(...) Historycy szacują, że tzw. żołnierze wyklęci zamordowali 187 dzieci poniżej 14 roku życia. Liczba zabitych z ich rąk cywilów przekracza 5 tysięcy.
W wyniku największej manipulacji historycznej III RP w najbliższych dniach sprawcy tych zbrodni będą fetowani podczas akademii, odczytów, rekonstrukcji czy imprez sportowych.
1 marca, w tzw. Narodowym Dniu Żołnierzy Wyklętych, przywróćmy pamięć o niewinnych i bezbronnych ofiarach podziemia zbrojnego. Zapalmy świeczkę Sabince, Nince, Gieniowi, Wiesi i innym pomordowanym dzieciom!
Pamiętajmy o ponad pięciu tysiącach cywili – mężczyznach, kobietach i dzieciach – bestialsko zamordowanych przez tzw. żołnierzy wyklętych, którzy będą fetowani przez kilka najbliższych dni.
Sabinka Mozolewska miała 6 lat. Została zamordowana w lutym 1947 roku przez oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego dowodzony przez Henryka Gawkowskiego, ps. „Rola”. Zabici zostali też jej najbliżsi. Ci sami ludzie pozbawili życia 9 – letnią Wiesię Myślińską i jej rodzinę.
29 listopada 1945 r. oddział Franciszka Olszówki, ps. „Otto”, zamordował 7-osobową żydowską rodzinę Kohnów, w tym małe dzieci. Łącznie banda „Otta” zabiła 71 osób – z czego aż 41 to były osoby cywilne.
6 czerwca 1945 r. oddział PAS – NSZ pod dowództwem “Szarego” dokonał we wsi Wierzchowiny masakry ukraińskiej ludności cywilnej (na zdjęciu). „Wyklęci” zamordowali 194 osób, w tym 65 dzieci poniżej 11 roku życia. Najmłodsza ofiara miała dwa tygodnie.
22 maja 1945 r. oddział por. Zygmunta Błażejewicza, ps. „Zygmunt” (podwładnego Zygmunta Szendzielarza, ps. „Łupaszko”) dokonał pacyfikacji prawosławnej wsi Potoka. Akcja nosiła znamiona czystki etnicznej. Śmiertelnymi ofiarami spalenia osady były m. in. małe dzieci Marii Gierasimczuk: Gienia, Nina i Władzio. (. .. )
Ten projekt/wizualizacja przedstawiona na zdjęciu to jest tragedia - piękną i oryginalną bryłę budynku Światowida chce się po raz kolejny przykryć jakąś kanciastą, nowobogacką, plastikową tandetą na miarę handlowej galerii - czy zniszczenie historycznego budynku dworca kolejowego w Elblągu naprawdę niczego decydentów nie nauczyło?
Przywódcy Państwa Podziemnego mieli jednoznaczną opinię o nacjonalistach, którzy odmówili podporządkowania się Armii Krajowej, a często kolaborowali z niemieckim okupantem. Zygmunt Zaremba, jeden z przywódców niepodległościowej konspiracji, pisał jednoznacznie: "Proces działaczy Narodowych Sił Zbrojnych przed sądem wojskowym w Warszawie przypomniał rzeczy smutne, ale dobrze znane wszystkim działaczom Polski Podziemnej. Obrzydliwe zakłamanie reżimu, który sądzi Kasznicę i jego kolegów, gdy innych wodzów tegoż ruchu faszystowskiego w Polsce przedwojennej za to, że zgodzili się służyć reżimowi, obdarza, jak B. Piaseckiego, prawem działalności politycznej przy swym boku, krępuje moje pióro. Ale wobec perfidnego zużytkowywania zeznań oskarżonych w kierunku tworzenia kłamliwej wersji o jedności podziemia polskiego z NSZ, konieczne jest jak najbardziej stanowcze zaprzeczenie temu kłamstwu. NSZ tak samo, jak komuniści, i z podobnych powodów, zostali postawieni poza nawias Polski Podziemnej. Polska Podziemna przyjęła zasady demokracji i postępu społecznego i położyła je jako fundament niepodległości. NSZ wyznawał ideologię faszystowską, wrogą demokracji i postępowi społecznemu, komunizm niósł uzależnienie Polski od Rosji i metody polityczne tak bliźniaczo podobne do faszystowskich, że również nie mógł się znaleźć w organizacji, która kierowała walką narodu polskiego w czasie tej wojny".
