Będą dodatkowe szkolenia dla dyspozytorów?

W poniedziałek (22 października) na łamach portElu ukazał się artykuł, w którym jeden z czytelników wypowiedział się na temat sytuacji związanej z przyjazdem pogotowia do rannego mężczyzny. Tego typu przypadki są jednocześnie okazją do tego, aby zapytać jak działa dany system oraz jak będzie on sobie radził z podobnymi sytuacjami.
Wspomniana wyżej sytuacja miała miejsce w ubiegłą sobotę (20 października) w miejscowości Kamiennik Wielki. Mężczyzna zauważył rannego i zareagował dzwoniąc na pogotowie, na które, według jego opinii, czekał zbyt długo.
O komentarz poproszono Maję Bezuch, rzecznika prasowego Wojewódzkiej Stacji Powiadamiania Ratunkowego w Olsztynie.
– W dniu 20 października 2012 roku o godzinie 18.59 dyspozytor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie (WSPR) przyjął zgłoszenie od dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu do przytomnego mężczyzny z urazem głowy, który znajdował się na drodze w miejscowości Kamiennik Wielki. Strażak podał również, że do miejsca zdarzenia należy jechać jak na Pomorską Wieś i skręcić w lewo. Dyspozytor przyjął zgłoszenie, jednocześnie wysyłając zespół do tego zdarzenia oraz zapisał numer telefonu osoby zgłaszającej, celem uzyskania dalszych informacji. Dyspozytor usiłował dodzwonić się do wzywającego, jednak ten miał zajęty numer. Do tego samego zdarzenia wzywał karetkę (o godzinie 19.02) inny mężczyzna, nie będący na miejscu zdarzenia, który został o to poproszony przez mężczyznę będącego na miejscu zdarzenia. Podał on inną lokalizację, taką że należy jechać na miejscowość Suchacz. O godzinie 19.04 zadzwonił wzywający z wyrzutami, że nie może się dodzwonić, mimo że wiedział (co potwierdził w rozmowie), że karetka została wysłana – wyjaśnia Maja Bezuch. – Dyspozytor wypytał o szczegóły zdarzenia i rozmowa została zakończona. O godzinie 19.11 ponownie zadzwonił drugi mężczyzna, by się upewnić, że karetka została wysłana i powiedział, że są dwie miejscowości o nazwie Kamiennik - nie potrafił jednak podać szczegółów lokalizacji i odesłał dyspozytora do wzywającego. O godzinie 19.14 dyspozytor dodzwonił się do niego, by ostatecznie ustalić miejsce zdarzenia. Mężczyzna był niegrzeczny, wulgarny, w rozmowie kilka razy zmieniał opis trasy, ostatecznie podał, że karetka powinna jechać przez Stoboje i prosto, drogą do Kamiennika. Informacja została przekazana zespołowi – dodaje rzeczniczka.
Będą dodatkowe szkolenia z topografii?
Tego typu sytuacji (jak choćby głośny przypadek z miejscowości Połom k. Olecka), związanych z topografią województwa może być więcej, chociażby ze względu na jego wielkość. Zatem czy w związku z podobnymi przypadkami WSPR w Olsztynie przeprowadzi dodatkowe szkolenia z topografii województwa? A może pojawią się nowe rozwiązania systemowe, które zniwelują tego typu sytuacje?
– Ambulanse stacjonujące w mieście Elbląg i w powiecie elbląskim nie są wyposażone w terminale statusów, które umożliwiają przesyłanie w czasie rzeczywistym dyspozytorom informacji o etapie realizacji zgłoszenia. Terminale te wyposażone są również w nadajnik GPS, który daje dyspozytorowi wiedzę o lokalizacji karetki, ułatwiają też pokierowanie zespołu we właściwe miejsce. Wszystkie pozostałe zespoły w województwie takie terminale posiadają. Dyspozytornia WSPR odbiera telefony alarmowe z terenu całego województwa. W sytuacji dużej ilości zgłoszeń, sporadycznie, może się zdarzyć, że osoba dzwoniąca będzie musiała dłużej oczekiwać na zgłoszenie się dyspozytora – w tym celu zostaną wprowadzone zmiany powodujące, w takich przypadkach, skrócenie czasu oczekiwania na zgłoszenie dyspozytora – wyjaśnia Maja Bezuch. – Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz Rozporządzenie dotyczące doskonalenia zawodowego dyspozytorów medycznych nie przewiduje szkoleń z zakresu topografii terenu, jednakże ze względu na rozległość województwa i specyfikę terenu, planujemy organizację takich szkoleń.
O komentarz poproszono Maję Bezuch, rzecznika prasowego Wojewódzkiej Stacji Powiadamiania Ratunkowego w Olsztynie.
– W dniu 20 października 2012 roku o godzinie 18.59 dyspozytor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie (WSPR) przyjął zgłoszenie od dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu do przytomnego mężczyzny z urazem głowy, który znajdował się na drodze w miejscowości Kamiennik Wielki. Strażak podał również, że do miejsca zdarzenia należy jechać jak na Pomorską Wieś i skręcić w lewo. Dyspozytor przyjął zgłoszenie, jednocześnie wysyłając zespół do tego zdarzenia oraz zapisał numer telefonu osoby zgłaszającej, celem uzyskania dalszych informacji. Dyspozytor usiłował dodzwonić się do wzywającego, jednak ten miał zajęty numer. Do tego samego zdarzenia wzywał karetkę (o godzinie 19.02) inny mężczyzna, nie będący na miejscu zdarzenia, który został o to poproszony przez mężczyznę będącego na miejscu zdarzenia. Podał on inną lokalizację, taką że należy jechać na miejscowość Suchacz. O godzinie 19.04 zadzwonił wzywający z wyrzutami, że nie może się dodzwonić, mimo że wiedział (co potwierdził w rozmowie), że karetka została wysłana – wyjaśnia Maja Bezuch. – Dyspozytor wypytał o szczegóły zdarzenia i rozmowa została zakończona. O godzinie 19.11 ponownie zadzwonił drugi mężczyzna, by się upewnić, że karetka została wysłana i powiedział, że są dwie miejscowości o nazwie Kamiennik - nie potrafił jednak podać szczegółów lokalizacji i odesłał dyspozytora do wzywającego. O godzinie 19.14 dyspozytor dodzwonił się do niego, by ostatecznie ustalić miejsce zdarzenia. Mężczyzna był niegrzeczny, wulgarny, w rozmowie kilka razy zmieniał opis trasy, ostatecznie podał, że karetka powinna jechać przez Stoboje i prosto, drogą do Kamiennika. Informacja została przekazana zespołowi – dodaje rzeczniczka.
Będą dodatkowe szkolenia z topografii?
Tego typu sytuacji (jak choćby głośny przypadek z miejscowości Połom k. Olecka), związanych z topografią województwa może być więcej, chociażby ze względu na jego wielkość. Zatem czy w związku z podobnymi przypadkami WSPR w Olsztynie przeprowadzi dodatkowe szkolenia z topografii województwa? A może pojawią się nowe rozwiązania systemowe, które zniwelują tego typu sytuacje?
– Ambulanse stacjonujące w mieście Elbląg i w powiecie elbląskim nie są wyposażone w terminale statusów, które umożliwiają przesyłanie w czasie rzeczywistym dyspozytorom informacji o etapie realizacji zgłoszenia. Terminale te wyposażone są również w nadajnik GPS, który daje dyspozytorowi wiedzę o lokalizacji karetki, ułatwiają też pokierowanie zespołu we właściwe miejsce. Wszystkie pozostałe zespoły w województwie takie terminale posiadają. Dyspozytornia WSPR odbiera telefony alarmowe z terenu całego województwa. W sytuacji dużej ilości zgłoszeń, sporadycznie, może się zdarzyć, że osoba dzwoniąca będzie musiała dłużej oczekiwać na zgłoszenie się dyspozytora – w tym celu zostaną wprowadzone zmiany powodujące, w takich przypadkach, skrócenie czasu oczekiwania na zgłoszenie dyspozytora – wyjaśnia Maja Bezuch. – Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz Rozporządzenie dotyczące doskonalenia zawodowego dyspozytorów medycznych nie przewiduje szkoleń z zakresu topografii terenu, jednakże ze względu na rozległość województwa i specyfikę terenu, planujemy organizację takich szkoleń.
mw