Pobierał świadczenia i znał budynek. Miał zaplanować skok na sejf

We wtorek (27 października) odbyła się kolejna rozprawa trzech mężczyzn oskarżonych o włamanie do pomieszczeń Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pasłęku i obrabowanie sejfu. Przed sądem stawił się m.in. Jerzy W., nieobecny na pierwszej rozprawie. Z zeznań złożonych przez niego podczas śledztwa wynika, że był podopiecznym MOPS-u, pobierał świadczenia i znał rozkład pomieszczeń tej instytucji. To on miał zaproponować swojemu koledze włamanie.
Paweł P., Dawid K. i Jerzy W. są oskarżeni o to, że w nocy z 6 na 7 listopada 2025 roku włamali się do pomieszczeń Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pasłęku, skąd wyrwali sejf z wypłatami dla pracowników i dokumentami, a także zabrali trzy laptopy. Następnie przewieźli sejf w ustronne miejsce, gdzie go rozpruli i ukradli z niego 42 tys. zł. W sumie straty materialne MGOPS wyniosły 58 tys. zł. Paweł P. przyznał się do zarzucanych mu czynów, Dawid K. – tylko do obrabowania sejfu.
We wtorek w sądzie stawił się nieobecny na pierwszej rozprawie Jerzy W. Przyznał się do zarzucanego mu czynu. Nie chciał składać wyjaśnień. Sędzia odczytał więc te, które mężczyzna złożył podczas śledztwa.
- W ostatnim czasie mam duże problemy finansowe w związku z brakiem pracy. Chodziłem do MOPS-u po świadczenia, znam rozkład pomieszczeń tej instytucji, widziałem, że jest tam stanowisko kasowe. Ja wiedziałem, że każdego szóstego dnia miesiąca wpłacane są świadczenia dla osób korzystających z pomocy. Szóstego listopada 2025 roku, wieczorem spotkałem się z kolegą Sebastianem O. Powiedziałem do Sebastiana, że mam plan włamać się do MOPS-u po pieniądze. Sebastian O. zgodził się na to, żeby dokonać tego włamania razem ze mną. Mieliśmy przy sobie banalne narzędzia w postaci kluczy, siekiery i wiertarki kątowej akumulatorowej. Czekaliśmy do późnej nocy, w tym czasie zażywaliśmy narkotyki. Nie pamiętam dokładnie, która to była godzina jak zdecydowaliśmy się iść na włamanie, ale to było chyba po godzinie 4 w nocy – odczytał sędzia zeznania Jerzego W.
Paweł P. i Jerzy W. są także oskarżeni o dwa włamania do zakładu produkcji opakowań i tektury oraz kradzieży stamtąd m.in. narzędzi, monitorów komputerowych czy kanistrów. A Paweł P. dodatkowo o posiadanie amfetaminy, którą – jak twierdzi – miał na własny użytek. Podczas dochodzenia nie chciał powiedzieć, skąd ją ma.
Oskarżonym grozi od roku do 10 lat więzienia.
Do tej sprawy wrócimy.