Trochę gór na Żuławach

W sobotę odbył się w Światowidzie doroczny koncert „W górach jest wszystko co kocham”. W tym roku wystąpiły w nim grupy Dom o Zielonych Progach, Raz do Roku i Cisza Jak Ta. Publiczność dopisała, a wykonawcy udowodnili, ze nie dość, że kochają góry, to są jeszcze prawdziwymi profesjonalistami.
Dom o Zielonych Progach uczestniczy we wszystkich koncertach projektu „W górach jest wszystko co kocham” od początku jego istnienia. Tworzący go muzycy pochodzą z różnych regionów Polski, są wśród nich także elblążanie: rodzeństwo Marzena Chabowska, Monika Janik oraz Daniel Madej.
Zespół Cisza Jak Ta to tegoroczny laureat festiwalu Yapa. Młodzi muzycy tworzący tę grupę wywodzą się z Kołobrzegu, natomiast grupa Raz do Roku pochodzi z Trójmiasta.
Większość utworów zaprezentowanych w sobotę elbląskiej publiczności były to autorskie kompozycje występujących w tych grupach artystów. Osobom, które nigdy nie były na koncercie „W górach jest wszystko co kocham”, piosenka turystyczna poświęcona górom może kojarzyć się z dość amatorskim pogrywaniem na gitarze przy ognisku. Tymczasem wszystkie wykonania, których mieliśmy okazję wysłuchać, cechowały się ciekawymi aranżacjami, dynamizmem, wysokim poziomem artystycznym oraz szerokim instrumentarium (nie tylko gitary, także skrzypce i wiele instrumentów perkusyjnych).
- Bardzo dobre głosy, duże możliwości wokalne wykonawców i świetni instrumentaliści - zrecenzowała nam koncert jedna z pań w kuluarach.
- Bardzo przyjemny wieczór - dodała inna pani. - Jeżeli czegoś mi brakowało, to może kliku bardziej znanych piosenek, które publiczność mogłaby śpiewać z wykonawcami. Tak jak to się dzieje w Elblągu na koncertach Starego Dobrego Małżeństwa. A poza tym - super.
Organizatorami koncertu były: Fundacja „W górach jest wszystko co kocham”, CKiWM Światowid oraz Sekcja Turystyki i Marszów na Orientację „Włóczybuty” AZS PWSZ w Elblągu.
Zespół Cisza Jak Ta to tegoroczny laureat festiwalu Yapa. Młodzi muzycy tworzący tę grupę wywodzą się z Kołobrzegu, natomiast grupa Raz do Roku pochodzi z Trójmiasta.
Większość utworów zaprezentowanych w sobotę elbląskiej publiczności były to autorskie kompozycje występujących w tych grupach artystów. Osobom, które nigdy nie były na koncercie „W górach jest wszystko co kocham”, piosenka turystyczna poświęcona górom może kojarzyć się z dość amatorskim pogrywaniem na gitarze przy ognisku. Tymczasem wszystkie wykonania, których mieliśmy okazję wysłuchać, cechowały się ciekawymi aranżacjami, dynamizmem, wysokim poziomem artystycznym oraz szerokim instrumentarium (nie tylko gitary, także skrzypce i wiele instrumentów perkusyjnych).
- Bardzo dobre głosy, duże możliwości wokalne wykonawców i świetni instrumentaliści - zrecenzowała nam koncert jedna z pań w kuluarach.
- Bardzo przyjemny wieczór - dodała inna pani. - Jeżeli czegoś mi brakowało, to może kliku bardziej znanych piosenek, które publiczność mogłaby śpiewać z wykonawcami. Tak jak to się dzieje w Elblągu na koncertach Starego Dobrego Małżeństwa. A poza tym - super.
Organizatorami koncertu były: Fundacja „W górach jest wszystko co kocham”, CKiWM Światowid oraz Sekcja Turystyki i Marszów na Orientację „Włóczybuty” AZS PWSZ w Elblągu.
PD