Na sztucznej po prawdziwe punkty

Trzecioligowa piłka byczyła się przez trzy miesiące, ale już koniec laby, trzeba wracać i grać. Zima co prawda nie do końca odpuściła, gdzieniegdzie wciąż śnieg, gdzieniegdzie błoto, zieleni ani widu, a terminarz przypomina, że czas na „wiosnę”! W sobotę Olimpia podejmie Ząbkovię Ząbki na jednym zielonym boisku w Elblągu, czyli tym ze sztuczną murawą. Mecz się odbędzie, ale bez udziału kibiców.
Ostatniego dnia lutego żółto-biało-niebiescy wrócą do ligowego grania. Przygotowani po serii zimowych sparingów, które – nie oszukujmy się – wypadły pozytywnie.
10 stycznia – Grom Nowy Staw 0:0
17 stycznia – Cartusia Kartuzy 2:0 (Krawczyk, Kołoczek)
24 stycznia – Wikęd Luzino 0:1 (mecz trwał 30 minut)
28 stycznia – Jaguar Gdańsk 5:2 (Młynarczyk, Winkler, Kozera, Krawczyk x2)
31 stycznia – Gedania Gdańsk 2:0 (Kordykiewicz x2)
14 lutego – Sokół Ostróda 4:0 (Karbownik x3, Kordykiewicz)
20 lutego – Chojniczanka Chojnice 1:1 (Kordykiewicz)
Można przypomnieć, że ostatni tydzień przed ligowym startem przyniósł sporo zamieszania. Początkowo miał być mecze w ramach Wojewódzkiego Pucharu Polski, potem, po przełożeniu spotkania ze Stomilem Olsztyn, wolny termin miał wypełnić sparing z Czarnymi Pruszcz Gdański, ale doszło do korekty. Wybór padł na mocniejszego rywala, Chojniczankę Chojnice, którą elblążanie dobrze znają z bezpośrednich konfrontacji jeszcze z II ligi. Mecz odbył się w Toruniu, na boisku ze sztuczną nawierzchnią, pod balonem. Nieprzypadkowo, sztuczna murawa minimalizowała ryzyko odwołania spotkania. Casus zresztą potwierdzony, bo na inaugurację meczów Olimpii o stawkę w 2026 roku również wybrano „sztuczną”.
Decyzja o takiej lokalizacji była podyktowana przede wszystkim zimą, śniegiem, a teraz, wobec ocieplenia i plusowych temperatur, także błotem. W skrócie, warunki skutecznie uniemożliwiły granie przy A8. Klub, po konsultacjach z PZPN oraz z Ząbkovią Ząbki, ustalił, że aby mecz się odbył, należy zdecydować się na boisko sztuczne. Wynikły jednak komplikacje zarówno natury formalnej, jak i infrastrukturalnej. Przy sztucznej nawierzchni nie ma odpowiednich warunków, aby mecz mogli obejrzeć kibice. „Gmeranie” przy boisku z prawdziwą trawą, w takich warunkach, mogłoby przynieść więcej problemów niż pożytku, z długoterminowym zniszczeniem murawy w roli głównej, dlatego sztuczna nawierzchnia stała się nie tylko wyborem praktycznym, ale wręcz strategicznym.
Co ciekawe, rozwiązanie ze sztuczną murawą nie jest wyjątkiem w III lidze. Każdy klub chce grać, a PZPN naciskał. Na sztucznej zagrają także m.in. GKS Wikielec z Jagiellonią II Białystok, a co najciekawsze, również w Elblągu (niedziela, 1 marca, godz. 13). Udział kibiców ponownie został wykluczony.
Ząbkovia rywalem Olimpii
Po drugim miejscu w IV lidze (84 punkty, bilans bramek 103:28) Ząbkovia musiała jeszcze stoczyć decydujące boje w barażach. W półfinale rozbiła RKS Radomsko 4:0, a w finale Olimpię Zambrów aż 5:0, co dało upragniony awans. Tym samym najbliższy rywal żółto-biało-niebieskich jest beniaminkiem III ligi. W roku 2025 radzili sobie w niej całkiem przyzwoicie, rozegrali 19 meczów, zgromadzili 38 punktów i zajmują 4. miejsce w tabeli. Strzelili aż 56 goli, co jest najlepszym wynikiem w lidze (wspólnie z Legią II Warszawa). Głównie za bramki odpowiada Mateusz Augustyniak, zdobywca 14 goli, obecnie wicekról rozgrywek. Dla porównania Olimpia jest jedenasta, ma 24 punkty, zagrała osiemnaście razy i zdobyła 29 goli, a najlepszym strzelcem jest Oskar Kordykiewicz - 10 trafień.
– Ząbkovia to beniaminek z ambicjami większymi niż tylko utrzymanie w III lidze. Mają stabilny skład, zbudowany wcześniej, a do tego nakręca ich podwójne zwycięstwo na początku sezonu. To zespół, który dobrze funkcjonuje w poszczególnych formacjach i ma wypracowane mechanizmy gry - mówił przed pierwszym bezpośrednim meczem ówczesny trener Olimpii, Damian Jarzembowski.
W ostatnim sprawdzianie przed ligową wiosną Ząbkovia Ząbki pokonała Star Starachowice 3:0. Po wyrównanym początku spotkania trzecioligowiec z Ząbek przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku, dokumentując przewagę bramkami Mateusza Augustyniaka, Kacpra Kalisza oraz Krzysztofa Smolarczyka.