PiSowskie zaprzaństwo ramię w ramię z faszystowskim bojówkarstwem z ONR fetuje zbrodniarzy i ludobójców przeklętych, czyli bandytów odpowiedzialnych za tysiące ludzkich istnień po 1945 roku w Polsce, niestety również na ulicach naszego miasta. Naszych apeli o rezygnację z tej haniebnej imprezy nie posłuchali elbląscy radni miejscy, głuchy na głosy mieszkańców o powstrzymanie tych oszołomskich zapędów pozostał również pan prezydent Witold Wróblewski, Prezydent Miasta Elbląg - hańba politykom fetującym zbrodniarzy i morderców Polaków!
(...) Historycy szacują, że tzw. żołnierze wyklęci zamordowali 187 dzieci poniżej 14 roku życia. Liczba zabitych z ich rąk cywilów przekracza 5 tysięcy.
W wyniku największej manipulacji historycznej III RP w najbliższych dniach sprawcy tych zbrodni będą fetowani podczas akademii, odczytów, rekonstrukcji czy imprez sportowych.
1 marca, w tzw. Narodowym Dniu Żołnierzy Wyklętych, przywróćmy pamięć o niewinnych i bezbronnych ofiarach podziemia zbrojnego. Zapalmy świeczkę Sabince, Nince, Gieniowi, Wiesi i innym pomordowanym dzieciom!
link: trybuna.eu
Pamiętajmy o ponad pięciu tysiącach cywili – mężczyznach, kobietach i dzieciach – bestialsko zamordowanych przez tzw. żołnierzy wyklętych, którzy będą fetowani przez kilka najbliższych dni.
Sabinka Mozolewska miała 6 lat. Została zamordowana w lutym 1947 roku przez oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego dowodzony przez Henryka Gawkowskiego, ps. „Rola”. Zabici zostali też jej najbliżsi. Ci sami ludzie pozbawili życia 9 – letnią Wiesię Myślińską i jej rodzinę.
29 listopada 1945 r. oddział Franciszka Olszówki, ps. „Otto”, zamordował 7-osobową żydowską rodzinę Kohnów, w tym małe dzieci. Łącznie banda „Otta” zabiła 71 osób – z czego aż 41 to były osoby cywilne.
6 czerwca 1945 r. oddział PAS – NSZ pod dowództwem “Szarego” dokonał we wsi Wierzchowiny masakry ukraińskiej ludności cywilnej (na zdjęciu). „Wyklęci” zamordowali 194 osób, w tym 65 dzieci poniżej 11 roku życia. Najmłodsza ofiara miała dwa tygodnie.
22 maja 1945 r. oddział por. Zygmunta Błażejewicza, ps. „Zygmunt” (podwładnego Zygmunta Szendzielarza, ps. „Łupaszko”) dokonał pacyfikacji prawosławnej wsi Potoka. Akcja nosiła znamiona czystki etnicznej. Śmiertelnymi ofiarami spalenia osady były m. in. małe dzieci Marii Gierasimczuk: Gienia, Nina i Władzio. (. .. )
Na tym cmentarzu leżą młodzi w większości ludzie, którzy polegli m. in. za polski dziś Elbląg, najczęściej bez żadnego wyboru, oraz za prawo również obecnego w komentarzach lumpenproletariatu do plucia dziś na ich groby - za ich ofiarę należy im się wieczna pamięć i szacunek.
