UWAGA!

----

Warmia zbadana

 Elbląg, Warmia zbadana
fot. Aleksandra Paprot

10 osób w ciągu 10 dni przeprowadziło 118 szczegółowych wywiadów po to, by bliżej poznać współczesnych Warmiaków. Zakończyły się etnologiczne badania terenowe poświęcone niematerialnemu dziedzictwu kulturowemu Warmii, prowadzone przez Centrum Spotkań Europejskich „Światowid” w Elblągu.

Badania w formie wywiadów kwestionariuszowych przeprowadzili studenci i absolwenci etnologii, kulturoznawstwa, socjologii i kierunków pokrewnych z uczelni ​z różnych miejsc Polski. Koordynatorką była Aleksandra Paprot, etnolog i kulturoznawca, doktorantka w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Badania odbyły się za sprawą projektu „Warmio, quo vadis?”, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Województwa Warmińsko-Mazurskiego.
       - Szukaliśmy m.in. ​najstarszych mieszkańców Warmii, którzy mieszkają tu najdłużej, od czasu zakończenia II wojny światowej. Potomków tych, którzy mieszkali na tym terenie wcześniej – tzw. autochtonów byliśmy w stanie policzyć na palcach jednej ręki – mówi Aleksandra Paprot. - W kolejnych miesiącach wywiady zostaną opracowane. Ze wstępnych informacji od badaczy wynika, że nie ma jednorodnej tożsamości warmińskiej. Można raczej mówić o wielu tożsamościach warmińskich - lokalnych, które związane są z miejscem zamieszkania poszczególnych osób.
       Badacze poszukiwali również twórców ludowych, rzemieślników, liderów opinii i lokalnych aktywistów, osób, o których wiadomo, że kultywują i przekazują dalej elementy swojego niematerialnego dziedzictwa.
       - Na przykład haft czepcowy - udało nam się nawiązać kontakt z panią, która nie tylko sama ​haftuje warmińskie czepce, ale również uczy tego innych – opowiada Aleksandra Paprot. - Byłoby cenne, aby ten rodzaj rękodzieła został wpisany na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, którą prowadzi Narodowy Instytut Dziedzictwa, a na którą ostatnio wpisana została gwara warmińska. Mógłby to być wymierny rezultat tego projektu.
       Pytania w kwestionariuszu były bardz​o szczegółowe. Badacze pytali m.in. o sposób obchodzenia świąt, o potrawy, o to w jaki sposób odbywają się chrzciny, wesela czy pogrzeby. Kwestionariusz powstał specjalnie na potrzeby projektu.
       - Zdarzało się, że osoby, które udzielały niezwykle ​interesujących z naszego punktu widzenia informacji, nie wiedziały, nie zdawały sobie sprawy z tego, ​że to czy i w jaki sposób pielęgnują, kontynuują, przekazują dalej swoje dziedzictwo kulturowe, jest tak istotne, wartościowe, godne docenienia, zauważenia, że jest to coś, z czego mogą i powinni być naprawdę dumni – mówi Agnieszka Jarzębska, koordynatorka projektu „Warmio, qvo vadis?”. – To jest dla nich coś naturalnego, co towarzyszy im w codziennym życiu i według nich nic, co może zainteresować innych, a szczególnie badaczy czy pasjonatów regionu.
       W piątek, 9 września prowadzący badania spotkali się ze wszystkimi zainteresowanymi tą problematyką w Oranżerii Kultury w Lidzbarku Warmińskim. Spotkanie zorganizowali: Oranżeria Kultury, Lidzbarski Dom Kultury oraz CSE "Światowid". Badacze „na gorąco” mogli podzielić się swoimi spostrzeżeniami.
       - Okazało się, że badający zwrócili m.in. ​uwagę na popularne na Warmii ziołolecznictwo. Mieszkańcy uprawiają zioła i znają ich zastosowanie. Pokazuje to bliski kontakt człowieka z naturą – zauważa Aleksandra Paprot. – Równie ciekawe było to, że nawet wśród ludzi w średnim wieku ciągle żywe są przesądy i wierzenia np. w duchy czy objawienia. Jest to kolejny dowód na bogactwo i wielowymiarowość niematerialnego dziedzictwa kulturowego Warmiaków. Z tego, co mówili podczas spotkań z badaczami mieszkańcy Warmii wynika, że mimo rozmaitych kolei losu poszczególnych osób i rodzin oraz traumatycznych doświadczeń historycznych pewne sposoby postępowania, określone wizje świata czy przekonania na jego temat są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Osobną sprawą jest to, czy człowiek sobie to dziedzictwo uświadamia, czy jest z niego dumny i czy zdaje sobie sprawę, że powinien je przekazać następcom.
       W tej chwili badacze rozjechali się do domów, by opracować wywiady. Swoje wnioski prześlą koordynatorowi badań, który następnie zawrze je w formie artykułu w książce, która ukaże się w przyszłym roku.
       Partnerami projektu są: Narodowy Instytut Dziedzictwa w Warszawie, Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Olsztynie wraz z delegaturą w Elblągu, Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu, Muzeum Budownictwa Ludowego. Park Etnograficzny w Olsztynku, Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku, Stowarzyszenie Jantar z Elbląga oraz portal kulturaludowa.pl.
      

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • a co to nas Elblążan obchodzi ta cała warmia i mazury. Elbląg to Żuławy i Powiśle -WYBRZEŻE GDAŃSKIE.
  • Niech dają lepiej kasę na rozbudowę Światowida-obiecali i co na olsztyn mają i na mazury.
  • „Warmio, qvo vadis?” - bardzo proste, donikąd od 1999 roku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    KuloMiot(2016-09-14)
  • Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy znają się na temacie, jak świnie na gwiazdach. Warmia, położona rzut beretem od Elbląga, jest związana z nim nie tylko nazwą obecnego województwa, ale też poprzez ludzi, w tym artystów dawnych i obecnych czasów. Czeka na cud, którego jest warta. To niesłusznie zapomniany skrawek kraju o wspaniałej historii. Cały Światowidowy projekt jest ciekawy i ważny, a ci, którzy tego nie potrafią zrozumieć i uszanować, lepiej niech milczą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    Nie-Warmianka(2016-09-14)
Reklama