Elblążanin skazany za kradzieże aut. Wśród nich był Lexus żony premiera

Sąd Rejonowy w Elblągu wydał w czwartek (5 listopada) wyrok w procesie dotyczącym kradzieży samochodów, w tym Lexusa należącego do żony premiera Donalda Tuska. Obaj oskarżeni – jeden to Elblążanin Łukasz W. - mają trafić do więzienia. Kradzież Lexusa była częścią większej serii przestępstw.
Sąd skazał 41-letniego Łukasza W. z Elbląga na trzy lata pozbawienia wolności. To kara łączna za wszystkie z sześciu zarzutów – kradzież Lexusa należącego do żony premiera Donalda Tuska to tylko jeden z nich. Lexusa ukradziono we wrześniu 2025 roku w Sopocie. Został odnaleziony na parkingu w Gdańsku.
- Nie ulega wątpliwości, że Stefan N. spotkał się 9 września 2025 roku z Łukaszem W., do którego udał się własnym samochodem marki Kia, po czym obaj udali się do Sopotu, gdzie przy ulicy zaparkowany został samochód marki Lexus należący do Małgorzaty Tusk. Funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa rano 10 września 2025 roku ujawnili, że tego samochodu pod tym miejscem zamieszkania nie ma. Wskutek zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności chodzi tutaj o nagrania z monitoringu i opinie biegłych, w tym z zakresu analizy kryminalistycznej ustalono, że Łukasz W. wcześniej spotkawszy się ze Stefanem N., udali się samochodem marki Volvo w te okolice, gdzie dokonali kradzieży – mówił podczas uzasadniania wyroku asesor sądowy Mateusz Dąbrowski.
Jeden z mężczyzn miał przełamać zabezpieczenia samochodu, posługując się nieustalonym urządzeniem. Stefan N. pomagał w kradzieży, bo pilotował Łukasza W. Złodzieje porzucili Lexusa, gdy dowiedzieli się, do kogo on należy.
Sąd obciążył oskarżonych kosztami postępowania, które wyniosły ponad 100 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.