Zgadzam się z tezami dyr. Kasprzyckiej postawionymi w tym artykule. Co do malkontenckich uwag dot. frekwencji i 'wolnorynkowego' podejścia do spraw kultury (funkcji elbląskiego Muzeum w tym przypadku) to należy zauważyć, że kultura, sztuka czy działalność edukacyjna nie są i nie powinny być działalnością stricte komercyjną - każde cywilizowane państwo dokłada do instytucji kulturalno-oświatowych i nie ma w tym nic dziwnego, ani zdrożnego. Złośliwie można by dodać, że państwu dużo bardziej opłaca się łożyć na takie niekomercyjne instytucje służące całemu społeczeństwu, niż wyrzucać pieniądze w błoto na kolejne świątynie opaczności czy poronione pomysły miejskich radnych o ustanowieniu patronatu jakichś legendarnych bohaterów bajek dla dzieci, którego to patronatu koszta dla miasta idą w co najmniej dziesiątki tysięcy złotych i setki zmarnowanych roboczogodzin.
Niestety, ale elbląska - pożal się, nomen-omen, boże - "lewica" też poparła tę idiotyczną, anty-rozumową i anty-konstytucyjną uchwałę, która została przyjęta przez tchórzliwych parafian z elbląskiej Rady Miasta jednogłośnie, przez aklamację. To wstyd dla miasta, dla rozumu, ale przede wszystkim dla tych koniunkturalistów z RM, którzy okazali się niczym innym, jak biskupimi marionetkami. Wstyd i hańba, zapamiętajmy nazwiska tych ludzi, długo im już nie zostało do końca kadencji.
Skandal i żenada dla miasta w centrum Europy w XXI wieku, że ma radnych chodzących na kleszej smyczy, którzy z taniej parafiańszczyzny nigdy nie wyrośli i odwagi upomnienia się o rozum i sumienie nigdy w sobie nie wykształcili. Elbląscy radni miejscy, powinniście się wstydzić swojego łamania prawa, Konstytucji RP i sumień mieszkańców naszego miasta - radni elbląskiej 'lewicy', wy winniście wstydzić się podwójnie, bo nie dość, że przyłożyliście rękę do religianckiej hucpy, to w dodatku wyszliście na zwykłych kunktatorów tchórzliwie czepiających się biskupiej kiecki. Hańba i poruta.
Skandal i żenada dla miasta w centrum Europy w XXI wieku, że ma radnych chodzących na kleszej smyczy, którzy z taniej parafiańszczyzny nigdy nie wyrośli i odwagi upomnienia się o rozum i sumienie nigdy w sobie nie wykształcili. Elbląscy radni miejscy, powinniście się wstydzić swojego łamania prawa, Konstytucji RP i sumień mieszkańców naszego miasta - radni elbląskiej 'lewicy', wy winniście wstydzić się podwójnie, bo nie dość, że przyłożyliście rękę do religianckiej hucpy, to w dodatku wyszliście na zwykłych kunktatorów tchórzliwie czepiających się biskupiej kiecki. Hańba i poruta.
Skandal i żenada dla miasta w centrum Europy w XXI wieku, że ma radnych chodzących na kleszej smyczy, którzy z taniej parafiańszczyzny nigdy nie wyrośli i odwagi upomnienia się o rozum i sumienie nigdy w sobie nie wykształcili. Elbląscy radni miejscy, powinniście się wstydzić swojego łamania prawa, Konstytucji RP i sumień mieszkańców naszego miasta - radni elbląskiej 'lewicy', wy winniście wstydzić się podwójnie, bo nie dość, że przyłożyliście rękę do religianckiej hucpy, to w dodatku wyszliście na zwykłych kunktatorów tchórzliwie czepiających się biskupiej kiecki. Hańba i poruta.
No to zobaczymy teraz gdzie państwo radni oraz pan prezydent miasta Elbląga mają lokalny interes, kulturę i historię, o zwykłej przyzwoitości (panie prezydencie Wróblewski, to głównie o Panu) już nawet nie mówiąc.
@julek1962 - Bez mózgu to jest raczej osoba, która chciałaby innym betonowego molocha, ciągły hałas i smród spalin zafundować pod oknami a w reprezentacyjnej części miasta, drogi panie zafascynowany starówkami za oceanem;]
Garażowiec dla Starówki i turystów zlokalizowany na Wyspie Spichrzów to jest jeden z pomysłów, choć akurat moim zdaniem nie najszczęśliwszy, bo jednak to miejsce historycznie i archeologicznie interesujące, które powinno być docelowo odtworzone jako zarzeczna część Starego Miasta w obrębie dawnej fosy miejskiej. Ciekawszym i korzystniejszym rozwiązaniem wydaje się działka przy ul. Robotniczej (vis a vis głównego wejścia do GE/Alstomu, przy dzisiejszym prowizorycznym parkingu obok seminarium przy ul. Bożego Ciała), gdzie nikomu nie będzie garażowy moloch przeszkadzał ani w oczy/uszy kłuł, ale spełni świetnie swoją rolę, bo jest o 2 min spacerem od Bramy Targowej a mieszkańców tam w okolicy jak na lekarstwo. Oczywiście najpierw trzeba by sprawdzić, czy obecne władze nie przyrzekły już aby tego gruntu (o ile wiem jeszcze miejskiego) po dawnym cmentarzu jakiejś hydrze nienasyconej w gender-sukienkach, ale sam pomysł wydaje się o niebo lepszy od garażowego monstrum planowanego przez radnych w sercu elbląskiej Starówki.
(. .. ) Czy naprawdę przez niemal 800 lat historii naszego miasta jego mieszkańcy potrzebowali tych narzucanych, obcych wzorców? Przecież żyli, pracowali, budowali, tworzyli i żaden bajkowy patron nie był im do niczego potrzebny. Ale skoro już koniecznie biskupi i elbląscy radni poszukują kolejnej okazji do pokazania się publicznie i wyrzucenia kolejnych pieniędzy podatnika w błoto, to może w takim razie lepiej byłoby znaleźć kogoś neutralnego, jakiegoś, nie wiem, filozofa, społecznika, podróżnika, naukowca, inżyniera, wynalazcę, matematyka, literata, poetę etc. [sto razy bardziej wolałbym Gandhiego, Skłodowską albo choćby Tuwima od jakiegoś cudaka], niż kolejnego religianckiego, w dodatku pół-baśniowego, patrona? Byłby zarazem pożytek dla młodzieży, zaś Elbląg nie musiałby być pośmiewiskiem na cały kraj i pewnie Europę.
A najlepiej, i najtaniej, oraz w zgodzie z Konstytucją i sumieniami również 'obywateli, którzy tej wiary nie podzielają', byłoby jednak zwyczajnie z całej tej głupoty z patronami w ogóle zrezygnować - prawie osiem wieków dawaliśmy sobie radę bez patrona, to i kolejnych paręset lat pociągniemy bez takich wygłupów.
Pobiegną wilczym tropem
Pobiegną wilczym tropem
Będzie rozbudowa Światowida
Pobiegną wilczym tropem
Pobiegnij "Tropem Wilczym"
Pobiegnij "Tropem Wilczym"
Pobiegnij "Tropem Wilczym"
Dziś hołd oddają nieliczni
Dziś hołd oddają nieliczni
Dziś hołd oddają nieliczni
Nie deprecjonujcie kultury: opinia bardzo osobista
Patronem Elbląga święty, co rozdaje prezenty
Zobacz, co działo się na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej
Patronem Elbląga święty, co rozdaje prezenty
Legendy o św. Mikołaju z Miry, patronie Elbląga
Pracownicy muzeum proszą radnych o pomoc
Pracownicy muzeum proszą radnych o pomoc
Po co nam Stare Miasto? (opinia)
Po co nam Stare Miasto? (opinia)
Duchowe wsparcie, prestiż i promocja