Natomiast podczas oficjalnej prezentacji kadry Ząbkovi nie zabrakło ambitnych deklaracji dotyczących rundy wiosennej. Ze sceny wybrzmiewały zapowiedzi walki o najwyższe cele, a w tle pojawiał się nawet temat realnego włączenia się do rywalizacji o awans. Zarówno przedstawiciele sztabu, jak i sami zawodnicy mówili odważnie, bez asekuracji, co sprawiało wrażenie zespołu świadomego swojej siły. Drużyna emanuje pewnością siebie i przekonaniem, że nadchodzące miesiące mogą przynieść coś więcej niż tylko solidne punktowanie.
Jeszcze niedawno Dolcan Ząbki
W latach 2008-2015 zespół z Ząbek nie tylko funkcjonował jako Dolcan, ale przede wszystkim grał na zapleczu Ekstraklasy. W sezonie 2013/2014, prowadzony przez Roberta Podolińskiego, zajął trzecie miejsce w I lidze, ustępując jedynie Górnikowi Łęczna i GKS-owi Bełchatów.
Po okresie sukcesów przyszły gorsze lata. Zimą 2016 roku klub musiał wycofać się z rozgrywek, a złote wspomnienia przykryła niepewność. Sponsor tytularny, deweloper Dolcan, po utracie kapitału w wyniku upadku SK Banku nie był w stanie dalej finansować drużyny.
Kolejne lata przemijały w skromniejszych realiach. IV liga, sezony walki o awans, bolesne barażowe porażki m.in. z Pilicą Białobrzegi w 2021 roku. Niewątpliwie życie w cieniu dawnej chwały. W grudniu 2017 roku klub powrócił do historycznej nazwy Ząbkovia Ząbki, a we wspomnianym sezonie 2024/2025 udało się wywalczyć awans do III ligi.
Bilans konfrontacji
Bezpośrednie starcia początkowo lepiej rozpoczęła Ząbkovia, wówczas występująca jako Dolcan, która w sezonie 2007/08 wygrała dwa pierwsze mecze po 2:0. Później nadeszła kampania pierwszoligowa, zresztą ostatnia Olimpii na tak wysokim poziomie. Najpierw w Ząbkach padł remis, następnie w Elblągu wysoko, bo aż 4:1, zwyciężyła Olimpia. Ostatnie bezpośrednie spotkanie to już bieżący sezon i szalony mecz zakończony wygraną Olimpii 3:2.
29.09.2007 r. - Olimpia Elbląg - Dolcan Ząbki 0:2
03.05.2008 r. - Dolcan Ząbki - Olimpia Elbląg 2:0
22.10.2011 r. - Dolcan Ząbki - Olimpia Elbląg 2:2 (M. Pietroń x2)
20.05.2012 r. - Olimpia Elbląg - Dolcan Ząbki 4:1 (Chałas x3, Matwijów)
15.08.2025 r. - Ząbkovia Ząbki - Olimpia Elbląg 2:3 (Kondracki, Czernis, Kordykiewicz)
Ostatni bezpośredni mecz w Elblągu
Pierwsze skrzypce zagrał wówczas Tomasz Chałas. Już po dwudziestu minutach miał na koncie dublet. Najpierw precyzyjnym uderzeniem otworzył wynik, po chwili z kamiennym spokojem wykorzystał rzut karny. Goście odpowiedzieli jedynie efektownym strzałem z wolnego Bartosza Osolińskiego, jednak tego dnia dramaturgia należała do gospodarzy. Po przerwie Chałas dopełnił dzieła, finalizując akcję Andrzeja Matwijowa i tym samym skompletował hat tricka. W doliczonym czasie Matwijów podszedł do jedenastki i bez wahania postawił kropkę nad i. Tak właśnie Olimpia żegnała się z własną publicznością na pierwszoligowym froncie.
Olimpia Elbląg – Dolcan Ząbki 4:1 (2:1)
1:0, 2:0 – Chałas (5., 20. k.), 2:1 – Osoliński (26.), 3:1 – Chałas (76.), 4:1 – Matwijów (90.+3 k.)
Olimpia: Miloš Budaković - Nikołaj Borsukow, Oleg Ichim, Marcin Pacan, Witalij Nadijewskij, Anton Kołosow (90. Maciej Bobek), Andrzej Matwijów, Maciej Scherfchen, Mateusz Górka (41. Rafał Lisiecki), Lubomir Lubenow, Tomasz Chałas (80. Michaił Koladko)
Dolcan: Rafał Leszczyński - Marcin Korkuć, Tomasz Ciesielski, Marcin Hirsz (61. Daniel Dybiec), Rafał Grzelak, Grzegorz Piesio, Piotr Bazler (51. Marcin Stańczyk), Bartosz Osoliński, Robert Chwastek, Damian Świerblewski (70. Michał Zapaśnik), Maciej Tataj
Olimpia Elbląg - Ząbkovia Ząbki w sobotę, 28 lutego, godz. 12., kompleks boisk piłkarskich przy ul. Skrzydlatej 1a, boisko ze sztuczną nawierzchnią. Mecz bez udziału kibiców.
Patronem medialnym ZKS Olimpii Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl