UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • jacy nauczyciele taka płaca.
  • idąc tym tropem jaki lekarz taka płaca jaka pielęgniarka taka płaca itd. Gratuluje głupoty. Jaki kretyn taki rozum albo odwrotnie. Ale szkoda gadać
  • 18 godzin, ale 45 minutowych
  • Do tych, co każą nauczycielom zmienić pracę - długoletni nauczyciel nie może zmienić zawodu, ponieważ nie dostanie emerytury. Musi mieć nauczycielską, a takową może dostać tylko pracując co najmniej dwadzieścia lat w swoim zawodzie (czy nawet dłużej). Do emerytury nienauczycielskiej są inne przepisy, a stary nauczyciel nie zdąży ich spełnić. Najpierw sprawdźcie, później udzielajcie porad.
  • Hej, o czym Wy mówicie? Czy ktoś wreszcie się zajmie nauczycielami przedszkoli? Oni nie mają ferii, wakacji, też mają pracę domową w postaci przygotowywania nowych zajęć z dziećmi w domu, bo do przedszkola trzeba iść od razu przygotowanym {nie można wyjść w trakcie zajęć jak nauczyciele w szkole, nie ma podziału na 45 minut, gdzie nauczyciel się jeszcze spóźni, bo był w palarni, jest 8 lub 6 godzin ciężkiej pracy w hałasie, nie ma przerw 5-, 10-, 15-minutowych} i nikt im za to dodatkowo nie płaci jak nauczycielom szkoły za sprawdzanie prac domowych (klasówek, testów)
  • Do pani przedszkolanki (sadząc) po wpisie. Nie wiem skąd masz informacje o pieniądzach za sprawdzanie zeszytów(Tak było ostatnio w latach 80) Nie porównuj pracy przedszkolanki z pracą w szkole- jak jest w przedszkolach to większość rodziców wie- są "przechowalnią"| dzieci- zwłąszcza w młodszych grupach- ciągle na leżaczkach żeby Pani nie przeszkadzać, na dwór nie wyjda bo to dodatkowa odpowiedzialnośc i kłopot. Kto wam broni domagać sie swojego. Co dziwne nikt nie atakuje pielęgniarek (w większości leni) jak chcą pieniędzy, lekarzy ( w większości łapówkarzy) górników (najlepiej zarabiajacej grupy społecznej) tylko jak biedny nauczyciel się wychyli to zaraz mu po łbie. Tylko bez nauczyciela nie będzie ani lekarza ani pielęgniarki ani górnika ani przedszkolanki. Żałosne są te wpisy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rodzic(2008-01-20)
  • Po pierwsze nie ma takiego określenia jak przedszkolanka, bo komuna się skończyła razem z nim. Po drugie kompletnym brakiem szacunku określa się panie pracujące w przedszkolu, jeżeli tak się o nich mówi. To tak jakby powiedzieć o policjancie: misiak na rowerze, o budowlańcu: dekiel, o pielęgniarce: piguła, o lekarzu: konował, o robotniku: fizol, o pracowniku biurowym: biurkowiec, o adwokacie: papuga, itd. Nie wiem, z jakiej grupy społecznej są komentujący, ale nie o to chodzi. Po trzecie słowo przedszkolanka mówi tylko o pracy w przedszkolu, a są tam również: dyrektorka, księgowa, (czasem sekretarka), woźna, ochroniarz i sprzątaczka. Po czwarte słownikowa definicja "przedszkolanki" to nauczycielka przedszkola. Po piąte nazwa tego zawodu brzmi nauczyciel przedszkola. Po szóste przepisowo są pod Kartą Nauczycielską. Po siódme mają wykształcenie kierunkowe np. edukacja wczesnoszkolna, nauczanie początkowe. Po ósme mogą mieć wykształcenie kierunkowe średnie/licencjackie/magisterskie. Po dziewiąte są nauczycielami-stażystami/kontraktowymi/dyplomowanymi. Po dziesiąte zarabiają ok. 1000 zł na całym etacie lub na pół etatu 500 zł.
  • czyli przedszkolanka- nauczyciel przedszkola:))))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    językoznawca(2008-01-21)
  • Przedszkolanka jest określeniem potocznym i tylko dlatego jest to określenie w słowniku, że niektórzy ludzie go jeszcze używają. Jakby ludzie tego określenia już nie używali, to nie byłoby go w słowniku. Tak mówią językoznawcy. Nauczycielkom przedszkoli to sformułowanie się nie podoba, więc przestańmy go używać, to nie go nawet w słowniku. Wasza przedszkolanka to po prostu nauczyciel przedszkola. Są tam tylko kobiety, bo wiadomo, że mężczyźni się do tego zawodu nie nadają, więc nauczycielki przedszkoli. Także jednym słowem nauczycielka, nie przedszkolanka. Bo tych ze szkół nie nazywacie "szkółki".
Reklama