UWAGA!

----

EKO – rozmyślania na 3-lecie (opinia nadesłana)

 Elbląg, EKO – rozmyślania na 3-lecie (opinia nadesłana)

Przy okazji spotkania na jakie zostałem zaproszony 11 listopada członkowie Elblaskiego Komitetu Obywatelskiego i przyjaciele zastanawiali się nad samym komitetem i jego przyszłością… a przynajmniej próbowali się zastanowić.

Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami z funkcji prezesa stowarzyszenia rezygnuje znany elbląski działacz społeczny Arkadiusz Jachimowicz (rezygnacja ma być do końca roku).
       Czego EKO ma więcej sukcesów, czy porażek? Jeżeli przyjrzymy się na to z oddali i chłodnym okiem osoby niezaangażowanej w to przedsięwzięcie to niestety zauważymy więcej minusów niż plusów. Mam nawet wrażenie, że za wszelką cenę na wspomnianym spotkaniu chciano uwypuklić te drugie, a o pierwszych tj. minusach zapomnieć lub udać, że ich nie ma. Małe dzieci tak czasami się zachowują: zakrywając sobie oczy udają, że ich nie widać.
       Trochę się dziwię, że takie tuzy, które tworzyły EKO jako ruch społeczny nie były w stanie skutecznie przeprowadzić merytorycznych rozliczeń po wyborach. No właśnie wybory samorządowe i wynik EKO jest niejednoznaczny i stanowi oś sporu.
       Z jednej strony dotychczasowy zarząd uważa, że wynik w granicach 6 proc. to sukces… ja natomiast widzę ewidentną porażkę, bo nie udało się osiągnąć podstawowego celu tj. choć jednego miejsca w Radzie Miejskiej. To klasyczny dylemat czy szklanka jest do połowy pusta czy do połowy pełna.
       Pewnie, gdyby EKO osiągnęło mniej niż 6 proc. to propaganda sukcesu głosiłaby, że sukcesem był sam start itp… Co zaważyło na takim wyniku? Wydaje mi się, że chodzi tu o brak wyrazistości prezentowanych poglądów. Taka chwiejność charakterystyczna zresztą dla obecnego zarządu została źle odebrana przez elblążan. Czy człowiek, który przez lata współpracował z miastem tj. z Henrykiem Słoniną mógł być realną opozycją? Patrząc na wypowiedzi z okresu wyborów jakie udało mi się odnaleźć, widzę, że zamiast wyrazistej postawy EKO zajęło pozycję wyczekującą. Uznano, że lepiej będzie nie popierać nikogo i w ten naturalny sposób poprzeć ewentualnego zwycięzcę (kimkolwiek on by nie był). Niestety wyborcy odczytali to prawidłowo - jako kunktatorstwo i ciche popieranie starego porządku…
       Prawdziwą tragedią były wybory prezydenckie i brak kandydata EKO… Oczywiście szans na zwycięstwo nie było tam żadnych, ale jednak taki lider mógłby przysporzyć komitetowi kilku dodatkowych głosów. Zastanawiam się dlaczego A. Jachimowicz nie zgodził się na kandydowanie? Może obawiał się, że przy okazji jakiejś debaty okaże się, że poza wiedzą na temat Organizacji Pozarządowych niewiele więcej wie o potrzebach i bolączkach mieszkańców? Król okazałby się nagi i co wtedy począć?
       Już pomijam milczeniem postawę prof. Hochleitnera, który w pierwszej kolejności udał się do biskupa po poparcie, a gdy go nie otrzymał, w jednej z wypowiedzi uznał Henryka Słoninę za najlepszego kandydata na włodarza miasta.
       Niezbyt przemyślanym pomysłem było przekształcenie EKO w stowarzyszenie tj. zamknięcie ruchu społecznego w gorset osobowości prawnej. Korzyści z tego płynące są oczywiste: na przykład możliwość ubiegania się o dotację, czy udział w różnych konkursach projektów (z dziedziny demokracji obywatelskiej). Nikt się jednak nie zastanowił, że ubranie komitetu obywatelskiego w sztywne ramy zabije prędzej czy później tę obywatelskość, którą rozumiem przez nieskrępowane wyrażanie opinii i różnorodność działań.
       Tymczasem wszystko zostało podporządkowane prezesowi. Jeszcze pół biedy gdyby ów prezes nie był szefem kilku innych organizacji czy instytucji. Tymczasem A. Jachimowicz jako prezes ESWIP-u i przewodniczący Rady Organizacji Pozarządowych był aż nazbyt zależny od miasta, żeby stanowić dlań czytelną i wyrazistą opozycję. Choć z drugiej strony, czy w Elblągu jest dziś jakakolwiek opozycja?
       SLD mnie najbardziej ubawił, bo pokazał swoją chciwą twarz. Nie słyszałem argumentu, że SLD wychodzi z układu z PO z powodów programowych… oni wyszli po nie dostali konfitur… znaczy dostali figę z makiem.
       Dziś EKO doszło do ściany. W tym momencie może albo stać się na powrót komitetem obywatelskim w prawdziwym znaczeniu tego słowa, do którego stowarzyszenie będzie tylko przybudówką przydatną dla działań natury formalnej, albo zginąć pozostawiając po sobie tylko westchnienie niespełnionych marzeń.
      
