UWAGA!

Chyba się z tym urodziłem

Elbląg, Mirosław Melerski, pasjonat Łęcza, poniżej akt lokacyjny wsi z 1299 r
Mirosław Melerski, pasjonat Łęcza, poniżej akt lokacyjny wsi z 1299 r (fot. Maciek Seroka).

Nie pan pierwszy pyta, skąd u mnie taka pasja do działania, do opracowywania scenariuszy imprez masowych i ich reżyserowania - mówi Mirosław Melerski, mieszkaniec Nadbrzeża prowadzący jubileuszowe spotkanie we wsi Łęcze. - Ja myślę, że chyba z tym się urodziłem. Może to talent, może ukryta chęć w człowieku sprawiły, że z czasem przerodziło się to w profesjonalizm. Zobacz fotoreportaż.

- Przed laty byłem dyrektorem Ośrodka Kultury w Sztumie - wspomina Melerski. - Zaangażowałem się bardzo w budowę na Ziemi Sztumskiej związkowego ruchu „Solidarność” i odczułem mocno represyjne działania ówczesnych władz. Zdecydowaliśmy się z żoną na emigrację do Niemiec. Tam pracowałem w renomowanej firmie wytwarzającej miniatury krzeseł na stanowisku menadżera produkcji. Z chwilą przejścia na emeryturę postanowiliśmy, by po 20 latach wrócić do Polski. Dzieci nam dorosły, a na rodzinne siedlisko wybraliśmy Nadbrzeże. Przyznam, że mam w sobie pasję tworzenia czegoś nowego, szukałem możliwości takich działań i znalazłem je w Stowarzyszeniu „Łęcze - wieś z perspektywą”. Zapisaliśmy się z żoną do grona osób, które chcą czynić dobro dla tej lokalnej społeczności.

 

Moja żona Danuta, dyplomowana archiwistka, odkryła w gdańskim archiwum akt lokacyjny wsi Łęcze. Wynika z niego, że została ona założona 12 marca 1299 roku, ale obchody rocznicowe, ze względów pogodowych, przenieśliśmy wzorem naszych poprzedników na czerwiec. Przygotowania do jubileuszu 710-lecia rozpoczęliśmy niedawno. Na apel Stowarzyszenia o włączenie się do obchodów jubileuszowych z entuzjazmem zareagowali łęczanie. Można powiedzieć, że było to typowe „pospolite ruszenie”. Właściciele obiektu rekreacyjnego Siedlisko „Lanzania” udostępnili teren na główne uroczystości, do przygotowań włączyli się nauczyciele szkoły, świetlica, klub sportowy, straż pożarna. Budowałem scenariusz imprezy, który systematycznie wzbogacano o nowe elementy. Udało się nam wszystkim doprowadzić imprezę do końca, a dobre recenzje, jakie otrzymujemy od uczestniczących w niej osób, motywują do dalszej pracy. Najcenniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że mamy w Łęczu grupę ludzi aktywnych, którzy pokazują, że można coś zrobić, nie tylko dla siebie, ale dla całej społeczności, dla jej integracji. Powstaje nowa droga, niebawem zbudowany będzie hotelik dla turystów, kwitnie życie sportowe w KS „Sokół”. Chcemy, by Łęcze było przyjazne turystom, by chcieli się tu zatrzymać, poznać naszą historię i unikatową spuściznę architektoniczną w postaci domów podcieniowych. To wszystko jest w zasięgu ręku, to jest nasz potencjał, który należy wykorzystać. Chcemy te możliwości stopniowo przekazywać lokalnej społeczności, mobilizować ją do podejmowania własnych działań w tym zakresie i tak, cegiełka po cegiełce, realizować cel główny Stowarzyszenia, a jest nim nasza nazwa „Łęcze - wieś z perspektywą”. Jestem przekonany, że to osiągniemy - podkreśla Mirosław Melerski.
      

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama