Co z tymi studentami?

Studia to nie tylko nauka i książki, to także spotkania z ciekawymi ludźmi, imprezy, które pamięta się do końca życia i dużo radości. Powinno to być widać zwłaszcza podczas juwenaliów, kiedy studenci dosłownie przejmują władzę w mieście i mają okazję pokazać, że są, a do tego świetnie się bawią. Jak jednak pokazuje praktyka co najmniej od dwóch lat elbląscy studenci niezbyt licznie chcą manifestować swoją obecność. Przykład? Dzisiejszy (23 maja) pochód ulicami miasta. Zobacz nasze zdjęcia oraz fotoreportaż z góry autorstwa Jacka Różańskiego, a także film.
Kilka osób przebrało się, sporo założyło koszulki, które przypominają, że w mieście są juwenalia (od ubiegłego roku nazywają się Turbinalia), ale to tylko niewielka część studenckiej braci. W elbląskiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej uczy się ok. 2600 studentów, natomiast na pochodzie, który z natury ma być barwny, kolorowy i głośny zjawiło się nie więcej niż dwustu.
- Juwenalia to największe święto podczas całego roku akademickiego - przyznaje dr hab. inż. Cezary Orlikowski, prorektor elbląskiej PWSZ. - Czemu jest tak mało studentów? Niewykluczone, że pochód przechodzi pewien kryzys. Poza tym jest bardzo gorąco, być może część chciała odpocząć i dopiero zjawią się później, na koncertach.
Jak dodaje prorektor studenci mieli jeszcze dziś zajęcia, do godz. 14.30, ale według Arkadiusza Grelika, przewodniczącego Rady Studentów PWSZ, było takie zalecenie rektora, żeby o godz. 13 wykładowcy oraz studenci na pochód poszli.
- Sami zastanawiamy się nad tym, dlaczego przyszło tak mało osób. Staraliśmy się zachęcić studentów do udziału w pochodzie - mówi Grelik.
Tym faktem był również zdziwiony Wojtek Pawłowski, student drugiego roku mechaniki i budowy maszyn, który jako jeden z nielicznych przebrał się na pochód, założył biały fartuch i mimo upału futrzane, białe łapy z pazurami.
- Chciałem w całości przebrać się za wilka, ale jest tak gorąco, że głowę sobie odpuściłem - mówi student. - Szkoda, że przyszło tak mało osób, też mnie to dziwi, że nie chciały wziąć udziału w pochodzie, przecież powinniśmy tego dnia się bawić.
Z kolei Alvaro Martinez Fernandez, hiszpański student, który do Elbląga przyjechał w ramach programu Erasmus cieszy się, że wreszcie jest tak ciepło i ma nadzieję, że wieczorem będzie więcej osób.
- Być może przyczyna leży w tym, że dużo ludzi pochodzi z okolicznych miejscowości i wolą ten weekend spędzić w domu - mówi. - Ja zamierzam dobrze się bawić, mam piwo, jest słońce, wokół fajni ludzie. Będzie dobrze - dodaje z uśmiechem.
Na tych, którzy jednak zdecydują się przyjść czekają koncerty, natomiast o godz. 18.30 prezydent Jerzy Wilk symbolicznie przekaże żakom klucze do miasta.
- Juwenalia to największe święto podczas całego roku akademickiego - przyznaje dr hab. inż. Cezary Orlikowski, prorektor elbląskiej PWSZ. - Czemu jest tak mało studentów? Niewykluczone, że pochód przechodzi pewien kryzys. Poza tym jest bardzo gorąco, być może część chciała odpocząć i dopiero zjawią się później, na koncertach.
Jak dodaje prorektor studenci mieli jeszcze dziś zajęcia, do godz. 14.30, ale według Arkadiusza Grelika, przewodniczącego Rady Studentów PWSZ, było takie zalecenie rektora, żeby o godz. 13 wykładowcy oraz studenci na pochód poszli.
- Sami zastanawiamy się nad tym, dlaczego przyszło tak mało osób. Staraliśmy się zachęcić studentów do udziału w pochodzie - mówi Grelik.
Tym faktem był również zdziwiony Wojtek Pawłowski, student drugiego roku mechaniki i budowy maszyn, który jako jeden z nielicznych przebrał się na pochód, założył biały fartuch i mimo upału futrzane, białe łapy z pazurami.
- Chciałem w całości przebrać się za wilka, ale jest tak gorąco, że głowę sobie odpuściłem - mówi student. - Szkoda, że przyszło tak mało osób, też mnie to dziwi, że nie chciały wziąć udziału w pochodzie, przecież powinniśmy tego dnia się bawić.
Z kolei Alvaro Martinez Fernandez, hiszpański student, który do Elbląga przyjechał w ramach programu Erasmus cieszy się, że wreszcie jest tak ciepło i ma nadzieję, że wieczorem będzie więcej osób.
- Być może przyczyna leży w tym, że dużo ludzi pochodzi z okolicznych miejscowości i wolą ten weekend spędzić w domu - mówi. - Ja zamierzam dobrze się bawić, mam piwo, jest słońce, wokół fajni ludzie. Będzie dobrze - dodaje z uśmiechem.
Na tych, którzy jednak zdecydują się przyjść czekają koncerty, natomiast o godz. 18.30 prezydent Jerzy Wilk symbolicznie przekaże żakom klucze do miasta.
mw