UWAGA!

----

Teraz ja - Wyjątkowi EGO-iści z Gronowa Elbląskiego

 Elbląg, Wyjątkowi EGO-iści z Gronowa Elbląskiego

Internetowe zaproszenie Tomka Walczaka na przegląd teatrów offowych przyjąłem z zadowoleniem, martwiąc się, czy na pewno będzie wolne miejsce. Tym bardziej, że wstęp był wolny. Okazało się, że tych wolnych miejsc było aż za dużo. A szkoda. Zobacz, dlaczego.

Okazuje się, że wcale nie trzeba czekać na „gwiazdy” stołecznych teatrów by zobaczyć coś szczególnego, dostarczającego prawdziwych emocji, a nawet wzruszeń.
       Organizatorzy przeglądu zaprezentowali trzy spektakle. Zupełnie różne w formie, lecz łączył je wiek wykonawców. We wszystkich zagrali młodzi i bardzo młodzi ludzie. Podkreślam to nie bez powodu. Bo teatry i teatrzyki szkolne, które wystawiają swoje spektakle na sali gimnastycznej własnej szkoły, w której sztuka miesza się z niewywietrzonym zapachem tenisówek, mają poważny problem z dotarciem do widza. I właśnie profesjonalna scena, światła teatralne i porządne nagłośnienie powoduje, że wszelkie subtelności i zamierzenia reżysera można wyeksponować. I odwrotnie – gdy twórca nie ma nic do powiedzenia, to cały ten profesjonalizm nie pomoże.
       I właśnie grupa EGO z Gronowa Elbląskiego wykorzystała szansę do maksimum. Przygotowane przez EGO przedstawienie trudno jednoznacznie zakwalifikować. Niby teatr kukiełek, ale z animatorem na scenie. Aktorzy ożywili bowiem przedmioty martwe, opowiadając o miłości. Zrobili to tak sugestywnie i perfekcyjnie, że można było uwierzyć, iż sukienka i męska koszula są w sobie zakochani, że poduszka to ulubiony pies, który potrafi cieszyć się na widok właścicieli.
       Nie da się opisać całego spektaklu ,ale na pewno było to wydarzenie nieprzeciętne, które długo po wyjściu z teatru pozostaje w pamięci. Pozostała też moja satysfakcja, że młodzi ludzie chcą i potrafią czynnie i z ogromnym powodzeniem uczestniczyć w życiu kulturalnym.
       Muszę niewątpliwie pogratulować opiekunce grupy EGO Grażynie Antoń, bo wyraźnie odcisnęła piętno swojego talentu i wrażliwości na swoich podopiecznych. Mam też cichą nadzieję, że Tomasz Walczak pokaże ten spektakl chętnym szkołom. Bo byłoby szkoda, żeby na niezwykła opowieść o miłości zbyt szybko zeszła z afisza.
      
      
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 16
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
3.5 4 2

A moim zdaniem...

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • EGO mistrzami! cetuja
  • Panie Dariuszu, dziękuję bardzo. Jest mi niezmiernie miło, że nasza opowieść spotkała się z tak ciepłym odbiorem. Wiem, że warto było poświęcić rok swojej pracy dla tych emocji, których doświadczyły te młode osoby na Scenie oraz dla takich słów od widzów :) Grażyna Antoń
Reklama