Koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej w Bibliotece im. Cypriana Norwida zainaugurował wczoraj (13 marca) Elbląską Wielkanoc - „Paschalia Elbingensia”. Jutro (15 marca) drugie muzyczne wydarzenie w ramach tego cyklu - „Requiem” Wolfganga Amadeusza Mozarta w Galerii EL.
„Paschalia Elbingensia”, czyli Elbląska Wielkanoc to cykl imprez kulturalnych adresowanych do elblążan, dla którego inspiracją jest okres Wielkiej Nocy. - Świecki w formie, religijny w treści festiwal ma być czasem refleksji i zadumy, ale także wielkiej radości i nadziei - piszą organizatorzy - Urząd Miejski przy współudziale Diecezji Elbląskiej.
Wczorajszy koncert był kolejnym w krótkim czasie występem Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, która ostatnio bardzo ożywiła działalność koncertową. Usłyszeliśmy utwory kompozytorów włoskiego baroku: koncert d- moll op. 9 nr 2 Tomaso Albinoniego i koncert na obój C-dur nr 4 Antonio Vivaldiego, polskich kompozytorów do muzyki baroku nawiązujących: „Canzonę di Barocco” Henryka Czyża i „Tryptyk Mariacki” Romualda Twardowskiego oraz „Stabat Mater” G. B. Pergolesiego - bo to przecież inauguracja „Paschalia Elbingensia”. W obu „włoskich” koncertach wystąpiła bardzo dobra solistka - Kamila Grott (obój), natomiast partie wokalne „Stabat Mater” wykonały Julia Iwaszkiewicz (sopran) i Ewelina Wojciechowska (mezzosopran). Dyrygowała prof. Elżbieta Wiesztordt.
Znów można było posłuchać dobrej muzyki w dobrym wykonaniu. Twierdzę tak, mimo pewnych „niedoskonałości” sali (nie jest to przecież sala koncertowa) i faktu, że w kilku momentach dało się usłyszeć, że nasza orkiestra jest bardzo młoda stażem i wciąż jeszcze się „zgrywa”. Ale były to naprawdę porządne wykonania. Brawa również dla wszystkich trzech solistek.
Wczorajszy koncert miał wreszcie prowadzącego, którego brakowało na poprzednich. Ks. dr Piotr Towarek bardzo ładnie mówił o muzyce, którą mieliśmy usłyszeć. Przed wykonaniem „Stabat Mater” pomógł mu ks. Artur Pius Woźniak, kapelan elbląskiego hospicjum, znawca łaciny i greki, który czytał łaciński tekst utworu, a ks. Towarek tłumaczył go na język polski.
Osoba prowadząca koncert jest bardzo potrzebna, bo przecież Elbląska Orkiestra Kameralna dopiero co powstała, jej publiczność jest - przynajmniej w części - także bardzo młoda stażem i, mam nadzieję, będzie się stale powiększać. Często musi być ktoś, kto delikatnie przypomni, by nie klaskać między częściami utworu. A jeśli byłby to na stałe ks. Towarek - tym przyjemniej.
W ogóle całe przedsięwzięcie pod nazwą Elbląska Orkiestra Kameralna należy do tych niezbyt wielu rzeczy, które - po stracie przez miasto rangi województwa - w Elblągu się udały. A przynajmniej na razie wszystko na to wskazuje i miejmy nadzieję, że tak już zostanie.
Już jutro kolejne duże wydarzenie muzyczne - w Galerii EL o godz. 19 zostanie wykonane Requiem Mozarta. Wykonawcy to Orkiestra Symfoniczna pod dyrekcją Mariusza Mroza, Chór Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu oraz soliści: Magdalena Witczak (sopran), Beata Koska (alt), Jacek Szymański (tenor), Bartłomiej Tomaka. Wstęp wolny.
Jutrzejszy koncert jest częścią Elbląskiej Wielkanocy, ale również elementem obchodów jubileuszu 10-lecia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu.
Festiwal to jest Ludwiga van Beethovena w Warszawie, a u nas to kilka koncertów, co nie zmienia faktu, że dobrze, że cokolwiek. Pozdrowienia dla wykonawców dzisiejszego koncertu w galerii i dyrygenta Mariusza Mroza!
Panie Piotrze. Koncert był bardzo przyjemny i słychać było pracę włożoną przez Elbląskich Kameralistów. Pani solistka kiepska, mały dźwięk, kulejąca dynamika i nawet "kiksy. " Za to "Stabat Mater" ogromne brawa nie chcę Sie tu rozpisywać.
Wszystkim przyszłym solistom życzę takiego akompaniamentu. Prowadzący hm, najważniejsze by nie było w tym zbytniej megalomani, przyrównanie naszych zacnych muzyków do Academy of St. Martin in the Fields było naprawdę bardzo komiczne.