Wszystko jasne?
Do 20 lutego Urząd Miejski czeka na chętnych do objęcia stanowiska dyrektora Biblioteki Elbląskiej.
Po trzynastu latach urzędowania na emeryturę odchodzi dotychczasowa dyrektor Biblioteki Elbląskiej Krystyna Greczycho. Kto ją zastąpi - nie wiadomo. Urząd Miejski ogłosił konkurs na to stanowisko, na razie jednak nie wpłynęła żadna oferta. Wśród kandydatów wymienia się tylko jedno nazwisko - szefa Centrum Kultury “Światowid” Jacka Nowińskiego, który o to stanowisko ubiegał się już 13 lat temu (Z nieoficjalnych informacji wynika z kolei, że Nowińskiego na stanowisku szefa “Światowidu” zastąpić ma Bożena Sielewicz - przyp. M). Choć Nowiński ma wymagane wykształcenie (historyka - archiwisty) i kierownicze doświadczenie, część pracowników biblioteki niechętnie wypowiada się na temat tej kandydatury.
- Słyszeliśmy o planach pana Nowińskiego i obawiamy się likwidacji we środy "dnia wewnętrznego" i wprowadzenia obowiązku pracy w soboty – usłyszeliśmy od związkowców. - To byłoby złamanie ustalonego od lat zwyczaju i łamanie prawa pracy.
Obawy dotyczą też groźby wymiany kadry kierowniczej i wprowadzenia stylu pracy obowiązującego w dawnym Wojewódzkim Ośrodku Kultury. Jacek Nowiński mówi tymczasem, że nie podjął jeszcze decyzji o starcie w konkursie. Przyznaje jednak, że chciałby, aby biblioteka dłużej przyjmowała czytelników.
- Myślę też o tym, aby ułatwić dostęp do zbiorów i o większych zakupach książek - mówi.
Dyrektor "Światowidu" dodaje, że nie zamierza zwalniać dobrych pracowników, zaprzecza także informacjom o tym, że opuszcza Centrum Kultury w chwili, kiedy ma ono do spłacenia długi zaciągnięte na remonty pomieszczeń - w tym obu sal kinowych.
- Firma jest w niezłej kondycji - usłyszeliśmy. - Gdyby było inaczej, nie dostałaby kredytów. Jeśli odejdę, zostawię pole do popisu dla tych, którzy przez ostatnie lata mnie krytykowali.
- Słyszeliśmy o planach pana Nowińskiego i obawiamy się likwidacji we środy "dnia wewnętrznego" i wprowadzenia obowiązku pracy w soboty – usłyszeliśmy od związkowców. - To byłoby złamanie ustalonego od lat zwyczaju i łamanie prawa pracy.
Obawy dotyczą też groźby wymiany kadry kierowniczej i wprowadzenia stylu pracy obowiązującego w dawnym Wojewódzkim Ośrodku Kultury. Jacek Nowiński mówi tymczasem, że nie podjął jeszcze decyzji o starcie w konkursie. Przyznaje jednak, że chciałby, aby biblioteka dłużej przyjmowała czytelników.
- Myślę też o tym, aby ułatwić dostęp do zbiorów i o większych zakupach książek - mówi.
Dyrektor "Światowidu" dodaje, że nie zamierza zwalniać dobrych pracowników, zaprzecza także informacjom o tym, że opuszcza Centrum Kultury w chwili, kiedy ma ono do spłacenia długi zaciągnięte na remonty pomieszczeń - w tym obu sal kinowych.
- Firma jest w niezłej kondycji - usłyszeliśmy. - Gdyby było inaczej, nie dostałaby kredytów. Jeśli odejdę, zostawię pole do popisu dla tych, którzy przez ostatnie lata mnie krytykowali.
AJ