dr Michał Glock

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • nalezy zlikwidowac to smieszne EKO. Jachimowicz nie startowal w wyborach na prezydenta bo bal sie zabierac glosow Nowaczykowi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Nowa Prawica(2012-11-13)
  • Rannego lwa - byle osioł kopie - mówi stare elbląskie przysłowie. Zobaczymy zatem ile jest osłów - w naszym mieście. Już jeden ryczy. Nie jestem i nie byłem miłośnikiem p. Jachowicza. A to dlatego - że nic mnie nie nastraja tak wrogo do ludzi - jak Ich zachłanność stanowisk. Chęć bycia wszędzie. Nie znoszę ludzi - którzy konkurują z Panem Bogiem. Jak Wszystkim wiadomo - Bóg występował w Trzech osobach. I ja powiedziałem sobie - zgoda ! Ale tylko Ten wyjątek. Ale znaleźli się naśladowcy ! Jeden z Nich na szczęście się opamiętał. I dobrze. Nie ma sensu tkwić w czymś - co nie daje żadnej nadziei. Można było to uczynić wcześniej. Coś co zostało powołane do życia - było celowe - ale na tamten czas. Czas miniony. Zmieniają się realia polityczne - społeczne. Trzeba to zrozumieć - i nie tkwić przy torach - po których już dawno nie jeżdżą pociągi. Śmiała i odpowiedzialna decyzja p. Jachowicza o zrezygnowaniu z funkcji - nie może być przedmiotem snucia jakiejkolwiek teorii - o powód odejścia p. Jachowicza. Nawet przez tak przenikliwego człowieka - jak Pan doktorze ! Bo póki co - Pan na razie nikogo nie zadziwił. Choć prawdą jest - przy wypadkach - jesteś Pan pierwszy ! Nie ma co się rozmieniać i rozdrabniać w życiu - Panie Jachowicz Cała energia w jeden cel. No może w dwa - ale niech Pan pamięta - bez przesady.
  • znakomita charakterystyka Jachimowicza, mistrz pozorów działania
  • Niełatwo być działaczem społecznym. Ci co się tym parają - wiedzą o czym mówię. Cieszę się, że EKO budzi tyle troski, ciągle uważam, że to potrzebna i przyszłościowa organizacja obywatelska. Nie wiem, czy o tym publicznie informowałem, ale wcale nie chciałem być prezesem EKO, po jego zarejestrowaniu jako stowarzyszenie. Chętnych nie było, a sprawa ważna, więc podjąłem się tego. Gdy uznałem, że sytuacja na tyle się ustabilizowała, że można zrezygnować z szefowania, zrobiłem to. W grudniu EKO będzie miał nowego prezesa. Zrobiłem w EKO tyle na ile czas i możliwości pozwalały. Teraz czas na innych. Najbardziej śmieszy mnie jak ktoś pisze, że te funkcje są jakoś opłacane. Niech skrzyknie 15 osób, założy stowarzyszenie, zostanie prezesem i zobaczy jak kasa się posypie. .. Pozdrawiam wszystkich związanych z EKO i wszystkich elblążan, którzy nie poddają się i działają społecznie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Arkadiusz Jachimowicz(2012-11-13)
  • Panie Arkadiuszu, jest Pan chyba mistrzem wymyślania wszelkiego rodzaju rad, stowarzyszeń, komitetów i sam Pan Bóg już chyba nie nadąża, czego jeszcze. .. Co z pewnością wprowadza wiele osób w błąd. .. Nie oszukujmy się, elbląskie organizacje to są w większości "firmy" które pozyskują pieniądze żeby "przetrwać". .a ile w tym pasji i zaangażowania? Podobno w Elblągu jest ponad 300 organizacji pozarządowych. .. więc pytam, gdzie one są? Ile z nich na serio działa? Z 30? Chociaż i to będzie zbyt duża liczba. .. Bardzo wiele jest projektów wymyślanych na siłę tylko żeby pozyskać pieniądze. .tak niestety jest! Do tego duża część stowarzyszeń, zajmuje się wszystkim i niczym. .a ich cele statutowe są rozległe jak Syberia. .. (od działań kulturalnych, poprzez ekologię i na pomocy społecznej kończąc) to również przykra prawda. .. Mimo wszystko życzę Panu powodzenia w dalszej działalności i wszystkiego dobrego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Wanda Lis(2012-11-13)
