UWAGA!

----

Katastrofa coraz bliżej

 Elbląg, Katastrofa coraz bliżej
Fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl

Przed meczem wszystko wyglądało jak gotowy scenariusz na spokojny wieczór. Ostatnia drużyna ligi, niemal sto straconych goli, zespół sprawiający wrażenie pogodzonego ze spadkiem i Olimpia, która miała po prostu wygrać i zamknąć temat utrzymania. Zamiast tego Elbląg dostał jeden z najbardziej kompromitujących wieczorów ostatnich lat. Porażka 2:3 ze Zniczem Biała Piska nie jest zwykłą wpadką, to sportowy alarm, który wyje od wielu tygodni i którego nikt nie potrafi wyłączyć.

Początek wyglądał dokładnie tak, jak powinien wyglądać. Olimpia szybko objęła prowadzenie po rzucie karnym wykorzystanym przez Oskara Kordykiewicza i wydawało się, że wszystko zmierza w spokojnym kierunku. Problem polega na tym, że ta drużyna od tygodni nie potrafi kontrolować własnych emocji ani przebiegu spotkań. Znicz wyrównał, potem wyszedł na prowadzenie 2:1, a przy Agrykola coraz mocniej zaczęło wracać poczucie deja vu. Olimpia zdołała jeszcze odpowiedzieć i doprowadzić do remisu 2:2 po kolejnym trafieniu Kordykiewicza, ale zamiast odzyskać kontrolę, znowu rozsypała się mentalnie. Jeszcze przed przerwą Znicz strzelił trzecią bramkę i ustalił wynik meczu na 3:2. Drużyna z najmniejszą liczbą strzelonych goli w lidze przyjechała do Elbląga i w jedną połowę wbiła Olimpii trzy bramki.

Najgorsze jest jednak to, że ten mecz nie był żadnym wypadkiem przy pracy. To kolejny rozdział katastrofy trwającej od początku kwietnia. Olimpia ostatni raz wygrała ligowy mecz właśnie wtedy. Od tamtej chwili każdy kolejny tydzień wygląda podobnie. Nerwy, chaos, błędy indywidualne, mentalne rozsypywanie się po straconych bramkach i coraz większe wrażenie drużyny, która przestała wierzyć sama w siebie. Zespół, który jeszcze niedawno miał spokojnie utrzymać się w III lidze, obecnie wygląda jak ekipa prosząca los o cud.

Trudno zostawić suchą nitkę na zespole, który u siebie przegrywa z ostatnią drużyną ligi w meczu o praktyczne zapewnienie utrzymania. Jeszcze kilka tygodni temu można było mówić o kryzysie formy, teraz coraz bardziej pachnie to całkowitym rozpadem. Atmosfera wokół drużyny robi się coraz cięższa, a kibice dostają kolejne powody do frustracji i wstydu. Zamiast spokojnego finiszu Olimpia zafundowała kolejny tydzień życia pod gigantyczną presją.

Jeszcze bardziej kompromitujący jest kontekst. Znicz przyjechał do Elbląga praktycznie bez ławki, z bardzo młodymi zawodnikami rezerwowymi i statusem drużyny od dawna pogodzonej ze spadkiem. Mimo tego Olimpia potrafiła przegrać mecz, który przy normalnej dyspozycji powinna zamknąć po pierwszej połowie. Zamiast spokoju jest gigantyczny wstyd. Zamiast utrzymania kolejne nerwy i oglądanie się na wyniki innych drużyn.

Zmęczenie kolejnymi kompromitacjami? Być może największa dopiero nadchodzi. Największa w ponad osiemdziesięcioletniej historii Olimpii Elbląg. Żółto-biało-niebiescy nigdy, powtarzamy: nigdy, nie grali na piątym poziomie rozgrywkowym. Dziś taki scenariusz przestał być abstrakcją, a zaczął zaglądać klubowi prosto w oczy. Za tydzień Olimpię czeka mecz ostatniej szansy. Brak zwycięstwa może sprawić, że klub po raz pierwszy w swojej historii runie tak nisko.

 

Olimpia Elbląg – Znicz Biała Piska 2:3 (2:3)

1:0 - Kordykiewicz (11. min. - rzut karny), 1:1 - Konopka (20. min.), 1:2 - Wasilewski (23. min.), 2:2 - Kordykiewicz (31. min.), 2:3 - Wasilewski (42. min.)


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • To koniec, nie ma już nic jesteśmy wolni możemy już iść. Czwarta liga wita!!!
  • No tak Rywale w walce o utrzymanie grają z najlepszymi w tabeli to nie oznacza że przegrają ! Dobrze że już się kończy ten cyrk, ta matematyka świadczy że nie warto czekać na los ostatniej kolejki. Niech redaktor już się nie wisiała o kolejny komentarz bo balonik pęknie ! Trzeba grać cały sezon a nie biadolić o szansach pozostania ! Przecież spadając do niższej ligi trzeba grać o awans a nie o utrzymanie przed kolejną degradacją. Dobrze że już wakacje to odpoczną nasi dzielni piłkarze i super sztab.
  • beda bliskie wyjazdy najblszy wyjaz na krakusa bedziemozna dojechac rowerm hulajnogom
  • Gdyby nie Kordykiewicz byłoby 0:3 Rożne modele matematyczne wskazują szanse na spadek przy brak zwycięstwa z Lechią w granicach 60-80% Miłej niedzieli! Gdyby nie ten zielony stolik już dawno, całkiem zasłużenie, by spadli!
  • ta banda g.zniszczyła Olimpię. Za 2 tyg do PUP po rejestrację. Są najsłabsi w lidze i na poziomie b klasy drużyn powiatowych.
  • Masz rację ten walkower był z kapelusza i nic poza tym nie tłumaczy już wtedy spadku bo na to zasłużyli.
  • Olimpia to My a nie wy
  • tak spadna do 4 ligi to tam zakotwicza na lata klątwa ARTENIUKA sie sprawdza
  • szykowac druzyne na 4 ligie bo i tu sie nic na tym ostatnim meczu niezmieni usiebie niewygrali a tam wygraja
  • No cóż mamy problem nie tylko w Elblągu, sąsiednie wojewódzkie miasta też, cała północ zatonęła i nie zawsze brak kasy jest winą za grę ! Zawsze od wielu, wielu lat kiedy sprawdzam ligi, to zatrzymuje się przy Lechia Gdańsk i Arka Gdynia i dziś mimo że mieszkam w Elblągu od 47 lat to strasznie mi smutno że te zespoły opuścili ekstraklasę ! Dlaczego ? Bo wszędzie są problemy.
  • Po sezonie wietrzenie szatni i zarządu! Tylko w której lidze będziemy?
  • Guminiak WON!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    0
    Kibic z prostej(2026-05-23)
Reklama