UWAGA!

Zero z tyłu, ale trzy do tabeli (komentarze pomeczowe)

 Elbląg, Zero z tyłu, ale trzy do tabeli   (komentarze pomeczowe)
(fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)

Olimpia Elbląg przełamała serię niepowodzeń i w ósmej kolejce Betclic III ligi pokonała Pelikana Łowicz 1:0. Jedyna bramka padła już w 3. minucie, kiedy Michał Kiełtyka wykorzystał zamieszanie po stałym fragmencie gry. Później było znacznie mniej efektownie, Pelikan szczególnie po przerwie mocno naciskał, a w końcówce gospodarzy uratował Andrzej Witan. Trener Karol Przybyła nie ukrywał, że styl pozostawił sporo do poprawy, ale tym razem ponad wszystko liczył się wynik.

Wreszcie zero z tyłu

Już w 3. minucie Michał Kiełtyka dał gospodarzom prowadzenie, a później żółto-biało-niebiescy mogli skupić się na obronie przewagi. Karol Przybyła przed spotkaniem zdecydował się na zmianę ustawienia i grę trzema środkowymi obrońcami. Efekt był wymierny: po raz pierwszy w tym sezonie ligowym elblążanie nie stracili bramki.

– Zacznę od gratulacji dla zawodników, bo przede wszystkim zrealizowaliśmy cel numer jeden na dzisiejsze spotkanie. Chcieliśmy zagrać na zero z tyłu, czego od początku sezonu nie potrafiliśmy zrobić. Andrzej oczywiście też miał w tym swój udział - mówił po meczu trener Olimpii.

Zmiana nie była przypadkowa. W poprzednich kolejkach elblążanie zbyt często płacili za proste błędy w defensywie.

– Musieliśmy coś zmienić, ponieważ wcześniej traciliśmy bramki czasami w bardzo banalny sposób. Zmieniliśmy system i ustawienie. Wynik pokazuje, że zdało to egzamin, chociaż oczywiście nie jesteśmy zadowoleni ze stylu. W drugiej połowie, szczególnie w końcówce, Pelikan mocno nas zdominował i w zasadzie zamknął w naszej szesnastce. Między innymi po to zagraliśmy trzema środkowymi obrońcami, żeby takie sytuacje wybronić.

 

Niepięknie, ale skutecznie

Końcówka nie przypominała spokojnego pilnowania prowadzenia. Pelikan spychał Olimpię coraz głębiej, a najlepszą okazję do wyrównania zatrzymał Witan. Tym razem elblążanie utrzymali prowadzenie do końca.

– Podstawowy cel, czyli zero z tyłu, zrealizowaliśmy. Do tego udało się zdobyć bramkę po stałym fragmencie gry. Możemy się cieszyć, ponieważ potrzebowaliśmy takiego meczu, żeby się przełamać. Czasami trzeba takie spotkanie przepchnąć. Może nieładnie, może niepięknie, ale trzy punkty są najważniejsze - podkreślił Przybyła.

Podobnie spotkanie oceniał zdobywca jedynej bramki. Kiełtyka zwracał uwagę, że w poprzednich kolejkach Olimpia potrafiła tworzyć sytuacje i dobrze operować piłką, ale nie przekładało się to na wynik.

– Czasami dobrze graliśmy w piłkę, mieliśmy sytuacje, ale nie potrafiliśmy przekuć tego w trzy punkty. Tym razem tych okazji może nie było aż tak wiele, jednak postawa drużyny przyniosła efekt. Mamy trzy punkty i możemy się z tego cieszyć.

Dla Olimpii ważniejszy od jakości gry był więc tym razem sam fakt przełamania. Po ostatnich niepowodzeniach zespół potrzebował meczu, po którym nie trzeba było tłumaczyć niewykorzystanych okazji ani kolejnych straconych bramek.

 

Pelikan naciskał, Witan zatrzymał

Zupełnie inaczej spotkanie wyglądało z perspektywy gości. Dawid Dzięgielewski uważał, że Pelikan przez dużą część meczu potrafił narzucić Olimpii swoje warunki, a szczególnie po przerwie miał wyraźną przewagę.

– Na gorąco wydaje mi się, że przez większość spotkania byliśmy stroną przeważającą. Szczególnie druga połowa należała do nas. Trzeba też przyznać, że Witanowi chłopaki powinni kupić dobre piwo. Znam jego umiejętności, graliśmy kiedyś razem w jednym klubie, w Pogoni Siedlce. Wiedzieliśmy, na co go stać i dzisiaj znowu to pokazał.

Pelikan wrócił w tym sezonie na trzecioligowy poziom i, jak przyznał Dzięgielewski, wciąż przystosowuje się do nowych realiów.

– Widać, że Olimpia ma solidną drużynę. My jesteśmy beniaminkiem, Pelikan wrócił na trzecioligowe tory i cały czas na nowo uczy się tej ligi. Po awansie trzeba trochę zmienić sposób grania, przystosować się do innego poziomu. Myślę, że z każdym kolejnym meczem będzie coraz lepiej. Już teraz widać sporo dobrych rzeczy.

W Elblągu dobrych rzeczy było jednak za mało, żeby coś ugrać. Olimpia wreszcie się przełamała i dopisała trzy punkty.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama