedztwie formy Carlesa Valverde w Parku Dolinka, powstała w ramach projektu ArtLine - flagowego projektu Unii Europejskiej, w którym Galeria EL jest partnerem od 2011 r. Projekt zakłada, że dzięki wykorzystaniu systemu tzw. rzeczywistości rozszerzonej (ang. Augmented Reality), w sposób interaktywny i w czasie rzeczywistym oglądać ją będą mogli także mieszkańcy dwóch innych miast w krajach zaangażowanych w projekt. Będzie to pierwsza z kolekcji elbląskich form przestrzennych, która posiadać będzie swoje „bliźniaczki” w przestrzeni innych miast.
       Sam Chwałczyk tak mówi o swoim dziele: „Konstruuje pułapki jak pajęczyny do łowienia samokreującego się światła. Sieci, w których światło swoją barwą określa przestrzeń, cieniem – kształt, a czas świecenia jest efemerycznym zjawiskiem kreacji tego osobliwego Auto-Portretu. Światło daje barwę, cień buduje przestrzeń czas określa istnienie.”
       Osoba Jana Chwałczyka jest znana w Elblągu - w czasie I Biennale Form Przestrzennych w Elblągu (1965) skonstruował trójwymiarowy obiekt w formie wiatraka, składającego się z dwóch tarcz o metalowych, pomalowanych na różne kolory skrzydłach. Odbywający się w przeciwnych kierunkach ruch tarcz dawał zmienne efekty kolorystyczne. Obecnie rzeźbę tę można oglądać w parku przy ul. Traugutta. W stałej kolekcji MMA podarowanej przez Gerarda Kwiatkowskiego także znajdują się prace artysty.
       Jan Chwałczyk urodził się w 1924 roku w Krośnie. W latach 1946-1951 studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Malarz, rzeźbiarz, twórca instalacji przestrzennych, autor wystaw i publikacji mail art'u. W latach 1972-1974 prowadził we Wrocławiu Galerię Sztuki Informacji Kreatywnej.

 


       Światło i barwa stały się w drugiej połowie lat 60. głównym przedmiotem zainteresowania artysty. W 1969 roku na wystawie indywidualnej zatytułowanej "Portrety i autoportrety" w Galerii Pod Moną Lizą Chwałczyk pokazał prace, w których przy pomocy białego ekranu, kolorowych form i reflektorów próbował uchwycić obraz światła. Prace te nazwał Reprodukcjami. Nad białymi wklęsłymi ekranami, często o pofałdowanej lub pozaginanej powierzchni, artysta umieszczał metalową formę, pomalowaną od spodu żywym kolorem. Artysta wykorzystywał efekt odbicia światła: padając na kolorową stronę metalowej formy, rzucało ono na biały ekran kolorową plamę. Kompozycje Chwałczyka zbudowane były z nakładających się na siebie cieni i barwnych zarysów. W niektórych kompozycjach zwartą, metalową formę zastępowała forma ażurowa, np. rozpięta nad ekranem rozeta z cienkich żyłek, rzucająca na ekran cienie o nieostrych konturach. Wykorzystywanie przez Chwałczyka fizykalnych własności światła, jego refleksów, dawało w Reprodukcjach iluzoryczne efekty. Każda z prac zawierała wiele możliwych obrazów zależnie od oświetlenia - dlatego krytyk Jerzy Ludwiński, nazywał je "portretami syntetycznymi".
       Zagadnienia światła i koloru traktował Chwałczyk w sposób szczególny: nie jako elementy przedstawienia, ale jako samoistne zjawiska, które dopiero umożliwiają widzenie świata. Artysta próbował unaocznić samo światło i barwę, pokazując zarazem ich pokrewieństwo. Inspiracją był dla artysty naukowy opis światła i barwy, sprowadzający oba zjawiska do siebie nawzajem na poziomie fizykalnych własności. Jego zdaniem "Światło stanowi podstawowy warunek istnienia wizualnego świata człowieka.
      

Beata Branicka, Galeria EL
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama