Dziewięć lat później znów o punkty

Jak w lustrze. Ta sama nazwa, tyle samo punktów i identyczny bilans bramkowy. W sobotę naprzeciw siebie staną dwie Olimpie, które do tych samych liczb dotarły zupełnie różnymi drogami. Zdjęcia.
Beniaminek
Olimpia Zambrów, najbliższy przeciwnik Olimpii Elbląg, wróciła do III ligi po sezonie, w którym właściwie nie pozostawiła konkurencji złudzeń. Mistrzostwo IV ligi zdobyła z 90 punktami w 34 spotkaniach. Wygrała 29 razy, poniosła zaledwie dwie porażki i zakończyła rozgrywki z bilansem bramkowym 139:18. Druga Warmia Grajewo straciła do niej 11 punktów. Za ogromną część ofensywnego dorobku odpowiadał Przemysław Jastrzębski. Kapitan Olimpii zdobył 52 bramki w 29 meczach, czyli odpowiadał za ponad jedną trzecią wszystkich ligowych trafień. Liczby wręcz absurdalne, nawet jak na IV ligę. Jastrzębski pozostał w Zambrowie, ale z nietypową rolą. Nadal jest zawodnikiem i kapitanem, jednocześnie pełni funkcję asystenta pierwszego trenera Michała Kolanowskiego. Co ciekawe, po awansie jego pozycja w ataku nie musi być już tak oczywista. Klub sprowadził między innymi Mateusza Kempskiego i Jose Borgesa, a król strzelców poprzedniego sezonu pierwszą kolejkę rozpoczął na ławce.
Awans nie oznaczał świętego spokoju
W Zambrowie nie uznano, że skoro drużyna zdobyła 90 punktów, wystarczy zachować skład i ruszyć piętro wyżej. Latem rozpoczęła się duża przebudowa. Z zespołem pożegnało się ośmiu zawodników, natomiast klub ogłosił aż dwanaście nowych nazwisk. Najgłośniejszym transferem został Łukasz Sołowiej. Doświadczony środkowy obrońca ostatnio występował w Puszczy Niepołomice, a wcześniej grał między innymi w Rakowie Częstochowa, Jagiellonii Białystok, Stomilu Olsztyn, GKS Tychy, Zagłębiu Sosnowiec, Wigrach Suwałki i Górniku Łęczna. Ma za sobą setki spotkań na szczeblu centralnym. Do Zambrowa trafili również Eryk Matus z Wigier Suwałki, Jan Bigos z Wdy Świecie czy mający za sobą debiut w Ekstraklasie Mateusz Kempski. Wrócili znający już Olimpię Jakub Jakimiuk i Dawid Żakiewicz. Obok doświadczenia pojawiła się młodość w postaci między innymi 19-letniego Milana Blankena, 18-letniego Jakuba Sawczuka, 18-letniego Adama Wielgusa i 19-letniego Adama Sendora.
Najpierw pięć, potem cztery
Pierwsza kolejka mogła rozbudzić w Zambrowie apetyty. Olimpia rozbiła Ząbkovię Ząbki 5:0. Sam rezultat wymaga jednak dopowiedzenia. Od 23. minuty goście grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla bramkarza Jana Jankiewicza, a kilka minut później Michał Steć wykorzystał rzut karny. Jeszcze przed przerwą trafił Lawrence Kofi Mensah, po zmianie stron dwa gole zdobył Eryk Matus. Wynik ustalił Jastrzębski, który pojawił się na murawie dopiero w 88. minucie. Szczególnie mocno przywitał się z nowym klubem Matus, który ligowy debiut zakończył dubletem. Tydzień później wahadło wychyliło się w przeciwną stronę. Świt Nowy Dwór Mazowiecki już do przerwy prowadził z Olimpią 3:0, ostatecznie zwyciężając 4:0. Dwa pierwsze wyniki, 5:0 i 0:4, pokazują przede wszystkim, że z oceną potencjału beniaminka warto jeszcze poczekać. Ząbkovia przez większość spotkania grała w osłabieniu, Świt natomiast brutalnie wykorzystał problemy zambrowian.
Te same liczby i dwa wspomnienia
Po dwóch kolejkach obie Olimpie są sąsiadami w tabeli i mogą pochwalić się identycznym dorobkiem: trzy punkty, jedno zwycięstwo, jedna porażka oraz bilans bramkowy 5:4. Droga do tych liczb była jednak zupełnie inna. Zambrów przeszedł od efektownego 5:0 z Ząbkovią do bolesnego 0:4 ze Świtem, natomiast elblążanie po porażce 1:2 z Wisłą II Płock odpowiedzieli pełnym emocji zwycięstwem 4:2 nad Polonią Lidzbark Warmiński, a w środku tygodnia dołożyli pucharowe 11:0 z LKS Tyrowo. Dobrą dyspozycję Olimpii dostrzeżono również indywidualnie, ponieważ Łukasz Święty i Bartłomiej Mruk znaleźli się w najlepszej jedenastce 2. kolejki III ligi przygotowanej przez RCS Livestream. Sobotnie spotkanie będzie jednocześnie powrotem do rywalizacji obu imienniczek po dziewięciu latach. Ostatni raz w Zambrowie spotkały się 27 maja 2017 roku, jeszcze na poziomie II ligi. Elblążanie wygrali wówczas 3:2 po dwóch trafieniach Kolosova i zwycięskiej bramce Łukasza Pietronia w 78. minucie. Jeszcze więcej emocji przyniosło ich starcie w ostatniej kolejce sezonu 2014/15. Olimpia Elbląg potrzebowała zwycięstwa w walce o pierwsze miejsce w III lidze i prowadziła po golu Damiana Szuprytowskiego, jednak po przerwie wyrównał Michał Kuczałek. Remis 1:1 zamknął elblążanom drogę do awansu, natomiast ligę wygrała Olimpia Zambrów. Historia dopisała później do tego meczu ciekawy epilog. Kuczałek, wychowanek zambrowskiego klubu, w kolejnych latach w dwóch etapach reprezentował Olimpię Elbląg, nosił nawet kapitańską opaskę i do dziś jest przy Agrykola mile wspominany.
Olimpia Zambrów - Olimpia Elbląg w sobotę, 15 sierpnia, godz. 17:30. Transmisja meczu na uSPORTS na YouTube.