UWAGA!

Pelikan wróci do Elbląga po 13 latach

 Elbląg, Pelikan wróci do Elbląga po 13 latach
Fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl

Ostatnio ten sam wynik, ale dwie zupełnie różne historie. Jedni z pewnym zwycięstwem, drudzy z kulminacją problemów. Pelikan Łowicz rozbił Świt Nowy Dwór Mazowiecki 4:1, Olimpia w takim samym stosunku przegrała w Sieradzu. W sobotę oba zespoły spotkają się przy Skrzydlatej, gdzie gospodarze powalczą nie tylko o punkty, ale również o odzyskanie piłkarskiej pewności.

Po porażce zawsze można sięgnąć po kilka wygodnych frazesów. Zapowiedzieć wyciągnięcie wniosków, obiecać reakcję, przypomnieć, że sezon jest długi. Sieradz nie zostawił jednak miejsca na językową gimnastykę. Olimpia była wolniejsza, spóźniona i zbyt łatwo oddawała przestrzeń. Warta nie musiała wyważać drzwi, elblążanie zostawili je szeroko otwarte. Karol Przybyła nazwał ten występ najsłabszym w rundzie, mówiąc na pomeczowej konferencji: “pozostaje nam tylko przeprosić kibiców za naszą dyspozycję, a raczej jej brak, bo był to nasz najsłabszy mecz w tej rundzie”. Sama diagnoza nie zmieni sytuacji w tabeli, może jednak pomóc w znalezieniu przyczyn słabszego okresu. Cztery kolejne mecze bez zwycięstwa przyniosły punkt i bilans bramkowy 4:11. Niepokój budzi nie tylko liczba straconych goli, ale także momenty, w których Olimpia zbyt łatwo oddaje inicjatywę. Z Wigrami przez ponad godzinę wiele elementów wyglądało obiecująco, później konstrukcja rozsypała się w kilka minut. W Sieradzu zabrakło nawet tak długiego dobrego fragmentu. Pojedyncze sytuacje i efektowna bramka Joao Augusto nie były w stanie przykryć wyraźnej przewagi gospodarzy.

 

Beniaminek bez kompleksów

Najbliższy przeciwnik nie przyjedzie do Elbląga w roli wygodnego rywala do odbudowy. Pelikan wrócił do III ligi i nie wykazuje się jakąś zbędną tremą. Łowiczanie rozpoczęli sezon trzema wygranymi. Pokonali ŁKS Łomża, Mławiankę oraz rezerwy ŁKS-u Łódź. Później pojawiło się wyraźne hamowanie: porażka 0:3 z Jagiellonią II, remis z Troszynem i przegrana w Ząbkach. Odpowiedź przyszła w poprzedniej kolejce. Świt doprowadził w Łowiczu do remisu, jednak ostatnie minuty należały już do gospodarzy. Pelikan zdobył trzy bramki od 80. minuty i zamknął spotkanie wynikiem 4:1.

Najgłośniejszym nazwiskiem w kadrze jest oczywiście Maciej Rybus. Wychowanek klubu, 66-krotny reprezentant Polski oraz były zawodnik m.in. Legii Warszawa i Olympique Lyon wrócił do miejsca, w którym zaczynał piłkarską drogę. Sprowadzanie całego Pelikana do jednego piłkarza byłoby jednak błędem. Rybus nie wystąpił przeciwko Świtowi, a drużyna bez niego rozegrała najlepszą końcówkę w obecnym sezonie. Dwa razy trafił Krzysztof Supera, po bramce dołożyli Dawid Dzięgielewski i Maksymilian Czeczko. Łowicz ma więc znane nazwisko, ale punktuje dzięki znacznie szerszemu zestawowi argumentów.

Tabela ustawiła zespoły w nieco innych światach. Pelikan jest piąty, zgromadził 13 punktów i ma bilans bramkowy 12:10. Olimpia zajmuje 13. miejsce z siedmioma punktami oraz bilansem 11:16. Sześć punktów różnicy po siedmiu kolejkach nie przesądza jeszcze o kierunku całego sezonu, wystarcza jednak, żeby odrzucić wygodne założenie o naturalnej przewadze gospodarzy.

 

Niewygodne liczby po obu stronach

Dopiero rozdzielenie spotkań domowych i wyjazdowych nieco komplikuje obraz. Pelikan zdobył w Łowiczu 10 z 13 punktów. Trzy delegacje przyniosły jedno zwycięstwo, dwie porażki i zaledwie dwie strzelone bramki. Poza własnym stadionem beniaminek traci część ofensywnej swobody. Olimpia nie może jednak przesadnie cieszyć się na powrót do Elbląga. Cztery mecze przy Agrykola zakończyły się trzema porażkami i jednym zwycięstwem. Dziewięć straconych goli pokazuje, że znajome trybuny nie stały się jeszcze bezpiecznym schronieniem. W sobotę spotkają się więc gospodarz, który nie zbudował własnej twierdzy oraz gość wyraźnie słabszy poza domem. Ktoś będzie musiał przełamać niewygodną zależność.

 

Bilans historyczny

Historia bezpośrednich spotkań zdążyła już pokryć się kurzem. Olimpia i Pelikan mierzyły się dotąd 14 razy. Elblążanie odnieśli dwa zwycięstwa, pięć spotkań zakończyło się remisem, a siedem razy wygrywali łowiczanie. Bilans bramek wynosi 16:9 dla Pelikana.

Ostatnia wizyta zespołu z Łowicza w Elblągu miała miejsce w lipcu 2013 roku i zakończyła się remisem 1:1. Kilka miesięcy później Pelikan wygrał u siebie 1:0. Od tamtej pory zmieniło się niemal wszystko: ligi, kadry, trenerzy i realia obu klubów. Więcej niż historia mówi więc teraźniejszość. Pelikan przyjedzie po efektownym zwycięstwie, Olimpia wraca na własne boisko po występie, który wyraźnie pokazał obszary wymagające poprawy.

 

19.08.2002 r. - Pelikan Łowicz - Olimpia Elbląg 1:1 (Wiercioch)

15.03.2003 r. - Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:0 (Warzecha)

18.10.2003 r. - Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 0:1

02.06.2004 r. - Pelikan Łowicz - Olimpia Elbląg 1:0

08.10.2006 r. - Pelikan Łowicz - Olimpia Elbląg 3:1 (Trafarski)

26.05.2007 r. - Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 0:1

05.09.2009 r. - Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 (Trafarski)

12.05.2010 r. - Pelikan Łowicz - Olimpia Elbląg 2:0

01.08.2010 r. - Pelikan Łowicz - Olimpia Elbląg 0:0

06.04.2011 r. - Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:0 (Sobieraj)

17.11.2012 r. - Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 (Lubenov)

15.06.2013 r. - Pelikan Łowicz - Olimpia Elbląg 3:2 (Kolosov x2)

27.07.2013 r. - Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 (Kolosov)

24.11.2013 r. - Pelikan Łowicz - Olimpia Elbląg 1:0

 

Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz w sobotę, 12 września, godz. 16., stadion przy ul. Skrzydlatej 1A. Transmisja meczu w systemie PPV na rcslive.pl.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama