UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

20 lat hospicjum w Elblągu

 
Elbląg, Od 2010 r. Elbląskie Hospicjum mieści się przy ul. Toruńskiej
Od 2010 r. Elbląskie Hospicjum mieści się przy ul. Toruńskiej (fot. AD)

21 lutego minęło dokładnie dwadzieścia lat od poświęcenia i otwarcia stacjonarnego hospicjum w Elblągu. Początki ruchu hospicyjnego sięgają jednak roku 1987. Miał on wówczas charakter wolontaryjny. Opieką objęto chorych w ich miejscu zamieszkania. Dziś pacjenci przebywają w nowocześnie wyposażonym hospicjum, spełniającym najwyższe standardy europejskie.

Grupy wolontariuszy, które pod koniec lat osiemdziesiątych niosły pomoc chorym w ramach ruchu hospicyjnego, powstały przy parafii św. Jerzego i składały się z lekarzy, pielęgniarek, księdza, nauczycieli, słuchaczy szkoły medycznej, psychologa i farmaceutów. Opieka była bezinteresowna, ofiarna, wspomagająca podopiecznych charytatywnie. Chorymi zajmowano się początkowo w ich miejscu zamieszkania. W kolejnych latach zrodziła się idea powstania Domu Hospicyjnego. Hospicjum Elbląskie poświęcono i uroczyście otwarto 21 lutego 1993 roku przy ulicy Kopernika. Dwa tygodnie przed tym wydarzeniem zamordowano dr Aleksandrę Gabrysiak, stąd też hospicjum wkrótce przybrało imię tej zasłużonej wolontariuszki hospicjum. Hospicjum stacjonarne w Elblągu zostało otwarte jako pierwszy tego typu ośrodek stacjonarny w Polsce. Pierwszy pacjent został do niego przyjęty 25 marca 1993 roku. Swoją działalność kontynuowało hospicjum domowe. Powstawały nowe komórki działalności hospicjum takie jak Poradnia Opieki Paliatywnej i walki z bólem oraz oddział pobytu dziennego. Od dnia 1 stycznia 1995 roku dyrektorem hospicjum została lekarz Wiesława Pokropska. Funkcję tę pełni do dnia dzisiejszego.
       - W 1993 roku, kiedy hospicjum zostało poświęcone, stało się instytucją mającą swój stały personel i całodobową opiekę stacjonarną - mówi doktor Wiesława Pokropska. - Wcześniej przez pięć lat pracowaliśmy wolontaryjnie, szkoliliśmy się, uczyliśmy się tej opieki.
       Personel hospicjum intensywnie szkolił się korzystając z pomocy wiodących ośrodków opieki paliatywnej w Polsce i za granicą. Z kolei w Hospicjum Elbląskim szkolenia odbywali lekarze i pielęgniarki z Europy Wschodniej: Łotwy, Rosji, Kazachstanu, Słowacji.
       - Pierwsi pacjenci trafili do nas pod koniec marca. Ruch hospicyjny zawiera elementy opieki paliatywnej, elementy duchowe, psychologiczne – mówi dr Pokropska, która jest także konsultantem w dziedzinie medycyny paliatywnej na województwo warmińsko – mazurskie. - Trafiają do nas pacjenci, którzy chorują na postępujące, nieuleczalne choroby, tj. takie, które prędzej czy później doprowadzą do śmierci. Na dzień dzisiejszy do opieki paliatywnej możemy przyjmować głównie pacjentów z chorobą nowotworową, u których zostało zakończone leczenie przyczynowe, a którzy wymagają tylko leczenia objawowego.
       W 2001 roku hospicjum zostało powiększone poprzez zaadoptowanie nowego budynku przy ulicy Szopena. Placówka przybliża społeczeństwu idee pracy hospicyjnej poprzez organizowanie kampanii: Pola Nadziei, Hospicjum to też życie czy koncertów Voices for Hospices. We wrześniu 2010 roku hospicjum zostało przeniesione do nowoczesnego, spełniającego standardy europejskie budynku, mieszczącego się przy ulicy Toruńskiej.
       - Tak do końca nie można powiedzieć, że jest to smutne miejsce – mówi dyrektor hospicjum. - Pracuje tu personel, który ma ogromne doświadczenie i potrafi się zajmować takimi pacjentami. My nie traktujemy pacjenta jako już umierającego. Każdy pacjent jest dla nas żywym człowiekiem i ma tu prowadzić takie życie, na jakie pozwala mu jego aktywność i stan choroby – dodaje. - Bywa, że latem wywozimy pacjentów w łóżkach na taras. Tam się toczy całe życie. Tam są grille, spotkania. Pacjenci z domowego hospicjum wraz z pacjentami stacjonarnymi uczestniczą w pobytach dziennych. Cały czas tu się toczy życie. Dla wielu pacjentów bardzo ważne jest uczestnictwo w codziennej mszy świętej. Wszystkie sale są nagłaśniane. Mamy tu także psychologów, którzy są na co dzień z naszymi pacjentami. Jest także pracownik socjalny, który pomaga pacjentom w załatwieniu różnych spraw socjalnych.
       Opieka w hospicjum jest zupełnie bezpłatna. Hospicjum ma podpisany kontrakt z NFZ, który niestety nie pokrywa wszystkich kosztów. Dlatego też w 2006 roku założono Stowarzyszenie na Rzecz Hospicjum Elbląskiego, które jest organizacją pożytku publicznego i dzięki któremu pozyskiwane są środki na potrzeby placówki.
       - Pokutuje takie przekonanie, że za naszą opiekę się płaci - mówi członek zarządu Stowarzyszenia na rzecz Hospicjum Elbląskiego, Anna Podhorodecka. - Nieraz ludzie boją się zgłosić do opieki hospicyjnej, bo myślą, że pobyt tu kosztuje, a jest to nieprawda.
       Wielkimi krokami zbliżają się Żonkilowe Pola Nadziei, które zaplanowane są na 27 kwietnia. Bierze w nich udział około 500 wolontariuszy!
       - Jesienią sadzimy cebulki żonkilowe, a wiosną ścinamy kwiaty, rozdajemy je i zbieramy środki na hospicjum. Bardzo ważnym aspektem tej akcji jest to, żeby wciąż przypominać ludziom, czym jest opieka paliatywna. Chcemy obalić stereotyp, że hospicjum to umieralnia. Hospicjum wcale nią nie jest. Z hospicjum się także wychodzi. Kiedyś przebywała u nas dziewczynka, która w wieku dwóch lat uległa wypadkowi. Spędziła u nas trzy lata, ponieważ miała uszkodzenia ciała, które nie pozwalały jej na samodzielne funkcjonowanie. W tej chwili jest w domu i miejmy nadzieję, że ma przed sobą długie lata życia. Był także Pawełek po wypadku, który spędził u nas kilka lat i wrócił do domu – dodaje. - Przekrój wiekowy naszych pacjentów jest duży. Są i małe dzieci i ludzie w kwiecie wieku i starsi. W tej chwili rak jest chorobą, która zbiera ogromne żniwo. Hospicjum to nie umieralnia, nie przechowalnia. Nawet jeśli nasi pacjenci mają przed sobą kilka miesięcy, kilka tygodni życia, ważne jest, by spędzili ten czas w jak najlepszym komforcie. Czas spędzony w hospicjum jest także często sprawdzianem dla bliskich. Jest to czas bardzo ważny dla samej rodziny.
      
       Hospicjum Elbląskie wspiera bardzo wiele osób poprzez przekazanie 1 proc. swojego podatku. Również i w tym roku hospicjum liczy na podobne wsparcie. Będzie to wspaniały prezent z okazji 20. rocznicy istnienia placówki. Uroczyste obchody dwudziestolecia są zaplanowane na wrzesień.
       Przekaż na rzecz podopiecznych Hospicjum Elbląskiego 1 proc. podatku. Wystarczy wpisać w formularzu PIT nr KRS: 0000246821.
      
dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Brawo.
  • i to jest miejsce na które warto przeznaczyć 1 % swojego podatku, a nie dziwne fudacje i organizacje stworzone w wielu przypadkach po to by prać pieniądze. Brawo dla hospicjum i wielki szacunek za pracę, za serce i pomoc wielu ludziom.
  • jasne ja uwazam ze 1 % podatku tylko na hospicjum elblaskie to jest dobrze ulokowany pieniadz ktory pomoze ludziom chorym nieuleczalnie
  • Od wielu lat przeazuję 1 % na rzecz hospicjum, być może kiedyś będe potrzebowała pomocy, nic nie wiadomo. Zachęcam wszystich elblażan, wspierajmy lokalną instytucję, naprawdę warto.
Reklama