  • sądzę, że ilość stowarzyszeń nie powinna podlegać dyskusji, i tak te najlepsze przetrwaja. Przecież przynależność do jakiejkolwiek nie jest obowiązkowa. Żyj i daj żyć innym.
  • Elbląg powinien być rządzony przez króla. Od obywatelskości to już pawia można puszczać. Platforma Obywatelska, Komitet Obywatelski, budżet obywatelski, konsultacje społeczne czyli obywatelskie w każdym temacie. Kto normalny wytrzyma taką dawkę „ obywatelskości” . To co sie dzieje od jakiegoś czasu to po prostu są obywatelskie jaja. Kto w ogóle ma rządzić w mieście? Obywatele. Mądry król jest w Elblagu potrzebny. No na przykład ja - Czerwony
  • nie podoba mi się ten tekst. Mało kto wie ile zaangażowania i nadstawiania karku wymaga prowadzenie organizacji. A. Jachimowicz zapoczątkował naprawdę wiele inicjatyw dzięki którym możemy móc współdecydować o wydarzeniach w mieście, po raz pierwszy radni miejscy poddają się ocenie mieszkańców. .wymienieć można długo i wg mnie należy się szacunek !!
  • Jeżeli Nowa Prawica nie widzi potrzeby budowy społeczeństwa obywatelskiego, to czego Ona właściwie chce? Natomiast zgadzam sie z oceną "CZ", że nie ma co sterczeć przy torze, po którym nawet pociąg EKO dalej nie pojedzie. Moja teza jest taka. .. należy pilnie przestawić zwrotnicę. Zadałem więc sobie pytanie - czy to działanie jest jeszcze możliwe? Biorąc jednak pod uwagę sygnał EKO o rozpoczęciu cyklu spotkań dotyczących przyszłości tej obywatelskiej inicjatywy - także w gronie przyjaciół, przyjąłem że właśnie ten zespół byłych twarzy EKO, jako ruchu obywatelskiego tę zwrotnicę odpowiedzialnie uruchomi. Ale już stało się inaczej. Koniunkturalnie, gdyż bez udziału "przyjaciół" ( po co zatem wykaz na stronie EKO?) i tylko w gronie kilku członków ( dotychczasowy zarząd i elita EKO). Poza pomysłem na Radę Barometru Aktywności Radnych, której nie reprezentują mieszkańcy dzielnic Elbląga, a który staje się wyrocznią oceny pracy radnych przez elbląskich dziennikarzy wchodzących w skład rady BAR, ten zarząd EKO stał się bierny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Edward Pukin(2012-11-13)
  • Cd. Elbląski Komitet Obywatelski niczym ciekawym elblążan nie zainteresował, nie zainspirował do działania partnerskiego a wręcz odwrotnie, wiele utracił oddając pole innym formacjom. Nawet sztandarowy pomysł na Rady Dzielnic przegapił, a inicjatywę Społecznej Rady Osiedla na Zatorzu, która mogłaby stać się prekursorem osiedlowych integracji mieszkańców. .. zignorował. Jakiegoś "kopa" tej obywatelskiej ( chyba już tylko z nazwy ) organizacji należałoby dać, ale czy znajdą się w gronie członków odważni "obywatele", którzy podejmą naprawę Komitetu? Czy koniunkturalizm jeszcze raz zatriumfuje? A jeśli tak, to co dalej? Na to pytanie nie odpowiedzieli sobie dyskutanci o przyszłości EKO i dobrze się stało, że chociaż autor publikacji stara się publicznie, czyli po obywatelsku zastanawiać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Edward Pukin(2012-11-13)
  • Warto zwrócić uwagę jak A. Jachimowicz podzielił ruch EKO i jego członkowie, którzy nie wstąpili do stowarzyszenia, a nowe EKO jako stowarzyszenie było potrzebne jak należy przypuszczać do jakiegoś projektu -patrz analogiczna sytuacja z powstaniem stowarzyszenia na Zatorzu, któremu prezesuje Kochanowski. Warto zadać pytanie i obalić mit co to jest społecznik? Bo mi się kojarzy z osobą co za swoje działanie nie dostaje pensji!
  • Odchodzący Prezes powinien zostawić "Białą Księgę" z bilansem dokonań. Nowe otwarcie to szansa na max 2 mandaty radnych ale warto mierzyć w osoby potrafiące wprowadzić do Rady Miejskiej nową jakość. Pytanie czy w EKO ktoś taki jest
Reklama